Wyrzucić ambasadora Rosji z Polski? "Robi wszystko, by stać się męczennikiem"
Rosyjska rakieta manewrująca w minioną niedzielę wleciała na 39 sekund na terytorium Polski. Poderwano myśliwce, ale nie zapadła decyzja o zestrzeleniu obiektu. Wojsko twierdzi, że cały przelot miało pod kontrolą. To już trzeci przypadek - od początku pełnoskalowej inwazji Rosji w Ukrainie - kiedy pocisk pojawił się nad Polską.
Wiceminister obrony narodowej Paweł Zalewski nie ma wątpliwości, że zdarzenie z niedzielnego poranka nie było przypadkiem. Jak podkreślał, zarówno Dowództwo Operacyjne Rodzajów Sił Zbrojnych, jak i Ministerstwo Obrony Narodowej zachowały się w tej sytuacji "prawidłowo".
- Jako ministerstwo jesteśmy o tych sytuacjach natychmiast informowani. Pan premier Władysław Kosiniak-Kamysz od razu reagował w tej kwestii. Reagujemy również politycznie: do ministerstwa został wezwany ambasador rosyjski - mówił poseł i wiceprzewodniczący partii Polska 2050 Szymona Hołowni w "Poranku Radia TOK FM".
To nie wszystko, co mamy dla Ciebie w TOK FM Premium. Spróbuj, posłuchaj i skorzystaj z oferty "taniej na zawsze". Wejdź tutaj, by znaleźć szczegóły >>
Rosyjski ambasador w Polsce wróci do domu? "Nie ma powodu"
Problem w tym, że ambasador Rosji w Polsce Siergiej Andriejew nie odpowiedział na wezwanie MSZ i w siedzibie resortu się nie stawił.
Jak tłumaczył później w rozmowie z rosyjską agencją 'uznał, że nie ma sensu rozmawiać na ten temat bez przedstawienia dowodów'. Ambasador dodał, jeśli Polacy sobie tego życzą, mogą wysłać notę dyplomatyczną "pocztą lub kurierem".
Oto kulisy życia w bazie F-16. Gdy pilot usłyszy to słowo, w Polsce zacznie się wojna
Paweł Zalewski nie jest zdziwiony postawą rosyjskiego dyplomaty. - Ambasador Andriejew robi wszystko, by stać się męczennikiem - oczywiście w oczach Rosjan - i zostać wydalonym - stwierdził wiceminister w rozmowie z Janem Wróblem.
Na ironiczne pytanie dziennikarza, czy może jednak należałoby spełnić marzenie Rosjanina o wyrzuceniu z pracy, polityk odpowiedział, że "nie jest zwolennikiem spełniania marzeń Rosjan w Polsce". Choć nie wykluczył, że inne zdanie w tej sprawie będzie miał minister spraw zagranicznych Radosław Sikorski. - To poważna decyzja i nie wykluczam, że minister Sikorski się na nią kiedyś zdecyduje, ale dzisiaj nie ma powodu, aby spełniać marzenia ambasadora Andriejewa i uczynić z niego męczennika - zaznaczył Paweł Zalewski.
Rosyjska rakieta nad Polską. Generał przestrzega. 'Wojna wywiadów'