Błaszczak grzmi w TOK FM: Mamy do czynienia z grupą przestępczą. Tusk odstawia "putinady"
- "Wielkim skandalem" Mariusz Błaszczak nazwał w TOK FM zamieszanie wokół KPO i systemu HoReCa;
- Gość TOK FM konsekwentnie powtarzał, że sprawa wydatków z KPO to odpowiedzialność Tuska;
- Polityk PiS bronił ministry Katarzyny Pełczyńskiej-Nałęcz, mówiąc, że Tusk 'ją zbeształ'. 'On tak traktuje ludzi, ale to się na nim zemści' - mówił rozmówca Macieja Kluczki.
Po tym, jak Karol Nawrocki brał udział w środę w rozmowie z Donaldem Trumpem - wraz z przywódcami państw UE - prezydent spotka się dziś z premierem Donaldem Tuskiem. - Czy to dobrze, że panowie Tusk i Nawrocki usiądą przy jednym stole i porozmawiają? - od takiego pytania Maciej Kluczka rozpoczął rozmowę z Mariuszem Błaszczakiem.
- Cieszę się ze zmiany postawy premiera Tuska. Być może przygnieciony aferą związaną z KPO i tym, że traci dramatycznie poparcie - zmienił swoje nastawienie - odpowiedział szef klubu parlamentarnego PiS, dodając od razu, że "53 proc. respondentów negatywnie ocenia Donalda Tuska jako premiera".
Błaszczak powtarzał, że afera z wydawaniem pieniędzy dla firm z branży gastronomiczno-hotelarskiej, to "wielki skandal". Kiedy prowadzący "Poranek TOK FM" przypomniał, że to Prawo i Sprawiedliwość przygotowało zasady rozdzielania pieniędzy z KPO, stwierdził, że to Tusk rządzi od kilku lat.
- To polski podatnik zapłaci za te zbytki. (...) Ministerstwo sprawiedliwości bagatelizuje sprawę KPO. (...) Domagamy się, żeby prokuratura zajęła się tą sprawą. Jeżeli potwierdzą się informacje, które można przeczytać w mediach, to mamy do czynienia z grupą przestępczą. To trzeba zatrzymać i wyciągnąć konsekwencje - grzmiał polityk Prawa i Sprawiedliwości.
Sojusz PiS-u z Hołownią?
Gość TOK FM konsekwentnie powtarzał, że sprawa wydatków z KPO to odpowiedzialność Tuska. Uznał też, że premier nieładnie potraktował - przed posiedzeniem rządu - odpowiedzialną za KPO ministrę Katarzynę Pełczyńską-Nałęcz. Jak pokazały media, szef rządu - witając się z nią - stwierdził, że wszystkie aparaty i kamery są na nią skierowane.
- Tusk odstawia "putinady". Przedwczoraj beształ minister Pełczyńską-Nałęcz - stwierdził Błaszczak.
- To było besztanie? - dopytywał dziennikarz TOK FM, przypominając, jak wyglądała sytuacja, którą pokazały media.
- Tak. On tak traktuje ludzi, współpracowników. Ale to się na nim zemści, bo oni też będą go tak traktować, a jest coraz słabszy - odpowiedział polityk Prawa i Sprawiedliwości.
Jakie relacje będzie miał Kaczyński z Nawrockim?
Błaszczak - dopytywany po raz kolejny o rozmowę z Trumpem, w której wziął udział Karol Nawrocki - mówił, że będzie to aktywny prezydent. - A w przypadku relacji ze Stanami Zjednoczonymi problem naszego kraju polega na tym, że Donald Tusk nie ma relacji z Trumpem - przekonywał rozmówca Macieja Kluczki.
Chwalił też projekty ustaw, które w pierwszym tygodniu prezydentury przedstawił Nawrocki. Jak stwierdził, mają one "głębokie uzasadnienie społeczne".
- Czy prezes Jarosław Kaczyński będzie chciał mieć częstsze kontakty z Karolem Nawrockim niż z prezydentem Dudą? Bo z Dudą prawie ich w ogóle nie było. Czy tu się coś zmieni? - pytał prowadzący "Poranek TOK FM".
- Myślę, że forum, na którym odbywają się te relacje, to parlament. Jeżeli pan prezydent będzie w parlamencie, to sądzę, że te relacje będą częste - odpowiedział Błaszczak, przyznając, że jeśli "dobro Polski będzie wymagało" np. konsultacji poza parlamentem, to "zarówno pan premier Jarosław Kaczyński, jak i pan prezydent są otwarci".
- Czy Nawrocki będzie nowym liderem prawicy? - dopytywał Maciej Kluczka.
- Liderem prawicy jest premier Jarosław Kaczyński. Prezydent Rzeczypospolitej nie może być liderem partii politycznej - odpowiedział szef klubu parlamentarnego PiS.