,
Obserwuj
Polityka

Co z pracą Andrzeja Dudy w MKOI? "Na razie nic się nie mówi"

2 min. czytania
11.08.2025 12:31
Andrzej Duda od grudnia 2024 roku stara się o przyjęcie do Międzynarodowego Komitetu Olimpijskiego (MKOl), jednak - jak ustalił serwis WP Sportowe Fakty - jego kandydatura stoi pod znakiem zapytania.
|
|
fot. Patryk Ogorzałek / Agencja Wyborcza.pl
  • Kandydatura Andrzeja Dudy na członka MKOl nie była dotąd rozpatrywana, a proces utrudnia dodatkowo brak wsparcia lobbystycznego po zmianach w PKOl;
  • Obecność Mai Włoszczowskiej w MKOl po 2028 roku może zablokować nominację Dudy z powodu ograniczeń Karty Olimpijskiej;
  • W MKOl jest tylko osiem wolnych miejsc, a procedura wyboru jest długotrwała i preferuje kandydatów z krajów spoza Europy oraz z wybitnymi zasługami.

Według ustaleń serwisu - kandydatura byłego prezydenta "nie była rozpatrywana przez specjalną Komisję Elekcyjną", a temat nie pojawił się podczas marcowej sesji MKOl w Grecji. Problemem może być brak wpływowych osób lobbujących za Andrzejem Dudą po zmianie kierownictwa Polskiego Komitetu Olimpijskiego. Obecny prezes PKOl Radosław Piesiewicz, jak pisze WP Sportowe Fakty, "ma słabą pozycję w międzynarodowych strukturach" i nie kontynuuje działań poprzednika, Andrzeja Kraśnickiego.

Andrzej Duda jednak nie będzie członkiem MKOI? Przeszkód jest kilka

Dodatkową przeszkodą jest sytuacja Mai Włoszczowskiej, której kadencja w komisji zawodniczej MKOl kończy się w 2028 r. Jeśli miałaby pozostać w organizacji, musiałaby zostać członkiem stałym, co - zgodnie z Kartą Olimpijską - uniemożliwiłoby nominację Dudy, gdyż "jeden kraj (nie może) mieć więcej niż jednego członka stałego MKOl-u". Wyjątki są rzadkie i dotyczą osób o wybitnych zasługach, jak Tony Estanguet.

'Symboliczna' data spotkania Trump-Putin? 'Termin bardzo niekorzystny dla Polski'

Proces wyboru nowych członków jest długi: kandydaturę opiniuje Komisja Elekcyjna spośród przynajmniej kilkudziesięciu zgłoszeń, a obecnie wolnych jest zaledwie osiem miejsc, z czego nie wszystkie muszą być obsadzone. "O prezydencie Dudzie przynajmniej na razie nic się w MKOl-u nie mówi" - przyznał jeden z międzynarodowych działaczy. PKOl potwierdza, że po zgłoszeniu w grudniu 2024 r. "formalna rola PKOl w tym procesie została zakończona" i dalsze działania należą do MKOl.

Andrzejowi Dudzie nie sprzyjają także statystyki - wśród 107 członków MKOl aż 45 reprezentuje Europę, a nowa szefowa organizacji Kirsty Coventry może preferować otwarcie na inne kontynenty i wyrównanie parytetu płci. Najwcześniej Duda mógłby zostać członkiem podczas sesji w lutym 2026 r. w trakcie igrzysk w Mediolanie-Cortinie, ale do tego czasu - jak czytamy na łamach WP - "musiałby sam wykonać dużą pracę i praktycznie od nowa wydeptać sobie ścieżki". Członkostwo w MKOl choć daje prestiż, finansowo oznacza jedynie 450 euro diety dziennej i 7 tys. euro rocznego ryczałtu na biuro.

Tu atak może nastąpić w każdej chwili. 'Na nikim nie robi to już wrażenia'

Andrzej Duda po prezydenturze

To, czym zajmie się Andrzej Duda po opuszczeniu Pałacu Prezydenckiego pozostaje niewiadomą. Faktem jest, że nie wróci do pracy na Uniwersytecie Jagiellońskim w Krakowie, gdzie od 1997 roku był zatrudniony na Wydziale Prawa i Administracji. Według nieoficjalnych doniesień  były prezydent chce zająć się budowaniem think-tanku skupiającego się wokół inicjatywy Trójmorza.

Posłuchaj: