Sprawa Sebastiana M. i tragedii na A1. Jest nowa decyzja sądu
W Piotrkowie Trybunalskim miał ruszyć proces Sebastiana M., oskarżonego o spowodowanie tragicznego wypadku na autostradzie A1, w którym zginęły trzy osoby. Sąd Rejonowy zdecydował o skierowaniu sprawy do mediacji. Co to oznacza?
Z tego artykułu dowiesz się:
- Jakie decyzje podjęto w sprawie Sebastiana M.?
- Kto wystąpił o mediacje, a kto zgłaszał zastrzeżenia?
- Kiedy doszło do wypadku na A1 i co działo się potem?
Jak podaje w swojej relacji Polska Agencja Prasowa - strony na osiągnięcie ugody mają 30 dni. PAP przypomina, że z wnioskiem o mediacje na pierwszej rozprawie wystąpiła obrona Sebastiana M.
"Adwokat Katarzyna Hebda wnioskowała o przeprowadzenie mediacji z oskarżycielami posiłkowymi. Wolę tzw. mediacji pośrednich wyraził pełnomocnik ofiar adwokat Łukasz Kowalski" - czytamy w PAP.
Zastrzeżenia zgłaszał prokurator Aleksander Duda, który podawał, że dotychczasowa postawa Sebastiana M. nie wskazywała na zasadność mediacji.
Finalnie sędzia Renata Folkman z Sądu Rejonowego w Piotrkowie Trybunalskim zdecydowała o przychyleniu się do wniosku obrony Sebastiana M. Mają być to mediacje pośrednie z udziałem mediatora.
"Sędzia zaznaczyła, że mediacja nie zastępuje rozstrzygnięcia sądu i sprawa zakończy się wyrokiem" - czytamy w relacji PAP.
Tragedia na A1
Do tragicznego wypadku na A1 niedaleko Piotrkowa Trybunalskiego doszło 16 września 2023 roku. Bmw zderzyło się z kią, która wpadła na bariery energochłonne i stanęła w płomieniach. Jadąca tym autem rodzina zginęła na miejscu. Było to małżeństwo z pięcioletnim synem.
Po wypadku Sebastian M. opuścił kraj, wyjechał do Zjednoczonych Emiratów Arabskich. Tam został zatrzymany i po kilku miesiącach ekstradowany do Polski.
Po doprowadzeniu do prokuratury w Katowicach, Sebastian M. usłyszał zarzut spowodowania śmiertelnego wypadku. Grozi mu do ośmiu lat więzienia.
Więcej o tej sprawie na antenie Radia TOK FM po godz. 13:30.
Źródło: PAP