,
Obserwuj
Polska

Gdynia: Twórcy "Czarnego Czwartku" zapomnieli o rannych

1 min. czytania
17.12.2010 10:11
W Gdyni odbył się przedpremierowy pokaz filmu "Czarny Czwartek" opowiadającego historię masakry robotników sprzed 40 lat. Na widowni mieli zasiąść ludzie najbardziej dotknięci przez grudniowe wydarzenia - rodziny ofiar i ranni w starciach z milicją i wojskiem. Jak się okazuje ten plan niezupełnie się powiódł.

- Niestety nie wszystkich zaproszono - mówi rozżalony Jan Gumiński, były stoczniowiec i szef jednego ze związków zawodowych - ja nie dostałem zaproszenia, również kolega z którym dzisiaj składaliśmy kwiaty pod pomnikiem. Obaj zostaliśmy ranni 40 lat temu. Smutne to jest.

Gumiński dodaje nikt nie potrafi mu wytłumaczyć, dlaczego do takiego niedopatrzenia doszło: - Producent mówił, że stowarzyszenia jakieś zapraszały - rozkłada ręce. - Tylko jakie? Stowarzyszenie "krewni i znajomi królika"? Być może ostro mówię ale jestem rozgoryczony pod tym względem. Hala w Gdyni pomieści kilka tysięcy osób. Rannych zostało może trzysta czy czterysta osób. Wszyscy by się zmieścili.

Szansa na obejrzenie filmu przez wszystkich, bez specjalnych zaproszeń będzie - "Czarny czwartek" wejdzie do kin pod koniec lutego.