Dookoła Polski dla chorych na stwardnienie rozsiane
- Trasa marszu ma kształt Polski. Tam gdzie jest Schengen, to po granicy - tam gdzie nie ma to przy granicy. Generalnie nasza podróż to około 4 tys. kilometrów, wszystko robimy na piechotę. Nie ma ani jednego kilometra przejechanego i zapewniam nie będzie - zapewnia Marek Chorąży.
Celem marszu jest nagłośnienie faktu, że Polska jest jedynym krajem w Europie, w którym czas trwania terapii SM jest odgórnie ograniczony. Leczenie refundowane jest maksymalnie przez trzy lata. - W tym czasie jest jakaś fizjoterapia, dostęp do informacji, refundacja leków. A po trzech latach generalnie 'pani/panu już dziękujemy, można sobie iść...' - mówi.
Marek Chorąży swoim wyczynem chce pomóc chorym zmienić tę sytuację. Przed nim jeszcze prawie 2 tys. kilometrów do przejścia i trudna do oszacowania ilość decydentów do przekonania.
Trasę i aktualną pozycję wędrowca można śledzić na stronie: www.ptsr.org.pl/obchodze