,
Obserwuj
Łódzkie

Sprawa Sebastiana M. i tragedii na A1. Jest nowa decyzja sądu

2 min. czytania
09.09.2025 12:01

W Piotrkowie Trybunalskim miał ruszyć proces Sebastiana M., oskarżonego o spowodowanie tragicznego wypadku na autostradzie A1, w którym zginęły trzy osoby. Sąd Rejonowy zdecydował o skierowaniu sprawy do mediacji. Co to oznacza?

Sebastian M. jest oskarżony o spowodowanie wypadku na A1
Sebastian M. jest oskarżony o spowodowanie wypadku na A1
fot. [ Policja w Łodzi / KMP w Piotrkowie Trybunalskim]

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Jakie decyzje podjęto w sprawie Sebastiana M.?
  • Kto wystąpił o mediacje, a kto zgłaszał zastrzeżenia?
  • Kiedy doszło do wypadku na A1 i co działo się potem?

Jak podaje w swojej relacji Polska Agencja Prasowa - strony na osiągnięcie ugody mają 30 dni. PAP przypomina, że z wnioskiem o mediacje na pierwszej rozprawie wystąpiła obrona Sebastiana M.

"Adwokat Katarzyna Hebda wnioskowała o przeprowadzenie mediacji z oskarżycielami posiłkowymi. Wolę tzw. mediacji pośrednich wyraził pełnomocnik ofiar adwokat Łukasz Kowalski" - czytamy w PAP.

Zastrzeżenia zgłaszał prokurator Aleksander Duda, który podawał, że dotychczasowa postawa Sebastiana M. nie wskazywała na zasadność mediacji.

Finalnie sędzia Renata Folkman z Sądu Rejonowego w Piotrkowie Trybunalskim zdecydowała o przychyleniu się do wniosku obrony Sebastiana M. Mają być to mediacje pośrednie z udziałem mediatora.

"Sędzia zaznaczyła, że mediacja nie zastępuje rozstrzygnięcia sądu i sprawa zakończy się wyrokiem" - czytamy w relacji PAP.

Tragedia na A1

Do tragicznego wypadku na A1 niedaleko Piotrkowa Trybunalskiego doszło 16 września 2023 roku. Bmw zderzyło się z kią, która wpadła na bariery energochłonne i stanęła w płomieniach. Jadąca tym autem rodzina zginęła na miejscu. Było to małżeństwo z pięcioletnim synem.

Po wypadku Sebastian M. opuścił kraj, wyjechał do Zjednoczonych Emiratów Arabskich. Tam został zatrzymany i po kilku miesiącach ekstradowany do Polski. 
Po doprowadzeniu do prokuratury w Katowicach, Sebastian M. usłyszał zarzut spowodowania śmiertelnego wypadku. Grozi mu do ośmiu lat więzienia.

Więcej o tej sprawie na antenie Radia TOK FM po godz. 13:30.

Źródło: PAP