Gdynia: Kokaina w konserwach
Podejrzenia celników wzbudziły kontenery z Gujany - mówi rzecznik Izby Celnej Marcin Daczko. - Nos nas nie zawiódł, w środku miały być artykuły spożywcze w puszkach, okazało się, że część z 33 tys. puszek zawiera czystą kokainę. Na kartonach było napisane, że towar jest bogaty w witaminy - śmieje się Daczko. - Był bogaty, ale w substancje niekoniecznie witaminowe.
- Po otwarciu puszek okazało się, że kokainy jest 82 kilogramy warte 13,5 mln złotych - dodaje celnik. - To w tym roku największy przemyt kokainy. Natomiast w historii Izby nie jest największy, mieliśmy już 120 kilogramów cztery lata temu - wylicza Daczko. - Rok temu 36 kilogramów ukryte było w silnikach z Urugwaju.
Dlaczego z ujawnieniem przemytu Izba Celna czekała aż pół roku? - Czasem trwa to krócej, czasami dłużej, to nie zależy od nas - tłumaczy Daczko. - Możemy o sprawie informować dopiero gdy dostaniemy zgodę prokuratury. W tym wypadku czynności właśnie tyle trwały.
Odbiorcą kontenerów z kokainą była firma z woj. Zachodniopomorskiego.