,
Obserwuj
Polska

Rosyjski ambasador nie stawił się w MSZ ws. incydentu z pociskiem

1 min. czytania
25.03.2024 14:42
Ambasador Federacji Rosyjskiej miał się stawić w polskim MSZ. Chodzi o niedzielne naruszenie polskiej przestrzeni powietrznej przez rosyjski pocisk. Jak się okazało, Siergiej Andriejew nie odpowiedział na to wezwanie.
|
|
fot. Sławomir Kamiński / Agencja Wyborcza.pl

Ambasador Federacji Rosyjskiej zostanie wezwany przez ministra spraw zagranicznych, aby złożył wyjaśnienia ws. naruszenia polskiej przestrzeni przez rosyjską rakietę. Od tych wyjaśnień i informacji uzależniamy dalsze działania - powiedział w niedzielę wiceszef MSZ Andrzej Szejna.

Jak się okazało Siergiej Andriejew nie stawił się w polskim MSZ. - Ambasador Rosji w Polsce Siergiej Andriejew nie przybył w poniedziałek do siedziby MSZ; nota dyplomatyczna z żądaniem wyjaśnienia sprawy naruszenia polskiej przestrzeni powietrznej zostanie przekazana rosyjskiemu MSZ inną drogą - powiedział w krótkim komunikacie do mediów rzecznik MSZ Paweł Wroński.

Kolejna rosyjska rakieta nad Polską

Dowództwo Operacyjne Rodzajów Sił Zbrojnych podało w niedzielę rano na platformie X, że tego dnia o godz. 4.23 doszło do naruszenia polskiej przestrzeni powietrznej przez jedną z rakiet manewrujących wystrzelonych w nocy przez lotnictwo dalekiego zasięgu Federacji Rosyjskiej. Miało to związek z rosyjskim atakiem, przeprowadzonym w nocy na obwód lwowski na Ukrainie.

"Obiekt wleciał w polską przestrzeń na wysokości miejscowości Oserdów (woj. lubelskie) i przebywał w niej przez 39 sekund" - podano w komunikacie DO RSZ. Podkreślono, że w trakcie całego przelotu był obserwowany przez wojskowe systemy radiolokacyjne.