,
Obserwuj
Polityka

Zmiany w rozwodach? "Jest zgoda wszystkich koalicjantów"

PS
3 min. czytania
27.10.2025 14:01

Jest projekt ustawy pozwalający na szybsze wzięcie rozwodu. - Po co iść do sądu, jeśli dwoje ludzi chce rozwiązać małżeństwo, a nie ma dzieci. Zamiast iść do sądu, pójdziemy do urzędu stanu cywilnego - mówił Waldemar Żurek w Łodzi podczas Igrzysk Wolności. Minister sprawiedliwości przekazał również, że przygotowuje akt prawny umożliwiający powrót do zawodu sędziom, którzy odeszli w stan spoczynku w czasach PiS.

fot. Sławomir Kamiński / Agencja Wyborcza.pl
  • Minister sprawiedliwości Waldemar Żurek poinformował o projekcie ustawy pozwalającej urzędom stanu cywilnego przeprowadzać rozwody;
  • Żurek przygotowuje także ustawę umożliwiającą powrót do zawodu sędziom odsuniętym w czasach rządów PiS;
  • Podczas Igrzysk Wolności w Łodzi szef resortu krytykował Zbigniewa Ziobrę, mówiąc, że ten miał "osiem lat na przyspieszenie spraw w sądach, tymczasem czas rozstrzygania wydłużył się".

Minister sprawiedliwości, prokurator generalny Waldemar Żurek, w niedzielę podczas odbywających się w Łodzi Igrzysk Wolności powiedział, że ma akceptację koalicjantów na pomysł, aby w niektórych przypadkach urzędy stanu cywilnego mogły prowadzić sprawy rozwodowe zamiast sądów.

- Po co iść do sądu, jeśli dwoje ludzi chce rozwiązać małżeństwo, a nie ma dzieci. W sądzie trwa to długo i dużo kosztuje emocjonalnie. Zamiast iść do sądu, pójdziemy do urzędu stanu cywilnego - mówił minister. - Jest już projekt ustawy. Jest też na szczęście zgoda wszystkich koalicjantów - podkreślił. Żurek zaznaczył, że "warunkiem jest nieorzekanie o winie". - Ja uważam, że kwestia winy powinna zniknąć z polskiego kodeksu. Można ją zastąpić innymi rzeczami - ocenił.

Jak dodał minister, "być może, jeżeli ten projekt się uda, to trzeba się zastanowić nad koncepcją pójścia do notariusza, jeżeli uzgodnimy wszystkie istotne dla rodziny rzeczy".

"Zaobserwowaliśmy fatalną praktykę"

W trakcie panelu dyskusyjnego Waldemar Żurek poinformował również, że przygotowuje akt prawny umożliwiający powrót do zawodu sędziom, którzy odeszli od orzekania w czasach PiS, przechodząc w stan spoczynku lub KRS odmówiła im prawa do pozostania w stanie sędziowskim. 

- Zaobserwowaliśmy fatalną praktykę, że kiedy sędziowie chcieli przedłużyć swoje funkcjonowanie i składali taki wniosek do KRS, ta odmawiała im tego prawa jeśli ktoś miał zdjęcie w koszulce "Konstytucja", czy podpisał jakiś apel do instytucji międzynarodowej w czasach walki o praworządność. Pamiętam też moje koleżanki z sądu, które miały dość atmosfery za czasów ministra Ziobro. Kiedy osiągnęły wiek emerytalny, uciekały w stan spoczynku - mówił minister.

Wyjaśnił, że sędziowie mają taką możliwość, kiedy skończą określony wiek. Ale jeśli są sprawni fizycznie i intelektualnie oraz chcą dalej pracować, mogą wystąpić z takim wnioskiem. Żurek zwrócił uwagę, że aby ci sędziowie mogli wrócić na stanowiska sędziowskie, potrzebna jest ustawa. - Mam jej projekt i chcę tych ludzi zachęcić do powrotu. Chcę, żeby nie tylko młodzi ludzie przychodzili do sądów, stawiam też na tych doświadczonych, którzy odeszli - zaznaczył.

Redakcja poleca

Żurek: Ziobro miał niepowtarzalną okazję

Szef resortu sprawiedliwości dodał, że w ciągu kilku dni chciałby przedstawić projekt ustawy o KRS, która do grudnia powinna przejść przez proces legislacyjny.

Żurek zapowiedział też przyspieszenie digitalizacji sądów. W drobnych sprawach już wkrótce możliwe byłoby załatwianie spraw w formie elektronicznej. - Mam już projekt i ludzi, którzy będą go wprowadzać w życie - powiedział minister podkreślając, że dla obywatela, który przychodzi do sądu, sprawiedliwość na którą czeka wiele lat jest fikcją.

- Niepowtarzalną okazję na przyspieszenie spraw w sądach miał Zbigniew Ziobro. Miał na to osiem lat i prezydenta, który podpisałby mu ustawy. Tymczasem czas rozstrzygania spraw wydłużył się, a nie skrócił. To znaczy, że chodziło tylko o skok na wymiar sprawiedliwości - podkreślił Żurek.

Igrzyska Wolności w Łodzi

Igrzyska Wolności trwały w Łodzi od piątku. Przeprowadzono prawie 170 dyskusji i spotkań, w których brało udział kilkuset prelegentów. Wśród gości trzydniowego wydarzenia odbywającego się pod hasłem "Czas niepewności" pojawili się m.in. George Clooney, Georgi Gospodinow, Szczepan Twardoch, Megan Nolan, Marek Kondrat, a w panelach dyskusyjnych wzięli udział m.in. ministrowie spraw zagranicznych, finansów i sprawiedliwości.

Źródło: PAP, TOK FM