,
Obserwuj
Polityka

Zmiany w rządzie prezentem dla twardego elektoratu PO? "Prztyczek w kierunku Andrzeja Dudy"

2 min. czytania
24.07.2025 19:55
- Okoliczności dzisiejszych podziękowań Tuska dla Bodnara i docenienia jego wysiłków właśnie w obecności prezydenta to niewypowiedziany prztyczek w kierunku Andrzeja Dudy - skomentował w TOK FM Michał Piedziuk z "Polityki Insight".
|
|
fot. Pawel Wodzynski / Pawel Wodzynski/East News
  • Donald Tusk przekonywał po zaprzysiężenia rządu, że "to Adam Bodnar podjął się najcięższego wyzwania"; 
  • Jak ocenił w TOK FM Michał Piedziuk, "okoliczności dzisiejszych podziękowań Tuska dla Bodnara (...) to niewypowiedziany prztyczek w kierunku Andrzeja Dudy".  
  • A jak ekspert "Polityki Insight" ocenił inne zmiany personalne? 

W czwartek w Pałacu Prezydenckim odbyła się uroczystość, w trakcie której prezydent Andrzej Duda dokonał zmian w składzie Rady Ministrów. Po zaprzysiężeniu, premier Tusk podziękował wszystkim członkom Rady Ministrów, którzy "przez ostatnie miesiące wykonywali niezwykle trudną misję". Szczególne podziękowania premier skierował do byłego ministra sprawiedliwości Adama Bodnara. - Podjął się najcięższego, najtrudniejszego wyzwania - ocenił Tusk. Jak dodał, "te słowa nabierają szczególnego znaczenia dokładnie w tym miejscu i w obecności pana prezydenta".

- Mam wrażenie, że akurat okoliczności dzisiejszych podziękowań Tuska dla Bodnara i docenienia jego wysiłków w obecności prezydenta to niewypowiedziany prztyczek właśnie w kierunku Andrzeja  Dudy. Wykorzystanie okazji, że oto obok właśnie stoi odchodzący już prezydent niżeli rzeczywiście docenienie samego Adama Bodnara - skomentował w TOK FM Michał Piedziuk z "Polityki Insight". 

Zastrzegł przy tym, że jak na razie trudno prognozować, jakim ministrem będzie Waldemar Żurek. - Słyszymy, że pokładane są w nim bardzo duże nadzieje. A to tym bardziej, że to rozliczenia mają wejść na pierwszy plan działań Ministerstwa Sprawiedliwości - dodał w rozmowie z Karoliną Lewicką. 

Trzy główne ruchy premiera

- A podniesienie Sikorskiego do rangi wicepremiera oraz ministrowie Kierwiński i Żurek to sygnał dla twardego elektoratu Koalicji Obywatelskiej: "Możecie być zadowoleni, bo to fajterzy"? - chciała też wiedzieć prowadząca. 

Jak przyznał gość "Wywiadu politycznego", tak i on sam ocenia te trzy ruchy premiera. - Kierwiński to człowiek cały czas popularny w elektoracie Platformy Obywatelskiej. Cały czas też sekretarz generalny partii. A poza tym słynie jednak z ostrego języka wobec opozycyjnego PiS. Zresztą podobnie jak Radosław Sikorski, który akurat ostatnio jest na fali. I to nie tylko w gremiach bliskich Platformie Obywatelskiej, ale jest teraz przecież jednym z najlepiej ocenianych ministrów tego rządu - dopowiedział. 

A Waldemar Żurek? Jak uzupełnił gość TOK, to "jedna z ikon dla twardego elektoratu Platformy". - Tyle, że Adam Bodnar też był taką postacią, zanim został ministrem sprawiedliwości. A jak to się skończyło, to wiemy - reputacja Bodnara mocno podupadła po półtora roku w ławach rządowych - zastrzegł. 

W ocenie Michała Piedziuka najbardziej zadowolona z rekonstrukcji jest teraz jednak Lewica, bo "udało się jej utrzymać swoje zasoby w rządzie". Jak dopowiedział, "w zasadzie tylko Katarzyna Kotula straci swoją funkcję ministra, ale przejdzie do KPRM i tam będzie dalej działać". - W przyszłym tygodniu mają być nawet spotkania w sprawie ustawy o związkach partnerskich, właśnie w grupie Czarzasty, Kotula, Kosiniak-Kamysz - podsumował w TOK FM.