,
Obserwuj
Wielkopolskie

Prawicowy publicysta odwołany z rady programowej Radia Poznań. Poszło o Owsiaka

zsz
3 min. czytania
30.01.2025 11:52
Rada Mediów Narodowych odwołała Piotra Lisiewicza z rady programowej Radia Poznań - poinformowała w środę rozgłośnia. Odwołany nie zgadza się z podjętą decyzją i zapowiada podjęcie odpowiednich kroków prawnych.
|
|
fot. Lukasz Cynalewski / Agencja Wyborcza.pl
  • Rada Mediów Narodowych podjęła uchwałę wykluczającą Piotra Lisiewicza ze składu Rady Programowej Radia Poznań - poinformowała we środę stacja;
  • Przyczyną były wypowiedzi prawicowego publicysty w programie TV Republika, dotyczące szefa Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy Jerzego Owsiaka;
  • "Podejmę w tej sprawie stosowne kroki prawne" - zapowiedział Lisewicz.

Piotr Lisiewicz odwołany przez Radę Mediów Narodowych

W połowie stycznia kolegium redakcyjne poznańskiej rozgłośni zaapelowało do członków rady programowej stacji, z prośbą o "zajęcie stanowiska i wyrażenie opinii w sprawie poglądów i sposobu, w który je głosi Piotr Lisiewicz"; Lisiewicz był wówczas przewodniczącym rady programowej Radia Poznań. Apel dotyczył jego wypowiedzi w programie TV Republika. Lisiewicz określił w nich Jerzego Owsiaka mianem "najgorszego hejtera III RP", "bajkopisarza" czy "świeckiego świętego".

"Rada Programowa Radia Poznań miała zająć stanowisko w tej sprawie na posiedzeniu w lutym, tymczasem tematem zajęła się Rada Mediów Narodowych, która dziś podjęła uchwałę wykluczającą Piotra Lisiewicza ze składu Rady Programowej Radia Poznań" - poinformowała w środę stacja w oświadczeniu przesłanym PAP.

Populistom wolno więcej? 'Kandydatką AfD na kanclerza jest lesbijka z dziećmi'

Lisiewicz i likwidator Radia Poznań przerzucają się oskarżeniami

W przesłanym PAP komentarzu redaktor naczelny i likwidator Radia Poznań Piotr Michalak zaznaczył, że "ani Rada Programowa, ani Piotr Lisiewicz nie odnieśli się merytorycznie do apelu kolegium redakcyjnego w sprawie posługiwania się przez niego mową nienawiści i hejtem".

Michalak zarzucił Lisiewiczowi, że ten zaatakował go w odpowiedzi na styczniowy apel kolegium redakcyjnego. Były już szef rady programowej stacji miał m.in. publicznie oskarżyć likwidatora o zwolnienie dziennikarza, który na antenie użył frazy "szczęść Boże".

"To oczywiście kolejne kłamstwo Lisiewicza, które odwoła przed sądem. Nie przeszkadzało Lisiewiczowi natomiast, że w czasie, kiedy był w Radzie Programowej radia, jeszcze w roku 2016 i 2017 z radia odeszło prawie 40 pracowników w tym ok. 30 dziennikarzy i redaktorów" - napisał likwidator.

Michalak ocenił, że poziom organizacyjny i merytoryczny obrad rady zwoływanych przez Lisiewicza pozostawiał "wiele do życzenia". "Najbardziej ujęła mnie zachęta Lisiewicza do sięgania po jego 'Gazetę Polską' w przeglądach prasy, ale dziennikarze, którym złożył tę szczerą przecież w intencjach propozycję - jako redaktor tej gazety - nie zareagowali entuzjastycznie" - napisał Michalak.

Likwidator zaznaczył także, że w czasie szefowania przez Lisiewicza radzie programowej, wyniki słuchalności Radia Poznań "sięgnęły historycznego dna".

'Zgrzyt' na linii WOŚP i resort zdrowia? Leszczyna zabrała głos. 'Owsiak miał jedną prośbę'

Piotr Lisiewicz: Podejmę w tej sprawie stosowne kroki prawne

Piotr Lisiewicz poproszony przez PAP o skomentowanie sprawy zaznaczył, że jego odwołanie z rady programowej jest bezprawne. Podkreślił przy tym, że ustawa o Radiofonii i telewizji w art. 28a wskazuje, iż Rada Mediów Narodowych powołuje członków rad programowych, lecz w przywołanym przepisie nie ma mowy o odwoływaniu tychże członków.

"Podejmę w tej sprawie stosowne kroki prawne, ale najpierw muszę się skonsultować z prawnikami" - zapewnił Lisiewicz, dodając, że od decyzji RMN nie ma drogi odwoławczej.

"Przewodniczącego rady wybierają członkowie rady programowej, a nie Rada Mediów Narodowych, dlatego na pewno będzie reakcja rady programowej w tej sprawie" - zapewnił.

Dodał przy tym, że w czasie, gdy przewodniczył radzie programowej poznańskiego radia była ona "oazą spokoju". "Rozmawialiśmy bezpośrednio z dziennikarzami. To była merytoryczna dyskusja o programach" - zaznaczył.

Ustosunkowując się do sprawy jego wypowiedzi o Jerzym Owsiaku Lisiewicz podkreślił, że od 31 lat w swojej publicystyce zajmuje się twórcą Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy. "Nie zajmuję się nim pod kątem finansowym - jak krytycy Owsiaka - tylko jako zjawiskiem. Uważam, że był on narzędziem stworzonym do kontrolowania buntu kolejnych roczników młodzieży" - powiedział Lisiewicz.

Posłuchaj: