"Nawalne opady deszczu, potencjalne powodzie i podtopienia". Rzecznik RCB ostrzega w TOK FM
"Nawalne opady deszczu, potencjalne powodzie i podtopienia". Rzecznik RCB ostrzega
W związku z występowaniem ekstremalnych zjawisk pogodowych Rządowe Centrum Bezpieczeństwa wydało alerty na niedzielę i poniedziałek dla pięciu województw. Ostrzeżenia dla kilkunastu województw wydało też IMGW. W niedzielę wieczorem zebrał się zespół zarządzania kryzysowego. Jak przekazał wiceszef MSWiA Wiesław Leśniakiewicz, służby są w pełnej gotowości.
- Aktualna sytuacja w skrócie wygląda następująco: Otrzymujemy informacje o prognozach pogody i o aktualnej pogodzie z IMGW. Najtrudniejsza sytuacja jest na południu Polski - to są województwa małopolskie, opolskie, śląskie, także łódzkie. Tam obowiązują ostrzeżenia trzeciego stopnia. Mówimy o opadach, które mogą wynieść nawet 150 litrów na metr kwadratowy w perspektywie 3 dni - przekazał w TOK FM Piotr Błaszczyk, rzecznik prasowy Rządowego Centrum Bezpieczeństwa (RCB).
Jak tłumaczył, taka suma opadów sama z siebie nie jest problemem. - Problemem jest to, że ten opad może wystąpić nagle. To znaczy nie będzie padało przez 6-12 godzin tylko te 50 litrów wody może spaść w ciągu 20 minut. I stąd mogą pojawiać się te nawalne opady deszczu, potencjalne powodzie i podtopienia - alarmował.
I zaznaczył, że w zasadzie niezależnie od regionu, gdzie jesteśmy, powinniśmy zachować ostrożność. - Bo południe jest objęte ostrzeżeniami trzeciego stopnia. Ale tak naprawdę 14 województw w Polsce objętych jest ostrzeżeniami pogodowymi. Tak naprawdę oprócz zachodniopomorskiego i lubuskiego wszyscy powinni mieć się na baczności, adaptować do bieżącej sytuacji pogodowej i reagować na to co sugerują służby - podkreślił Błaszczyk.
Alert RCB. To oni wysyłają pilne SMS-y. 'Nie wszystkim to na rękę'
Alerty RCB i alarmujące prognozy pogody. Trudna sytuacja na drogach
Niedziela wieczór to czas, gdy wiele osób wraca z weekendowych wyjazdów. Do tego mamy okres wakacyjny. To stwarza dodatkowe zagrożenia, m.in. na drogach.
- Zawsze powtarzam, że to, że my wysyłamy alert to nie wszystko. Alert RCB nie ratuje życia. Bo życie ratuje to, jak się zachowamy po otrzymaniu tego SMS-a. Jeśli jesteśmy w podróży, trzeba zachowywać się racjonalnie. Jeżeli widzimy przed sobą ścianę deszczu, powinniśmy możliwie zjechać na parking, z dala od drzew, tak żeby powalone drzewo nie spadło nam na głowę, zatrzymać się w bezpiecznym miejscu - radził rzecznik RCB.
Co zaś zrobić jeśli jesteśmy w górach? - Oczywiście w tej sytuacji odradzamy jakiekolwiek piesze wędrówki po górach, ale jeżeli już ktoś się znalazł na wyższych partiach, musimy zejść możliwie nisko, tak żeby uniknąć czy ograniczyć ryzyko porażenia - powiedział Błaszczyk.
- A jeżeli jesteśmy nad morzem czy nad jeziorami wyjdźmy z wody, wyjdźmy z łódki, bo woda jest doskonałym przewodnikiem prądu. Powinniśmy unikać tej ekspozycji na potencjalne zagrożenia. Bo tak naprawdę od nas zależy nasze bezpieczeństwo - podsumował gość TOK FM.