,
Obserwuj
Łódzkie

Oszukani przez firmę fotowoltaiczną z Łodzi zgłaszają się z całej Polski. "Ohydne działanie"

oprac. Katarzyna Rogowska tokfm.pl
3 min. czytania
20.11.2025 11:38

Klienci firmy Termosolar skarżą się na brak realizacji zamówionych instalacji wiatrowo-fotowoltaicznych oraz utrudniony kontakt z właścicielem przedsiębiorstwa. "Przekazałem na inwestycję całe swoje oszczędności. (...) Montaż urządzeń miał się zakończyć w sierpniu, do dziś nie zrobiono nic" - mówił "Gazecie Wyborczej" Stefan, emeryt ze Śląska.

fot. Andrzej Iwańczuk/REPORTER
  • Jak opisali dwaj oszukani klienci Termosolaru, pobrano od nich wysokie zaliczki, po czym kontakt z firmą się urywał. Zgłosili sprawę na policję;
  • Do kancelarii adwokackiej zgłaszają się kolejni klienci z różnych regionów kraju;
  • Prawnicy porównują sposób działania Termosolaru do innej firmy fotowoltacznej - Górzny Group. W jej przypadku sprawa skończyła się żądaniem zwrotu dotacji oraz postępowaniem prokuratorskim.

"Ogrzewanie, oświetlenie, praca zdalna, ładowanie auta elektrycznego i niezależność od sieci energetycznej - wszystko to możesz mieć pod kontrolą, bez rachunków za prąd! (...) To technologia, która pracuje dla Ciebie - cicho, efektywnie i bezobsługowo" - tak reklamuje się w internecie łódzka firma Termosolar.

Stefana z Czechowic-Dziedzic w lipcu odwiedził prezes przedsiębiorstwa, który przekonał go do inwestycji wartej 33 tys. zł. Do realizacji nie doszło i kontakt z przedstawicielem Termosolar się urwał. " Mądrze mówił, przekonał mnie. Rozrysował całą inwestycję, brzmiało to bardzo fachowo. Montaż urządzeń miał się zakończyć koło 18 sierpnia, do dziś nic nie zostało zrobione. Na telefony przestał odpowiadać, nie miałem innego wyjścia, jak zgłosić to na policję. (...) To jest ohydne działanie.(...) Jak idiota wpłaciłem całą kwotę. Nie mogę się z tym pogodzić, nie jestem krezusem" - żalił się emeryt w rozmowie z "Gazetą Wyborczą".

44 tys. zł stracił także Mateusz z okolic Jędrzejowa, który podpisał umowę we wrześniu 2025 r. i czekał na realizację w ramach programu "Moja Elektrownia Wiatrowa". "Ostatni kontakt z panem Kacprem był w połowie października" - powiedział mężczyzna. Po jednym SMS-ie przedsiębiorca przestał odpowiadać, a oszukany klient sprawę zgłosił policji.

To nie pierwszy taki przypadek w Łódzkim. "Poszkodowanych może być kilka tysięcy osób"

Do kancelarii adwokackiej trafiły kolejne zgłoszenia poszkodowanych z całego kraju. "Wygląda na to, że jest to podobny sposób działania jak w przypadku firmy fotowoltaicznej ze Złoczewa, ale na mniejszą skalę" - informuje Marzena Górawska z Polskiej Grupy Egzekucyjnej. Chodzi o Górzny Group, firmie działającej od 2020 roku. Początkowo jej współpraca z klientami przebiegała prawidłowo: podpisywali oni umowy, udzielali firmie pełnomocnictwa do zawierania w ich imieniu umów o prefinansowanie w ramach programu "Czyste Powietrze", a Wojewódzkie Fundusze Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej przekazywały środki bezpośrednio na konto przedsiębiorstwa. Problemy zaczęły się, gdy instalacje nie zostały wykonane w umówionym czasie. Wówczas Fundusz zaczął domagać się od klientów zwrotu wypłaconych zaliczek wraz z 14-procentowymi odsetkami. W zależności od przypadku chodzi o kwoty od około 18 do nawet 80 tys. zł. Poszkodowanych może być kilka tysięcy osób w całej Polsce. Sprawą zajmuje się Prokuratura Rejonowa w Sieradzu, która wskazuje, że właściwa do prowadzenia postępowania powinna być Prokuratura Europejska. Obecnie trwa oczekiwanie na decyzję europejskich prokuratorów.

Dziennikarce "GW" Alicji Zboińskiej nie udało się skontaktować z Termosalarem - numer telefonu nie działa, maile pozostają bez odpowiedzi, a pod adresem zarejestrowanej działalności funkcjonuje jedynie wirtualne biuro.

Posłuchaj:

Źródło: Gazeta Wyborcza