Ile potrwa wojna w Ukrainie? Ekspert nie pozostawia złudzeń
24 lutego przypada czwarta rocznica pełnoskalowej inwazji Rosji na Ukrainę. - Spokojnie jestem sobie w stanie wyobrazić, że wejdziemy w piąty rok wojny... a potem w szósty. I dopiero jakieś zdarzenie dzisiaj nieprzewidywalne albo niewyobrażalne, które nastąpi w tym okresie, spowoduje jakiegoś rodzaju przełom - mówił w TOK FM Marek Świerczyński.
Wicepremier, szef MSZ Radosław Sikorski ocenił, że wojna w Ukrainie skończy się dopiero, gdy Rosja uzna, że nie jest w stanie osiągnąć swoich celów po akceptowalnym koszcie. Dodał, że prezydent Rosji Władimir Putin nie jest jeszcze w tym miejscu i dlatego trzeba wzmocnić presję na agresora.
Tłumaczył, że "wojny kolonialne przeważnie trwają około dekady", choć - jak zaznaczył - należy zadać pytanie, kiedy dokładnie rozpoczęła się wojna Rosji przeciwko Ukrainie.
Jak mówił w "Wywiadzie Politycznym" w TOK FM Marek Świerczyński - szef działu bezpieczeństwa i spraw międzynarodowych Polityki Insight, Ukraińcy nie mają wątpliwości, że wojna zaczęła się w 2014 roku. Trwa już więc 12 lat.
- I chyba widzimy, że gdyby miało być tak, jak jest, to może to trwać jeszcze latami. Zarówno z punktu widzenia Rosji, jak i Ukrainy. Jest jasne, że Ukraina ponosi większe ciężary, ofiary, ma większy problem z utrzymaniem linii frontu. Ale przecież ją utrzymuje. Głównie dzięki rewolucji technologicznej, którą wdrożyła na polu walki - wskazał rozmówca Karoliny Lewickiej.
Czy więc wojna może potrwać jeszcze 10 lat od jej wybuchu na pełną skalę w 2022 roku? - 10 lat to pewnie nie, bo nie sądzę, żeby aż na tyle wystarczyły zasoby ukraińskie. Natomiast spokojnie jestem sobie w stanie wyobrazić, że wejdziemy w piąty rok wojny... a potem w szósty. I dopiero jakieś zdarzenie dzisiaj nieprzewidywalne albo niewyobrażalne, które nastąpi w tym okresie, spowoduje jakiegoś rodzaju przełom - podsumował Świerczyński.
Źródło: TOK FM