Tak w TVP czekają na zmianę władzy. Kamery przez całą dobę są wycelowane w drzwi
Przy wejściach do budynków TVP (na Woronicza i placu Powstańców) od kilku dni dyżurują operatorzy z kamerami, chcąc na żywo na antenie telewizji pokazać wkroczenie przedstawicieli nowej władzy. Jak donosi portal wirtualnemedia.pl szefostwo Telewizyjnej Agencji Informacyjnej jeszcze przed weekendem wydelegowało pracowników z kamerami, którzy przez całą dobę pilnują wejść i czekają na nową władzę.
To nie wszystko, co mamy dla Ciebie w TOK FM Premium. Spróbuj, posłuchaj i skorzystaj ze specjalnej oferty. Wejdź tutaj, by znaleźć szczegóły >>
Wszystko wskazuje na to, że szefowie TVP chcą na żywo relacjonować, jak tracą władzę nad firmą. Operatorzy z wycelowanymi w drzwi zewnętrzne kamerami czekają tam od kilku dni, czekając na ruch nowego rządu. Wygląda na to, że byli przekonani, że nastąpi to jeszcze w zeszłym tygodniu.
To decyzja szefa TAI Michała Adamczyka i jego zastępców Samuela Pereiry i Marcina Tulickiego. Adamczyk w czwartek pisemnie nakazał także, by wszystkie decyzje, dotyczące zasad wejść do budynków Telewizji Polskiej były konsultowane z nim lub właśnie z jego zastępcami: Pereirą i Tulickim.
Co dalej z TVP? 'Rozważaj okupację, przykuwanie się do kaloryferów'
Równocześnie w ramach obrony aktualnych władz TVP Trybunał Konstytucyjny wydał postanowienie o zabezpieczeniu, zobowiązujące Skarb Państwa do powstrzymania się od czynności zmierzających do likwidacji spółek publicznej radiofonii i telewizji i dokonywania zmiany w ich zarządach, które ma obowiązywać do czasu rozpoznania konstytucyjności tych przepisów przez Trybunał.
Te działania jak na razie skutecznie powstrzymują nowy rząd od przejęcia władzy w mediach publicznych, acz sytuacja może się zmienić z godziny na godzinę.