Zmiany w rządzie prezentem dla twardego elektoratu PO? "Prztyczek w kierunku Andrzeja Dudy"
- Donald Tusk przekonywał po zaprzysiężenia rządu, że "to Adam Bodnar podjął się najcięższego wyzwania";
- Jak ocenił w TOK FM Michał Piedziuk, "okoliczności dzisiejszych podziękowań Tuska dla Bodnara (...) to niewypowiedziany prztyczek w kierunku Andrzeja Dudy".
- A jak ekspert "Polityki Insight" ocenił inne zmiany personalne?
- Mam wrażenie, że akurat okoliczności dzisiejszych podziękowań Tuska dla Bodnara i docenienia jego wysiłków w obecności prezydenta to niewypowiedziany prztyczek właśnie w kierunku Andrzeja Dudy. Wykorzystanie okazji, że oto obok właśnie stoi odchodzący już prezydent niżeli rzeczywiście docenienie samego Adama Bodnara - skomentował w TOK FM Michał Piedziuk z "Polityki Insight".
Zastrzegł przy tym, że jak na razie trudno prognozować, jakim ministrem będzie Waldemar Żurek. - Słyszymy, że pokładane są w nim bardzo duże nadzieje. A to tym bardziej, że to rozliczenia mają wejść na pierwszy plan działań Ministerstwa Sprawiedliwości - dodał w rozmowie z Karoliną Lewicką.
Trzy główne ruchy premiera
- A podniesienie Sikorskiego do rangi wicepremiera oraz ministrowie Kierwiński i Żurek to sygnał dla twardego elektoratu Koalicji Obywatelskiej: "Możecie być zadowoleni, bo to fajterzy"? - chciała też wiedzieć prowadząca.
Jak przyznał gość "Wywiadu politycznego", tak i on sam ocenia te trzy ruchy premiera. - Kierwiński to człowiek cały czas popularny w elektoracie Platformy Obywatelskiej. Cały czas też sekretarz generalny partii. A poza tym słynie jednak z ostrego języka wobec opozycyjnego PiS. Zresztą podobnie jak Radosław Sikorski, który akurat ostatnio jest na fali. I to nie tylko w gremiach bliskich Platformie Obywatelskiej, ale jest teraz przecież jednym z najlepiej ocenianych ministrów tego rządu - dopowiedział.
A Waldemar Żurek? Jak uzupełnił gość TOK, to "jedna z ikon dla twardego elektoratu Platformy". - Tyle, że Adam Bodnar też był taką postacią, zanim został ministrem sprawiedliwości. A jak to się skończyło, to wiemy - reputacja Bodnara mocno podupadła po półtora roku w ławach rządowych - zastrzegł.
W ocenie Michała Piedziuka najbardziej zadowolona z rekonstrukcji jest teraz jednak Lewica, bo "udało się jej utrzymać swoje zasoby w rządzie". Jak dopowiedział, "w zasadzie tylko Katarzyna Kotula straci swoją funkcję ministra, ale przejdzie do KPRM i tam będzie dalej działać". - W przyszłym tygodniu mają być nawet spotkania w sprawie ustawy o związkach partnerskich, właśnie w grupie Czarzasty, Kotula, Kosiniak-Kamysz - podsumował w TOK FM.