,
Obserwuj
Polityka

Macierewicz bez immunitetu? "Jeżeli dokumenty naruszają czyjś interes, to Federacji Rosyjskiej"

3 min. czytania
05.08.2025 09:02
- Immunitet Antoniemu Macierewiczowi nie powinien być odebrany. Natomiast arytmetyka sejmowa rzeczywiście wskazuje, że tak może być - mówił w TOK FM poseł PiS Krzysztof Szczucki przed wtorkowym głosowaniem.
|
|
fot. Marysia Zawada/REPORTER / Marysia Zawada/REPORTER
  • Sejm zdecyduje we wtorek w sprawie Antoniego Macierewicza. W poniedziałek sejmowa komisja opowiedziała się za uchyleniem immunitetu politykowi PiS-u - chodzi o ujawnienie tajnych informacji;
  • Jak mówił w TOK FM Krzysztof Szczucki z PiS, immunitet Antoniemu Macierewiczowi nie powinien być odebrany;
  • Zdaniem posła PiS, każdy może ocenić czy w raporcie podkomisji smoleńskiej rzeczywiście są jakiekolwiek dokumenty, które naruszają interes Rzeczypospolitej Polskiej. 'Moim zdaniem, jeżeli naruszają, to interes Federacji Rosyjskiej' - podkreślił w TOK FM.

We wtorek Sejm podczas tajnej części obrad rozważy uchylenie immunitetu posłowi Prawa i Sprawiedliwości Antoniemu Macierewiczowi. Po południu posłowie mają zagłosować w tej sprawie. W poniedziałek z kolei Komisja Regulaminowa ds. Poselskich i Immunitetowych Sejmu na tajnym posiedzeniu rozpatrzyła wniosek prokuratury o wyrażenie zgody na pociągnięcie do odpowiedzialności karnej posła PiS i byłego ministra obrony Antoniego Macierewicza.

Krzysztof Szczucki, który był gościem TOK FM, jest przekonany, że immunitet Antoniemu Macierewiczowi nie powinien być odebrany. - Natomiast arytmetyka sejmowa rzeczywiście wskazuje, że tak może być - dodał poseł Prawa i Sprawiedliwości.

Przyznał przy tym od razu, że "wierzy głęboko, że polityk obroni się przed sądem". - A w zasadzie, że prokuratura nieskutecznie będzie go oskarżać, bo domniemanie niewinności przysługuje każdemu. Natomiast jeżeli mamy takie podejście do immunitetu, to stawiam taką propozycję, żeby go w ogóle zlikwidować. Bo jeżeli immunitet ma nie chronić ludzi, którzy bezkompromisowo poszukują prawdy na tematy najważniejsze czy bardzo ważne dla wielu obywateli, to znaczy, że nie jest wcale potrzebny - podkreślił w "Poranku TOK FM".

"Jeżeli dokumenty naruszają czyjś interes, to Federacji Rosyjskiej"

Prokurator zamierza postawić Macierewiczowi zarzut, że jako szef podkomisji smoleńskiej ujawnił ściśle tajne informacje, w tym te dotyczące stanu zwłok czy np. współpracy ze specsłużbami.

- Raport podkomisji smoleńskiej i załączniki, które rzekomo miały naruszać tajemnice, nadal są w sieci. Każdy może je przeczytać i sam ocenić, czy rzeczywiście są tam jakiekolwiek dokumenty, czy cytaty, które naruszają interes Rzeczypospolitej Polskiej. Moim zdaniem, jeżeli naruszają, to interes Federacji Rosyjskiej i tych, którzy mogli być zamieszani w to, co się wtedy stało - skomentował rozmówca Macieja Kluczki.

- Ale rozumiem, że gdyby doszło do skazania posła Macierewicza, to pan by apelował do nowego prezydenta o ułaskawienie? - dopytywał dziennikarz TOK FM.

- Absolutnie nie można takich założeń czynić. Przecież nie ma jeszcze postanowienia o zarzutach, aktu oskarżenia czy wyroku. O ewentualnym ułaskawieniu można mówić dopiero wtedy, kiedy jest prawomocny wyrok i wiemy, co ustalił sąd. Wiemy, do czego się należy odnosić - odpowiedział Krzysztof Szczucki.

Podkomisja smoleńska

Tzw. podkomisja smoleńska została powołana na mocy rozporządzenia z 2016 roku, które podpisał Macierewicz - wówczas szef MON, a od 2018 roku przewodniczący podkomisji. W kwietniu 2022 roku Macierewicz przedstawił raport z prac podkomisji, który kwestionował ustalenia komisji badania wypadków lotniczych Lotnictwa Państwowego pod przewodnictwem Jerzego Millera. Podkomisja złożyła też w prokuraturze zawiadomienie o podejrzeniu popełnienia przestępstwa zamachu na prezydenta Lecha Kaczyńskiego oraz morderstwa pozostałych 95 osób podróżujących Tu-154 10 kwietnia 2010 roku.

'Byliśmy jak mały psiak'. Podkomisja smoleńska Macierewicza na celowniku prokuratury

Po objęciu władzy przez obecny rząd tzw. podkomisja smoleńska została rozwiązana. W styczniu 2024 roku został powołany zespół ds. oceny jej funkcjonowania. W październiku ub.r. resort obrony zaprezentował raport zespołu; w związku z działaniami podkomisji do prokuratury skierowano 41 zawiadomień o możliwości popełnienia przestępstwa, w tym 24 przez Macierewicza i 10 przez b. szefa MON Mariusza Błaszczaka.

Wniosek w sprawie wyrażenia zgody na pociągnięcie Macierewicza do odpowiedzialności karnej przekazał do Sejmu na początku lipca ówczesny prokurator generalny Adam Bodnar.