Przywileje dla rodziny prezesa PKOl. "Nie mieli tego sportowcy"
Z ustaleń reportera Radia Zet wynika, że "od dnia wyboru na prezesa PKOl w 04.2023 roku członkowie rodziny prezesa Radosława Piesiewicza 35 razy korzystali z usługi VIP na lotnisku Chopina w Warszawie".
Usługa rozliczana jest - jak przekazał Mariusz Gierszewski na Twitterze - "w ramach umowy barterowej z Polskimi Portami Lotniczymi". "W lutym 2024 prezes PPL S.Wojtera i prezes PKOl R.Piesiewicz ogłosili przedłużenie umowy o współpracy między PPL a PKOl. 'PPL S.A. zapewni kadrze wsparcie przed podróżą i po powrocie oraz zadba o wygodę i komfort sportowców udostępniając im lotniskowe usługi premium'" – Wojtera" - przypomniał dziennikarz.
Przywileje dla rodziny prezesa PKOl. Piesiewicz powinien stracić stanowisko?
Usługi VIP nie były dostępne dla polskich sportowców. "Do dnia rozpoczęcia Igrzysk Olimpijskich w Paryżu z usługi VIP Line nie skorzystał żaden sportowiec wylatujący na igrzyska. Z luksusowej odprawy korzystali za to członkowie rodziny prezesa Piesiewicza" - czytamy.
Prezes PKOl straci stanowisko po występie Polaków na igrzyskach? 'Nie było dobrze'
Radosław Piesiewicz pojawił się wśród tych, którzy najczęściej wymieniani byli w kontekście słabego występu polskich olimpijczyków w Paryżu. Przypomnijmy, Polki i Polacy wywalczyli 10 medali.
Szef PKOl nie czuje się odpowiedzialny za ten wynik. Jak mówił, 10 medali to dobry, realny wynik. - Jestem zdziwiony wypowiedzią prezesa, bo zdaje się, że nasz wynik medalowy jest najgorszy od wielu, wielu lat. Nawet w porównaniu do poprzedniego wyniku (w Tokio było 14 medali) - komentował w "Poranku Radia TOK FM" Michał Gramatyka.
Wiceminister cyfryzacji przypomniał też, że prezes Polskiego Komitetu Olimpijskiego "promował się na plakatach przed olimpiadą razem z Wilfredo Leonem i jeszcze innymi tuzami polskiego sportu".
Posłuchaj:
To nie wszystko, co mamy dla Ciebie w TOK FM Premium. Spróbuj, posłuchaj i skorzystaj ze specjalnej oferty. Wejdź tutaj, by znaleźć szczegóły >>