,
Obserwuj
Polska

Ulewy w Polsce. Czy najgorsze już za nami? "Ponad cztery wiadra opadów na metr"

MSZ-M
2 min. czytania
09.07.2025 09:10
Niż genueński Gabriel przyniósł Polsce ulewy. - Jesteśmy w kulminacji. Z każdym dniem sytuacja będzie się poprawiała - ocenił w TOK FM dr Grzegorz Duniec z IMGW. Jak obrazowo mówił, dzisiejsze obfite opady deszczu można opisać tak, jakby miejscowo spadła zawartość ponad czterech 10-litrowych wiader wody.
|
|
fot. Jakub Orzechowski / Agencja Wyborcza.pl

 

  • Nad Polską przechodzi niż genueński. W nocy największe opady odnotowano na Podhalu;
  • Dziś spadnie jeszcze do 50 mm deszczu w województwie świętokrzyskim, 50-70 mm w województwie małopolskim;
  • "To tak, jakbyśmy mieli ponad cztery 10-litrowe wiadra na każdy metr kwadratowy" - mówił w TOK FM dr Grzegorz Duniec;
  • Ekspert z IMGW stwierdził, że "z każdym dniem sytuacja będzie się poprawiała".

 

Nad Polską przechodzi niż genueński Gabriel. Gdzie pada najmocniej? - Najbardziej intensywne opady występują obecnie w województwie łódzkim. Opady układają się w linii w kierunku północno-wschodnim: w rejonie Ostrołęki, Łomży, Białegostoku. Intensywne opady obserwowane są również w województwie małopolskim i częściowo podkarpackim - mówił w 'Poranku TOK FM' dr Grzegorz Duniec, dyrektor Centrum Meteorologicznej Osłony Kraju IMGW.

 

Ulewy "nie są ekstremalne"

 

IMGW prognozuje, że dziś spadnie jeszcze do 50 mm deszczu w województwie świętokrzyskim, 50-70 mm w województwie małopolskim, a w województwie podkarpackim, lubelskim oraz podlaskim - do 35 mm.

Jak wytłumaczył ekspert, te ilości opadów "nie są ekstremalne", a w stosunku go zeszłorocznej powodzi - "umiarkowane". - To tak, jakbyśmy mieli ponad cztery 10-litrowe wiadra na każdy metr kwadratowy - porównał dr Grzegorz Duniec.

Niż genueński nad Polską. 'Osiągnęliśmy poziom kulminacyjny'

 

Będzie lepiej, ale nadal deszczowo

 

- Można powiedzieć, że meteorologicznie jesteśmy już w kulminacji. Z każdym dniem sytuacja będzie się poprawiała - stwierdził gość Macieja Głogowskiego. Ekspert dodał, że nie oznacza to jednak końca opadów. - Jutro też będą występowały, ale już o mniejszej ilości - prognozował.

Duniec podkreślił, że IMGW nie spodziewa się powodzi. - Mogą być chwilowe przekroczenia, ale nie możemy się spodziewać tego, czego doświadczyliśmy w zeszłym roku - uspokajał gość "Poranka TOK FM".