advert 0:
advert:
device 1:all
device 2:all
advert final:
,
Obserwuj
Polityka

Kontrowersje wokół awansów generalskich. Generał nie gryzie się w język. "Farsa"

tokfm.pl
2 min. czytania
14.08.2025 09:05
- Trwa farsa związana z awansami generalskimi - powiedział w "Poranku TOK FM" gen. broni rez. dr Mirosław Różański. Przewodniczący senackiej komisji obrony narodowej dodał, że o awansach oficerskich powinna decydować ścieżka kariery w wojsku, a nie politycy.
|
|
fot. NewsLubuski / East News
  • Generał broni w stanie spoczynku Mirosław Różański skrytykował sposób przyznawania awansów generalskich w Polsce;
  • Przewodniczący senackiej Komisji Obrony Narodowej nazywał go "farsą";
  • Jego zdaniem decyzje o awansie powinny wynikać z kariery wojskowej, a nie uzgodnień politycznych.

Prezydent Karol Nawrocki dziś, czyli przeddzień święta Wojska Polskiego, wręczy osiem nominacji generalskich. Trzecią gwiazdkę, a zatem stopnień generała broni, otrzymać ma generał dywizji Maciej Klisz, Dowódca Operacyjny Rodzajów Sił Zbrojnych. Drugą gwiazdkę, czyli awans na generała dywizji, otrzyma generał Adam Rzeczkowski, Dyrektor Departamentu Zwierzchnictwa nad Siłami Zbrojnymi w BBN. W mediach pojawiły się zarzuty wobec niektórych generałów o to, że są powiązani z politykami.

System awansów w Wojsku Polskim do zmiany?

Generał broni w stanie spoczynku Mirosław Różański, przewodniczący senackiej komisji obrony narodowej, na antenie Radia TOK FM krytycznie ocenił system awansów wojskowych w Polsce.

- Dalej trwa farsa związana z awansami generalskimi. Dla mnie jest nie do przyjęcia, że oficerowie, którzy powinni zajmować się swoją pracą, wyczekują, aż politycy dokonają uzgodnienia [w sprawie nominacji - przyp. red.] - powiedział w "Poranku Radia TOK FM" Różański.

Według generała i senatora w Polsce powinien obowiązywać taki system jak w NATO, czyli oficer wyznaczony na dane stanowisko w armii automatycznie powinien być mianowany na wyższy stopień oficerski lub generalski.

Awanse do zmiany? "Politycy nie chcą oddać tej prerogatywy"

Różański uważa, że "politycy nie chcą oddać tej prerogatywy", bo "niejednokrotnie przykrywa się to tak zwaną polityczną kontrolą nad siłami zbrojnymi". - A wystarczyłoby zmienić artykuł 140. Ustawy o obronie Ojczyzny - dodał.

Jego zdaniem taka zmiana przysłużyłaby się ustabilizowaniu sytuacji w wojsku. - Oficerowie nie czekaliby na te decyzje, niejednokrotnie przypodobując się politykom, tylko zajmowaliby się swoją pracą, do czego są powołani - podkreślił.

Różański zaznaczył, że na najważniejsze stanowiska w armii - takie jak Szef Sztabu Generalnego, Dowódca Operacyjny i Dowódca Generalny - dalej powoływani byliby oficerowie po uzgodnieniach politycznych. - Mogłyby się nawet odbywać wysłuchanie tych oficerów przed właściwymi komisjami w parlamencie, na wzór tego, jak to się dzieje w Stanach Zjednoczonych - powiedział gość TOK FM.

Słuchaj całej rozmowy!