,
Obserwuj
Wielkopolskie

Poznań. Plac zabaw za miliony regularnie stoi w wodzie. Wreszcie jest szansa na naprawę

Maciej Szefer
2 min. czytania
06.02.2024 13:10
Nowoczesny i lubiany przez dzieci plac zabaw w parku Wodziczki w Poznaniu notorycznie stoi w wodzie. Czasem jest jej tak dużo, że po rozlewiskach pływają kaczki, a dzieci bawią się w wysokich kaloszach. W końcu jest szansa na rozwiązanie tego problemu.
|
|
fot. Rafal Pozorski / Agencja Wyborcza.pl

Rodzinny plac zabaw w parku Adama Wodziczki na Sołaczu to nieźle wyposażony i ciekawy dla dzieci i dorosłych teren rekreacji. Znajduje się w otoczeniu zieleni i w dolinie rzeki Bogdanki, niedaleko jednej z najbardziej urokliwych tras tramwajowych i ścieżek rowerowych. Jest to także miejsce po prostu lubiane przez poznaniaków.

Oddany do użytku w 2018 plac zabaw ma wszystko, co potrzeba dla małych i nieco starszych dzieci. Od piaskownicy przez bujaki, aż po tablicę edukacyjną. Są też trampoliny, linowe konstrukcje do wspinaczki czy karuzele. Na sporym obszarze znalazło się też miejsce na boisko do koszykówki, stoły do ping-ponga, piłkarzyki, szachownice i boisko do gry w bule. Tuż obok są jeszcze ławki, leżaki i siłownia zewnętrza. Jednym słowem plac idealny, ale nie do końca.

Plac w wodzie. Miasto ma plan

Niemal cały plac zabaw notorycznie jest zalewany wodą. Wystarczy, że choć trochę popada i elementy, na które miasto wydało prawie 2,9 miliona złotych, zastygają w podwodnej bezczynności. Urzędnicy problem doskonale znają i wiedzą, że odwodnienie placu nie działa od początku jego istnienia. Teraz mają jednak plan jak to naprawić.

"Zarząd Zieleni Miejskiej, wspólnie z Aquanet Retencja, rozpoczął opracowywanie programu zracjonalizowania gospodarowania wodą na terenie parku im. A. Wodziczki" - informuje nas ZZM.

Wyjaśnia, że Aquanet Retencja jest spółką, która specjalizuje się w projektowaniu i realizacji programów gromadzenia i magazynowania wody opadowej, która - zamiast spływać do studzienek kanalizacyjnych - zostaje zatrzymana i może być wykorzystana na potrzeby zieleni parkowej.

"Na potrzeby zaprojektowania stref retencyjnych wskazane będzie uwzględnienie przeniesienia lub rezygnacji z niektórych urządzeń rekreacyjno-zabawowych, takich jak tyrolka i bulodrom" - przekazują w odpowiedzi na nasze pytania urzędnicy. Nie potwierdzają jednak, na kiedy planowana jest napawa.

Wybory w Poznaniu. Jacek Jaśkowiak zachwala Emilewicz. 'Byłaby najlepsza'

Plac w wodzie. Zła lokalizacja?

Urzędnicy zapewniają, że wszystkie elementy wyposażenia obiektu, w tym urządzenia placu zabaw, przechodzą regularne kontrole. W przypadku stwierdzenia uszkodzeń, naprawy wykonywane są na bieżąco. Nie kryją też, co jest faktyczną przyczyną notorycznego zalewnia placu. Jak piszą - to "specyfika lokalizacji".

"Miejsce to znajduje się w dolinie rzeki Bogdanki, co sprawia, że obszar jest podatny na podwyższony stan wód gruntowych. Co więcej, ukształtowanie terenu sprawia, że jest to obszar zalewowy" - podaje Zarząd Zielni Miejskiej. Urzędnicy przyznają jeszcze, że "pomimo ciągłego zalewania placu drzewa i krzewy posadzone podczas budowy placu zabaw, z każdym rokiem zaczynają spełniać swoją funkcję i odbierają nadmiar wody, dlatego też problem dłuższego zalegania wody na placu zabaw, zgodnie z założeniami projektowymi, zaczyna się poprawiać".