Joanna Kołaczkowska nie żyje. "Jestem pusty. W środku wszystko się przewala"
"Zostawiła po sobie ogromną wyrwę, której niczym nie da się zapełnić. W nas - ludziach, którzy byli z Nią blisko, którzy dzielili z Nią scenę i życie. I w świecie sztuki, który był Jej przestrzenią, Jej domem, Jej oddechem., a Ona była jego najpiękniejszym uosobieniem. Jej talentu nie da się porównać - był zjawiskiem. Jej obecność - darem. Jej odejście - stratą nie do ogarnięcia' - napisali też członkowie kabaretu Hrabi.
Joanna Kołaczkowska nie żyje. 'Jestem pusty. W środku wszystko się przewala'
W sieci przybywa wpisów - część jest pełna bólu i niedowierzania, a część podziękowań za jej śmiech.
'Mówi się, że nie ma ludzi niezastąpionych. Są, i to jest właśnie Aśka. Przepiękna, ciepła, skromna osoba, na scenie zaś wulkan energii, czysta charyzma. Biła od niej taka siła, że wydawała się nie do zatrzymania. Mistrzyni! Nie taką wiadomość miałam nadzieję usłyszeć. Dla mnie jesteś i zawsze będziesz. Przytulam Cię mocno i dziękuję za wszystko' - napisała Edyta Bartosiewicz na Instagramie.
Z kolei Piotr Gąsowski przyznał krótko: 'Zgasło Słońce... odszedł piękny i dobry człowiek… umarła wspaniała artystka… Joasiu. To był dla mnie zaszczyt ciebie znać, ciebie podziwiać, z tobą pracować'.
'Pa, Asieńko. Życie nigdy się nie kończy, tylko zmienia formę. A Twoja forma była cudowna. Jestem dumna, że cię znałam. Polska płacze dzisiaj, ale od jutra będą nam wracały na myśl Twoje teksty, Twoja mądra, skupiona głowa nie raz jeszcze pomoże w trudnych sytuacjach, wpuści trochę powietrza w nasze śmieszne konflikty, przekłuje balonik pychy. Ludzież! A i tak będziemy tęsknić' - napisała w podobnym tonie także Monika Richardson.
Filip Cembala, który z Joanną Kołaczkowską nagrywał krótkie skecze, napisał nawet ku jej czci krótki wiersz: 'Są ludzie niezastąpieni. Narodowa dilerko radości (...). W imieniu swoim i narodu, który swoim nieludzkim talentem zapraszałaś do radości przez lata: dziękuję, że nam się przytrafiłaś Asiulko'.
Na długi i emocjonalny wpis zdecydował się z kolei Bartek Jędrzejak. 'Ostatnie uśmiechy wymieniliśmy w marcu 2025. Ty na scenie, Ja na widowni. Nagranie zachowam na zawsze. Jestem pusty. W środku wszystko się przewala. Chciałbym coś mądrze, ale nie jestem w stanie zebrać myśli. Łzy płyną mi po policzkach. Boję się, bo nie widzę w tym żadnego sensu. Smutek… Zaraz potem ogromna złość i znowu pytanie Dlaczego? Jeszcze w marcu z ekipą w Krakowie oklaskiwaliśmy z widowni. Siedzieliśmy w pierwszym rzędzie, przebrani za Hrabi. Zauważyłaś. Śmiałaś się, komentowałaś ze sceny. Ja śmiałem się tak, że spadłem z fotela'.
Przyznał też, że ich drogi 'przecinały się od lat'. 'To nie była przyjaźń, dobra znajomość po prostu przecinka dwóch ludzi, którzy mieli życiową mijankę. [...] Pomogłaś mi w najtrudniejszych chwilach. Kiedy choroba zamknęła mnie w domu. Bałem się wyjść i wszystko stanęło, a smutek rządził, oglądałem Twoje, Wasze skecze. Od Hrabiny Pączek, przez egzamin Profesorzu Wydup. Mnie też oplótł wąż, a kury skakały po oczach. Śmieje się teraz przez łzy. Cudowna Aśka, tyle dobra, tyle śmiechu, tyle pozytywnej energii. Nie musiałaś nic mówić. Wystarczy, że byłaś. Na twarzy pojawiał się uśmiech. Żałuję, że przecinając się z Tobą po prostu nigdy tego nie powiedziałem. Jestem rozsypany na kawałki. Totalnie mnie pozamiatało. To miał być inny dzień, inne plany, inne działania. Nie będzie. Nie jestem w stanie sobie wyobrazić, co czują Twoi najbliżsi i chłopaki z kabaretu. Najbardziej w życiu boję się bólu, choroby i śmieci. Ty przeszłaś to tak godnie, tak dzielnie. Boję się trochę mniej. Jeśli faktycznie niebo istnieje, w takich chwilach wątpię, to się zobaczymy. Do zobaczenia Asiu' - zakończył.
Joanna Kołaczkowska - kim była?
Joanna Kołaczkowska urodziła się w 1966 r. w Polkowicach. W latach 1988-1989 występowała w kabarecie Drugi Garnitur, następnie w kabarecie Potem, jako aktorka oraz autorka tekstów części skeczów. Od 2002 r. występowała w kabarecie Hrabi. Była założycielką niezależnej wytwórni filmowej A’Yoy. Wystąpiła w filmach 'Nakręceni' (2002), 'Robin Hood - czwarta strzała' (1997) czy 'Baśń o ludziach stąd' (2003), występowała także na scenie Teatru Polonia w Warszawie w takich sztukach jak 'Dżdżownice wychodzą na asfalt', 'Kobieta z widokiem na taras', a także w 'Smuteczek, czyli ostatni naiwni' w stołecznym Teatrze Dramatycznym.
Z kabaretem Hrabi - napisano w mediach społecznościowych TVP Kultura - 'tworzyła niezliczone programy pełne artystycznego kunsztu i inteligentnego humoru. Występowała jako Dorin Owens w improwizowanym programie "Spadkobiercy". Była autorką takich piosenek kabaretowych jak m.in. 'Song porzuconej', 'Nie udało mi się', 'Piosenka ciążowa' czy 'Tango sromotnik'. Za swoją twórczość otrzymała nagrodę indywidualną na Festiwalu Kabaretu w Zielonej Górze (2005), a także nagrodę Honorowego DebeŚciaKa podczas Dąbrowskiej Ściemy Kabaretowej.