,
Obserwuj
Polityka

Szokujący wywiad Andrzeja Dudy. "To efekt pewnej reakcji lękowej"

oprac. Marta Zdanowska
3 min. czytania
10.07.2025 12:22
Andrzej Duda w wywiadzie w kontekście środowiska sędziowskiego mówił o "wieszaniu za zdradę". - To wyrażona przez prezydenta w bardzo arogancki sposób, ale jednak zapowiedź tego, co może przerodzić się w pewien plan polityczny - komentował w TOK FM prof. Cezary Obracht-Prondzyński.
|
|
fot. youtube.com/@OtwartaKonserwa
  • Andrzej Duda w środowym wywiadzie udzielonym na kanale YouTube 'Otwarta Konserwa' mówił o usunięciu sędziów z zawodu "bez prawa do stanu spoczynku", jeśli środowisko nie dokona samooczyszczenia";
  • Prezydent przytoczył w tym kontekście brutalną opinię, według której "w Polsce jest tyle zdrady, bo dawno nikogo nie powieszono";
  • "Trudno wchodzić tutaj w rolę terapeuty i wnioskować, która sprężynka w duszy prezydenta zagrała. Ale wydaje mi się, że można spojrzeć na to z takiej perspektywy, że jest to efekt pewnej reakcji lękowej" - komentował w TOK FM prof. Cezary Obracht-Prondzyński.

Prezydent Andrzej Duda w ostrych słowach odniósł się do środowiska sędziowskiego, sugerując możliwość jego radykalnej przebudowy. W wywiadzie udzielonym - założonemu przez Krzysztofa Ziemca - kanałowi 'Otwarta Konserwa', Nowemu Ładowi oraz Klubowi Jagiellońskiemu zapowiedział możliwość usunięcia części sędziów z zawodu.

W rozmowie prezydent zacytował także brutalną opinię, którą miał usłyszeć od jednej z osób: - Niedawno jeden człowiek powiedział do mnie bardzo brutalnie: "Wie pan, dlaczego w Polsce jest tyle zdrady i warcholstwa bezczelnego? Ponieważ dawno nikogo nie powieszono za zdradę". To straszne, ale w tych słowach jest prawda (...). Kara ma również walor odstraszający - mówił dalej Andrzej Duda.

Wpis Dudy wywołał lawinę komentarzy. 'Nie powinien się na ten temat wypowiadać'

Prezydent Duda wspomniał o "wieszaniu". "To efekt pewnej reakcji lękowej"

Słowa Andrzeja Dudy zbulwersowały opinię publiczną. - Trudno wchodzić tutaj w rolę terapeuty i wnioskować, która sprężynka w duszy prezydenta zagrała. Ale wydaje mi się, że można spojrzeć na to z takiej perspektywy, że jest to efekt pewnej reakcji lękowej. Obawy, że oto gdzieś, ktoś, kiedyś - być może nie w krótkim horyzoncie czasowym - będzie mógł i chciał pociągnąć prezydenta do odpowiedzialności za to, co zrobił w wymiarze sprawiedliwości. A jak wiadomo, najlepszą obroną jest atak. I nastąpiła eskalacja - komentował w "Poranku TOK FM" prof. Cezary Obracht-Prondzyński.

Zdaniem kierownika Zakładu Antropologii Społecznej w Instytucie Socjologii Uniwersytetu Gdańskiego to też "wyrażona przez prezydenta - w bardzo arogancki sposób, ale jednak zapowiedź tego, co może nie zostało jeszcze wyartykułowane, ale może przerodzić się w pewien plan polityczny".

- Wyobraźmy sobie taką sytuację, że mamy prezydenta Karola Nawrockiego i mamy większość sejmową w przyszłym parlamencie, która może zechcieć rozwiązać problem wymiaru sprawiedliwości jednym krótkim ruchem, np. nocną ustawą - wskazał w rozmowie z Karoliną Lewicką. I przypomniał, że z takimi rzeczami mieliśmy już do czynienia w przypadku służby cywilnej. Doszło do tego po wyborach w 2015 roku, które wygrało Prawo i Sprawiedliwość.

W ocenie eksperta - w wypowiedzi prezydenta Dudy była zawarta groźba, że sędziowie nie będą mieli uposażeń emerytalnych. - Czyli jak się nie podporządkujesz, to cię ukarzemy - mówił.

Gość TOK FM wskazał jeszcze jedną istotną perspektywę słów Andrzeja Dudy. - Tutaj potraktowałbym prezydenta jako papierek lakmusowy czy raczej próbny balon, który reaguje na nastroje społeczne. Następuje wyraźny proces radykalizacji i to radykalizacji i kulturowej, politycznej, emocjonalnej. Przyzwyczajamy się do pewnych gestów, słów, zachowań i w każdym następnym kroku, w każdej następnej odsłonie jest o kroczek dalej, jest o kroczek mocniej - podsumował prof. Cezary Obracht-Prondzyński.