,
Obserwuj
Polityka

Brat Bodnara i syn Bieńka generałami. "Skala nepotyzmu porównywalna do PiS"

3 min. czytania
18.07.2025 10:29
Prezydent Andrzej Duda, na osobistą prośbę ministra obrony Władysława Kosiniaka-Kamysza, wręczył awanse generalskie płk. Piotrowi Bieńkowi, synowi doradcy ministra obrony gen. Mieczysława Bieńka oraz płk. Mirosławowi Bodnarowi, który jest bratem ministra sprawiedliwości Adama Bodnara - wynika z ustaleń Onetu. Na czele funduszu wspierającego nowe technologie w wojsku szef MON postawił natomiast Mateusza Zawistowskiego - zięcia Dudy.
|
|
fot. East News/Wojciech Olkuśnik
  • Prezydent Duda, na prośbę ministra obrony narodowej Kosiniaka-Kamysza, awansował na generałów syna doradcy MON gen. Mieczysława Bieńka oraz brata ministra sprawiedliwości Adama Bodnara- podał Onet. Zięć prezydenta Dudy został natomiast szefem instytucji zarządzającej funduszem obronnym;"Skala nepotyzmu przy wyznaczaniu na stanowiska generalskie jest porównywalna do czasów PiS" - ocenili wojskowi w rozmowie z dziennikarzami serwisu;
  • MON poproszony o komentarz w sprawie, zapewniał, że "nominacje (...) nie noszą znamion nepotyzmu", a awansowani oficerowie "posiadają doświadczenie, umiejętności i kompetencje".

 

W czwartek, 17 lipca, podczas uroczystości w Krakowie, płk Piotr Bieniek - drugi syn gen. Bieńka - objął dowództwo 6. Brygady Powietrznodesantowej. "Minister nie miał czasu, aby przyjechać na uroczystość wyznaczenia dowódców innych brygad, ani nawet dywizji. (...) Teraz nagle jedzie do Krakowa, w dodatku z całym dworem. To jest kpina" - skomentował anonimowo generał, uczestnik misji w Iraku i Afganistanie, w rozmowie z Marcinem Wyrwałem i Edytą Żemłą z Onetu.

Atak na artystów z Senegalu. Jest śledztwo prokuratury w Zamościu

"Syn generała może więcej"

Postać gen. Bieńka seniora budzi kontrowersje. Choć formalnie jest tylko społecznym doradcą ministra, informatorzy serwisu twierdzą, że "z tylnego siedzenia decyduje o wielu kwestiach m.in. o obsadzie kluczowych stanowisk". "W resorcie obrony większość dokumentów jest tajna. W czym Bieniek może doradzać Kosiniakowi, skoro nie może czytać dokumentów?" - pytał były oficer MON. Jak przypomniał Onet, generał stracił certyfikat bezpieczeństwa po tym, jak został skazany za jazdę po pijanemu.

Sam płk Piotr Bieniek również ma kontrowersyjną przeszłość. W 2016 r. uczestniczył w bójce z udziałem policjantek i funkcjonariusza Straży Miejskiej. Choć groziło mu wydalenie z wojska, ostatecznie nie poniósł konsekwencji. "Gdybym ja pobił policjanta, to z wojska wyleciałbym z wielkim hukiem, ale jak widać syn generała może więcej" - powiedział jeden z oficerów.

Władysław Kosiniak-Kamysz i prezydent Andrzej Duda znają się od lat. "Z panem prezydentem byliśmy w radzie miasta razem przez ten sam czas (...). Znamy się od lat. Myślę, że mamy do siebie wzajemny szacunek" - przyznał sam minister w programie Kanału Zero.

Co, gdy wybuchnie wojna? 'Dziesiątki razy słyszałem: 'Panie generale, po wyborach''

Awans brata Adama Bodnara. "Z dronami ma tyle wspólnego, co ja z baletem"

Nominację generalską otrzymał także płk Mirosław Bodnar, brat ministra sprawiedliwości i prokuratora generalnego Adama Bodnara. Choć ten ma doświadczenie w logistyce i administracji, został szefem Inspektoratu Systemów Bezzałogowych. "To jest mądry gość, ale z dronami ma tyle wspólnego, co ja z baletem" - ironizował oficer z Sił Powietrznych.

Jak wskazano na łamach Onetu, kariery zarówno brata ministra Bodnara, jak i syna gen. Bieńka przyśpieszyły po objęciu władzy przez koalicję rządzącą. Choć Biuro Bezpieczeństwa Narodowego (BBN) początkowo rekomendowało wstrzymanie awansów, to "na wyraźną prośbę Andrzeja Dudy" zaakceptowano nominacje. "W tej sprawie minister Kosiniak-Kamysz osobiście rozmawiał z prezydentem" - potwierdził urzędnik z pałacu prezydenckiego.

W podobny sposób awansował płk Piotr Pacek, syn gen. Bogusława Packa, który dzięki protekcji gen. Wiesława Kukuły objął strategiczne stanowisko w Sztabie Generalnym, mimo braku odpowiedniego doświadczenia.

Były sportowiec doradcą Karola Nawrockiego? 'Nie zaprzeczam i nie potwierdzam'

Zięć Andrzeja Dudy. Najpierw awans, potem ślub

Na uwagę zasługuje również awans Mateusza Zawistowskiego, od niedawna męża Kingi Dudy. Jak ujawniono, "20 czerwca 2024 r. ten młody prawnik zostaje prezesem MS Towarzystwo Funduszy Inwestycyjnych, którego jedynym akcjonariuszem jest Polska Grupa Zbrojeniowa". Dwa tygodnie później odbył się jego ślub z córką prezydenta.

Wojskowi nie kryją oburzenia decyzją Kosiniaka Kamysza. "Skala nepotyzmu przy wyznaczaniu na stanowiska generalskie jest porównywalna do czasów PiS" - stwierdzili. Ich zdaniem "przygotowani do dowodzenia oficerowie są pomijani", a "w górę idą ci, którzy mają koneksje".

W odpowiedzi na pytania Onetu MON przekonywał, że "nominacje (...) nie noszą znamion nepotyzmu", a awansowani oficerowie "posiadają doświadczenie, umiejętności i kompetencje". Odparto także zarzuty dotyczące Zawistowskiego. "Wicepremier nigdy nie rozmawiał z prezydentem RP na temat p. Mateusza Zawistowskiego. Nie miał też wiedzy, że jest on narzeczonym córki prezydenta RP" - skomentował resort.

Posłuchaj: