"Tutaj szukamy miejsc na wypoczynek". Ekspert wskazuje popularny wakacyjny trend
Mieszkańcy Łódzkiego - dzięki temu, że region leży w centrum Polski - mają ten przywilej, że zarówno chcąc jechać nad morze, jak i w góry, mają do pokonania podobne odległości. Okazuje się jednak, że częściej wybierają miejsca nad wodą. - Dominującym powodem naszych aktywności jest wypoczynek i relaks, dlatego [wśród łodzian] dominuje polskie wybrzeże, czyli województwa zachodniopomorskie i pomorskie. Tutaj szukamy miejsc na wakacje letnie - mówi dr Tomasz Napierała z Wydziału Nauk Geograficznych Uniwersytetu Łódzkiego.
Przed nami ostatni tydzień roku szkolnego, a potem wakacje. Ekspert z UŁ przekonuje, że większość Polaków zdecyduje się na wyjazd zorganizowany we własnym zakresie (nie przez biuro podróży) i będzie to urlop spędzony w Polsce. - To jest trend, który zaczął funkcjonować w trakcie pandemii i utrzymuje się nadal. Myślę, że będzie z nami jeszcze długi czas - przewiduje ekspert.
W trakcie pandemii i zaraz po jej zakończeniu Polacy polubili podróżowanie po kraju, bo była to po prostu bezpieczniejsza opcja. Nie było ryzyka związanego chociażby z zamknięciem granic przez nagłe zaostrzenie lockdownu. Wtedy też, jak mówi nasz gość, Polacy chętniej zaczęli odwiedzać bliskie sobie regiony oraz miasta.
'Nie spodziewałem się, że zobaczę coś takiego'. Wybraliśmy się nad 'polskie Malediwy'
Powołując się na dane Łódzkiej Organizacji Turystycznej, dr Napierała wskazuje, że miasta to około 30 proc. ruchu turystycznego, który odbywa się w czasie wakacji. - Są interesującym miejscem i latem są bardziej dostępne, bo jest w nich mniej mieszkańców. Jest też mniej turystów biznesowych. Dzięki temu hotele mają więcej miejsc na to, żeby przyjąć "zwykłych" turystów - wyjaśnia Napierała.
Ekspert nie zapomina też o Łodzi. - Kiedyś było nie do pomyślenia, że tutaj będą przyjeżdżać turyści. Teraz, dzięki zaangażowaniu branży i Łódzkiej Organizacji Turystycznej widzimy, że jest ich coraz więcej - mówi. W 2022 roku urzędnicy miejscy chwalili się, że miasto odwiedziło 2,5 mln osób. Dla porównania - 10 lat wcześniej był to niecały milion.
- Oferta Łodzi znacznie się poszerzyła, jeśli chodzi o atrakcje. Stare zabytki też odzyskują blask. Na tym zaczyna korzystać gospodarka całego regionu - twierdzi dr Napierała. Aktualnie najchętniej odwiedzanymi miejscami w Łodzi są m.in.: ulica Piotrkowska, Księży Młyn czy Orientarium.
- Zachęcam łodzian, aby zaczęli myśleć o podróżach po Polsce w nieco inny sposób, czyli bardziej zrównoważony. Warto zastanowić się, czy samochodu nie zamienić na pociąg. Warto też pomyśleć, czy nie pojechać w miejsca, których wcześniej nie braliśmy pod uwagę, bo nie zdawaliśmy sobie sprawy z ich walorów - mówi Napierała.
- Warto też trochę dowiedzieć się o miejscach, które odwiedzamy, spotkać się z lokalną społecznością, uczestniczyć w ich aktywnościach i zostawić środki dla tych ludzi, a nie dla przedsiębiorstw, które pośredniczą w organizacji naszego wypoczynku - dodaje.
Na koniec nasz rozmówca zwraca uwagę, że jest też niemała grupa osób, która wiernie wybiera wakacje zorganizowane przez biura podróży za granicą. - Chcą, żeby ktoś się nami zaopiekował i też nie ma w tym nic złego - mówi.
Jak dodaje, dominują kierunki takie jak: Turcja, Grecja, ale też Egipt czy Tunezja. - To się obecnie znakomicie sprzedaje. Zaczęliśmy odkrywać również pozostałą część Bałkanów. Powodzeniem cieszą się Bułgaria, Czarnogóra czy Albania. Te kraje pojawiły się na mapie naszych aktywności turystycznych i ich popularność powinna rosnąć - twierdzi Napierała.
I podkreśla, że "z perspektywy turysty dobrze jest mieć lotnisko blisko siebie". Łódź je ma. Można stąd polecieć m.in. do Alicante i Malagi w Hiszpanii, do Bergamo we Włoszech, do Brukseli w Belgii czy też do Londynu w Anglii lub do Dublina w Irlandii.
Tutaj dom kosztuje mniej niż kawalerka w Warszawie. 'To mit, że jest drogo'
- Oferta łódzkiego lotniska dostosowana jest do grup, które wyjeżdżają z Łodzi w oparciu o czartery i bardzo nieliczną grupę osób, które organizują sobie wyjazdy indywidualnie. Liczba dostępnych destynacji ciągle jest niewielka. Łodzianie cały czas muszą wspomagać się innymi lotniskami, w tym przede wszystkim portami w Warszawie - twierdzi nasz rozmówca. Władze łódzkiego lotniska zapowiadają, że nowych połączeń będzie przybywać.