WOŚP i politycy. "To jest żenujące, że robią sobie PR"
Wielka Orkiestra Świątecznej Pomocy od początu istnienia zebrała blisko 2,6 mld zł. Ile uda się zebrać podczas trwającego 34. Finału WOŚP nie wiadomo. Ale wiemy, na jaki cel trafią środki. Jak co roku w akcję zaangażowali się politycy. - To jest żenujące, że politycy robią sobie PR na zbiórkach, gdy luka niedofinansowane ochronie zdrowia i sięga 23 mld złotych - mówiła "Poranku TOK FM" Anna Piekutowska.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Na jaki cel zbierane są pieniądze podczas niedzielnego 34. Finału Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy
- Jak politycy angażują się w akcję, której twórcą jest Jerzy Owsiak
- Jak udział polityków jest oceniany, komentowany
Niedziela to dzień 34. Finału Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy. WOŚP w tym roku gra na rzecz chorób przewodu pokarmowego u dzieci. Orkiestra zbiera pieniądze na wsparcie klinik i oddziałów gastroenterologii dziecięcej w całej Polsce.
Od lata w zbiórkę Orkiestry angażują się politycy. W tym roku wśród najpopularniejszych aukcji jest propozycja premiera. Donald Tusk wystawił złote korki i spotka się ze zwycięzcą w KPRM. Wylicytować można też m.in. tęczowa flaga z debaty prezydenckiej w Końskich i wyjazd do Budapesztu na wieczór wyborczy.
Anna Piekutowska w niedzielnym "Poranku TOK FM" przypomniała, że Donald Tusk jest "jednym z orędowników obniżenia składki zdrowotnej". - Zbiórkę wpiera też minister finansów Andrzej Domański, który wystawił na aukcję wspólne bieganie na dystansie 22 km. Ministerstwo Zdrowia w całej swojej złożoności wystawia wizytę w bazie Lotniczego Pogotowia Ratunkowego w Warszawie. To jest żenujące jednak, że politycy robią sobie PR na zbiórkach, gdy luka niedofinansowane ochronie zdrowia i sięga 23 mld złotych. I to się odbywa przy całkowitym medialnym i społecznym przyzwoleniu - mówiła dziennikarka TOK FM.
Jak oceniła prof. Anna Pacześniak, "mamy tutaj duży przejaw dwulicowość". - Ze strony marketingu politycznego jest to jak najbardziej zrozumiałe. Jak pani redaktor powiedziała, to jest promowanie się i wiara, że opinia publiczna nie zauważy tego dysonansu - powiedziała politolożka z Uniwersytetu Wrocławskiego. Naukowczyni zwróciła też uwagę na drugą stronę medalu. Przypomniała ataki prawicy na akcję stworzoną przez Jerzego Owsiaka. Jak mówiła, wobec tego politycy z obozu rządzącego "nie bardzo mają wejście".
- Oczywiście życzylibyśmy sobie takiego systematycznego regularnego i europejskiego finansowania służby zdrowia, ale to jest niezwykle trudne. A bycie na szczycie pożądanych atrakcji wystawionych jest o wiele łatwiejsza i na pewno bardziej przebija się. W związku z tym rozumiem krytykę, ale z drugiej strony myślę, że politycy koalicji rządzącej trochę nie mają wyjścia również ze względu na presję prawicowej opozycji - stwierdziła.
WOŚP i politycy
Magdalena Chrzczonowicz przyznała, że zaangażowanie polityków w zbiórkę - szczególnie w kontekście "braku systemowych rozwiązań, żeby tego typu społeczne zrywy nie były w Polsce tak badzo potrzebne" - jest "denerwujące".
- Od lat lat mamy problem niedofinansowania ochrony zdrowia - podkreśliła redaktorka naczelna OKO.press, dodając, że niezwykle ważny jest wspólnotowy i edukacyjny aspekt takiej akcji, jak WOŚP. Przyznała, że "rażą" ją politycy, którzy są odpowiedzialni za system ochrony zdrowia i angażują się w zbiórkę, ale jednak sukces ich aukcji, czyli zebrana kwota powoduje, że "protest zamiera jej na ustach".
Sprawdź, czy wiesz, co ważnego wydarzyło się w ostatnich dniach. Tylko najbardziej zorientowani udzielą więcej niż 8 dobrych odpowiedzi...
Źródło: TOK FM