,
Obserwuj
Gospodarka

"Ceny z kosmosu". Koncerty stał się dobrem luksusowym?

2 min. czytania
12.07.2026 10:47

- Są artyści jak np. Robert Smith z "The Cure", który uważa, że ceny biletów na koncerty są zbyt wysokiej i apeluje o to, by to zmienić - mówił w TOK FM Jacek Nizinkiewicz z "Rzeczpospolitej". Rozwiązaniem, wskazał gość TOK FM, mogłyby być np. regulacje zewnętrzne. 

Koncert
Koncert
fot. Jarek Szymankiewicz/REPORTER
  • Po pandemii ceny biletów i wydarzeń kulturalnych znacząco wzrosły;
  • Ceny biletów stają się ruchome przy dużym zainteresowaniu koncertem; 
  • Są artyści, którzy apelują o zmiany.

Sezon koncertowo-festiwalowy w pełni. Za nami m.in. Open'er, przed nami wiele wyczekiwanych wydarzeń, w tym z udziałem międzynarodowych gwiazd. O to dlaczego bilety na te wydarzenia są w Polsce drogie pytany był w TOK FM Jacek Nizinkiewicz z "Rzeczpospolitej". 

- Są w Europie festiwale i koncerty tych samych artystów, których możemy zobaczyć w Polsce, na które bilety są tańsze. Choć oczywiście do tego trzeba doliczyć dojazd, czasami też koszty noclegu. Ale są też miejsca w Europie - w przeważającej liczbie - gdzie bilety są droższe niż w Polsce. Na pewno na rzecz niektórych naszych sąsiadów np. przykład Czechów, Słowaków i Węgrów przemawia fakt, że często jest tam po prostu lepsze nagłośnienie - mówił w audycji "Wspólna sobota". 

Gość TOK FM zwrócił przy tym uwagę, że po pandemii wydarzeń kulturalnych bardzo poszły w górę, a ich organizacja stała się nieopłacalna. Przyznał, że kiedy rozmawiał z wieloma zagranicznymi artystami, to ci przyznają wprost: koszta są wygórowane, podobnie jak ceny np. biletów lotniczych. 

- Bardzo wielu artystom nie opłaca koncertować lub robią to, ale w koalicji z innymi zespołami. Najlepiej z trzema-czterema innymi - podkreślił w rozmowie z Anną Sobańdą i Rafałem Turowskim. 

Apel artystów 

Jak przyznał też Jacek Nizinkiewicz teraz ma miejsce jeszcze jedno "bardzo niedobre zjawisko". - Ceny biletów stały się ruchome. Im większe jest zainteresowanie danym koncertem, tym ceny biletów są wyższe. Tak, że stać na nie tylko wybranych - zastrzegł. 

Dopytywany, jakie ceny z kosmosu widział, odpowiedział krótko: "1,5 tys. zł na festiwal to jednak drogo". - A to tym bardziej, że Polacy wciąż są na dorobku i  liczy się każdy grosz. 

Dziennikarz "Rzeczpospolitej" zwrócił też w tym kontekście uwagę, że są artyści jak np. Robert Smith z "The Cure", który apeluje o to, by to zmienić. Rozwiązaniem, wskazał gość TOK FM, mogłyby być np. regulacje dla danego rynku. 

Źródło: TOK FM 

Redakcja poleca