,
Obserwuj
Polityka

"Ustawka" Nawrocki kontra Czarzasty się nie udała? "Nie z nami te numery"

Aleksandra Gruszczyńska
2 min. czytania
12.02.2026 18:31

- "Ustawka się nie udała" - tak poseł i wiceprzewodniczący Nowej Lewicy Tomasz Trela komentował w TOK FM środowe posiedzenie Rady Bezpieczeństwa Narodowego, podczas którego prezydent chciał między innymi "poznać" przeszłość marszałka Sejmu Włodzimierza Czarzastego. 

Prezydent Karol Nawrocki i marszałek Sejmu Włodzimierz Czarzasty
Prezydent Karol Nawrocki i marszałek Sejmu Włodzimierz Czarzasty
fot. Wojciech Olkusnik/East News

W środę w Pałacu Prezydenckim odbyła się Rada Bezpieczeństwa Narodowego. Jednym z poruszanych tematów były  "wschodnie kontakty towarzysko-biznesowe Włodzimierza Czarzastego". Wątpliwości prezydenta w tej sprawie najwyraźniej nie zostały rozwiane, bo jego rzecznik Rafał Leśkiewicz zapowiedział w czwartek, że Karol Nawrocki zaprosi do rozmów o marszałku Sejmu ministra koordynatora do spraw służb specjalnych Tomasza Siemoniaka oraz szefów służb. O całą sprawę pytany był w TOK FM poseł i wiceprzewodniczący Nowej Lewicy Tomasz Trela. 

Polecamy

W jego ocenie, minister Siemoniak raczej takie zaproszenie przyjmie.  - Każdy minister konstytucyjny, który dostanie zaproszenie z Pałacu Prezydenckiego, będzie do dyspozycji prezydenta, bo tu nie chodzi o Karola Nawrockiego, tylko chodzi o urząd prezydenta, urząd premiera, ministrów. Więc jeżeli takie zaproszenie się pojawi, pewnie minister Siemoniak pojawi się na spotkaniu - powiedział w "Wywiadzie Politycznym" Trela.

Zdaniem posła Nowej Lewicy ataki na marszałka Sejmu Włodzimierza Czarzastego były kompletnie chybione. Jak podkreślił, najlepszym tego dowodem jest fakt, że prezydent Nawrocki przez 30 minut czytał swoje wystąpienie, a po jego zakończeniu szybko wyłączył mikrofony i wyprosił kamery, żeby ani premier Tusk, ani marszałek Czarzasty nie zabrali głosu. - Prezydent chyba się bał powtórki z Rady Gabinetowej, kiedy to dostał potężne wciry od premiera - zaznaczył Trela. 

Gość TOK FM dodał, że w jednej sprawie bardzo "dziwi się prezydentowi". - Jeżeli był tak odważny, dlaczego nie zostawił tej części jawnej. Przecież tam nikt nie naruszyłby tajemnicy państwowej. Premier odpowiedziałby w sprawie programu SAFE, a marszałek Sejmu w swojej sprawie. No ale niestety, prezydent Nawrocki stchórzył i stwierdził, że jednak poza kamerami chciałby ten temat drążyć. Obnażeniem tego wszystkiego jest komunikat od "chłopaków" prezydenta Nawrockiego, że teraz to oni już będą koordynatora służb specjalnych pytać o marszałka. Słusznie, niech pytają - stwierdził Trela. 

Prowadząca audycję Karolina Lewicka zapytała, czy to oznacza, że "ustawka" z prezydentem się nie udała? Wiceprzewodniczący Nowej Lewicy odparł, że ewidentnie "ustawka się nie udała". 

- Chłopcy od prezydenta Nawrockiego myśleli, że znaleźli sobie marszałka Czarzastego, z którym łatwo sobie poradzą. Jednak nie z nami takie numery - podsumował.

Źródło: TOK FM/ Fot. Wojciech Olkusnik/East News