,
Obserwuj
Polityka

Ile osób ułaskawił Duda? "Niedużo, ale spektakularnie". Do prezydenta-rekordzisty mu daleko

jsx, oprac. Anna Siek tokfm.pl
3 min. czytania
17.07.2025 06:34
Andrzej Duda nie jest prezydentem, który ułaskawił najwięcej osób. - Niedużo, ale spektakularnie - tak o ułaskawieniach Dudy mówił w TOK FM Jarosław Kuisz, który jest zwolennikiem likwidacji prawa łaski. Ocenił, że to relikt. D tego polskie przepisy są tak skonstruowane, że "prezydent może uruchomić fabrykę ułaskawień".
|
|
fot. Źródło: Wojciech Olkuśnik/East News
  • Andrzej Duda na trzy tygodnie przed zakończeniem swojej drugiej kadencji, częściowo ułaskawił Roberta Bąkiewicza. Wcześniej prezydent sięgał po akt łaski m.in. w przypadku ludzi ze swojego obozu politycznego - Mariusza Kamińskiego i Macieja Wąsika. Wśród ułaskawionych przez Dudę byli też - przypomnijmy - Magdalena Ogórek i Rafał Ziemkiewicz;
  • Jak mówił w TOK FM dr Jarosław Kuisz z Kultury Liberalnej, prezydentem, który podpisał najwięcej ułaskawień, był Aleksander Kwaśniewski;
  • Zdaniem Kuisza prawo łaski to "relikt dawnej epoki" i dobrze byłoby z niego zrezygnować.

 

Andrzej Duda częściowo ułaskawił Roberta Bąkiewicza skazanego za naruszenie nietykalności cielesnej kobiety. Dzięki tej decyzji kontrowersyjny polityk nie będzie musiał wykonać skazującego wyroku sądu w zakresie ograniczenia wolności - obowiązku pracy na cele społeczne. Bąkiewicz został skazany za zaatakowanie i zepchnięcie ze schodów aktywistki znanej jako "babcia Kasia". Kancelaria Prezydenta przekazała, że Andrzej Duda "podejmując decyzję o skorzystaniu z prawa łaski, miał na uwadze m.in.: pozytywną opinię środowiskową, incydentalny charakter czynu, ustabilizowany tryb życia" Bąkiewicza.

Andrzej Duda do tej pory - przez dwie kadencje ułaskawił 146 osób, a odmówił prawa łaski w przypadku 970. - Niedużo, ale spektakularnie - komentował w "TOK 360" dr Jarosław Kuisz z Kultury Liberalnej i Uniwersytetu Warszawskiego.

Jak przypomniał, Aleksander Kwaśniewski podczas 10 lat prezydentury ułaskawił ponad 4,3 tys. osób. I tego wyniku nikt nie pobił. - To było naprawdę z przytupem i łatwo zapominamy, że były tam osoby powiązane z jego obozem politycznym, związane na przykład z aferą starachowicką - dodał gość TOK FM. Do tej grupy zalicza się m.in. Zbigniew Sobotka, czyli jednego ze skazanych w tej aferze, który - tak jak Kwaśniewski - był wśród założycieli Socjaldemokracji Rzeczypospolitej Polskiej, zasiadał w Sejmie i był też wiceministrem w rządach SLD.

Prezydencka łaska

 

Lech Wałęsa ułaskawił ponad 3,4 tys. osób, Bronisław Komorowski - 360, a Lech Kaczyński - 201. Kuisz stwierdził, że ułaskawienie niemal 8 tys. osób przez Wałęsę i Kwaśniewskiego to "dziedzictwo kolorowych, niekoniecznie przyjemnych lat dziewięćdziesiątych".

Prezydenturę Dudy zapamiętamy nie tylko przez pryzmat ułaskawienia Bąkiewicza. Bo ciekawych nazwisk było w gronie ułaskawionych więcej.

- Dużo osób drapało się w głowę, jak zakwalifikować to, kiedy ułaskawił aktywistę Jana Śpiewaka w 2020 roku. Gest, który się wpisywał w coś ponad podziałami politycznymi. Aktywista określający siebie jako lewicowy został ułaskawiony przez prezydenta prawicy. Ale zarówno Śpiewak, jak i Duda określają się jako obecni na scenie politycznej z antyliberalnych pozycji. Może to ich powiązało - ocenił Kuisz w rozmowie z Wojciechem Muzalem.

Inny głośny przykład to ułaskawienie przed wydaniem prawomocnego wyroku Mariusza Kamińskiego i Macieja Wąsika. - Prawnicy zgrzytali zębami, że to skandal. Ale Trybunał Konstytucyjny Julii Przyłębskiej przychylił się do decyzji Dudy - przypomniał. Co ciekawe, w przypadku duetu polityków związanych z PiS, ułaskawienia były aż dwa: na początku pierwszej kadencji Dudy w 2015 roku oraz w 2024 roku. Takiego "osiągnięcia" nie ma na koncie żaden inny prezydent.

Duda pójdzie w politykę? 'Ma taki dar zarządzania ludźmi, że gdyby miał dwie kury, to by mu się rozbiegły'

Po co prezydentowi prawo łaski? "Relikt dawnej epoki"

 

Gość TOK FM uważa, że powinno się znieść prezydenckie prawo łaski. - To absurdalne. Relikt dawnej epoki, władzy królewskiej, kiedy z boskiego namaszczenia można było ułaskawić, kogo się chce - ocenił.

I przypomniał, że artykuł Konstytucji RP o prawie łaski stanowi, że nie można go stosować wedle własnego widzimisię i go nadużywać. - Prawda jest taka, że poza drobnymi wyjątkami (...) prezydent w zasadzie może uruchomić fabrykę ułaskawień w Pałacu Namiestnikowskim. I nikt mu nic nie może zrobić - podkreślił Kuisz.

- Nie liczmy na to, że politycy będą się sami ograniczać, to jest skrajna naiwność - zakończył gość "TOK 360".