,
Obserwuj
Polityka

Tusk u Wojewódzkiego, czyli "licencjonowana połajanka". "To ogląda banieczkowy elektorat"

Anna Siek
2 min. czytania
19.10.2025 12:55

Donald Tusk unika trudnych pytań? Jak mówiła w TOK FM Estera Flieger, świadczy o tym wizyta premiera u Kuby Wojewódzkiego i Piotra Kędzierskiego. Dziennikarka przekonywała, że "to ogląda banieczkowy elektorat Donalda Tuska i Koalicji Obywatelskiej".

fot. WOJCIECH STRÓŻYK/REPORTER

Donald Tusk z okazji drugiej rocznicy wyborów 15 października, które zakończyły się odsunięciem PiS od władzy, pojawił się w podcaście "WojewódzkiKędzierski". Jak oceniła w TOK FM Estera Flieger, to kolejny przykład na to, że premier "chodzi wyłącznie do takich mediów, do takich prowadzących audycje, którzy zadają mu wygodne pytania". - A przynajmniej jeśli pytania będą trudne, to on ma przestrzeń, w której może z tego jakoś wybrnąć - mówiła dziennikarka "Rzeczpospolitej".

- Czy chcesz zasugerować, że połajanka Kuby Wojewódzkiego była licencjonowana? - pytała prowadząca niedzielny "Poranek TOK FM" Anna Piekutowska. 

- Myślę, że w jakiś sposób była licencjonowana. Weźmy też pod uwagę, kto ogląda taki program, jaki prowadzi Kuba Wojewódzki. To są osoby, które oglądają. Wojewódzkiego od lat. To nie jest już dziennikarz, wbrew temu, co myśli, ma 18 lat. To ogląda naprawdę banieczkowy elektorat Donalda Tuska i Koalicji Obywatelskiej -  argumentowała, przypominając, że gdy Tusk wybiera mniej "bezpieczne" rozmowy, to "wychodzą takie kwiatki jak słynna wypowiedź, w której premier powołuje się na Jacka Murańskiego i dostarcza tym samym materiałów do memów". Tak było po wizycie Tuska u Bogdana Rymanowskiego. 

Premier Tuska unika trudnych pytań? 

Flieger wspominała, że sama kilka lat temu chciała przeprowadzić wywiad z Donaldem Tuskiem, na "bezpieczny dla niego temat - Muzeum II Wojny Światowej". - Donald Tusk nie udzielił mi takiego wywiadu. Po prostu nie rozmawia z innymi mediami niż te, które sobie wybierze i które zadają łatwe pytania - powtórzyła. 

Magdalena Kicińska, pytana o piątkowy wywiad Tuska, mówiła, że "Wojewódzki i Kędzierski pozwolili premierowi płynąć, nie dociskali, nie mówili: 'Sprawdzam'". Wiceprzewodnicząca Rady Polskich Mediów  pytała, jaki interes miały Tusk w tym, żeby iść do mediów, w których stawia się trudne pytania. - U Kędzierskiego i Wojewódzkiego mówił do tych, którzy najprawdopodobniej za dwa lata i tak na niego zagłosują - uważa gościni TOK FM. Kicińska dodała, że Tusk w programie powtórzył wiele z tego, co można było usłyszeć na spotkaniu z wyborcami, które zostało przerwane przez młode aktywistki. 

Redakcja poleca

Jak oceniła Flieger, premier niezbyt dobrze poradził sobie, z odpowiedzą na pytania młodych kobiet, choć od lata znany jest jako polityk wiecowy. - Coś poszło nie tak. Ale też oczywiście Donald Tusk może liczyć na wsparcie swojego żelaznego elektoratu. Jeśli premier jest zamknięty w swojej bańce, pokazywane są mu wyłącznie takie reakcje, iż "dobrze tym pannicom powiedział", to on będzie tkwił w samozadowoleniu - uważa dziennikarka.

Źródło: TOK FM