,
Obserwuj
Świat

Majorka nie chce turystów? Zaskakujący zwrot akcji

Koprz
3 min. czytania
23.09.2025 12:15

Majorka to jedno z bardziej obleganych przez turystów miejsc. W 2024 roku odwiedziło ją od 15 do 19 mln przyjezdnych. To dużo jak na wyspę, która liczy ok. miliona mieszkańców. Nic więc dziwnego, że tysiące z nich raz po raz protestowali przeciwko nadmiernej turystyce. Na manifestacjach skandowali hasła: "Wasz luksus, nasza nędza", "Turyści - trzymajcie się daleka". Na Majorce doszło jednak do zwrotu akcji.

fot. Mateusz Grochocki/East News

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Do czego mieszkańców Majorki doprowadziła masowa turystyka;
  • Czym skończyły się na Majorce ograniczenia, które miały zniechęcić turystów do szturmowania wyspy;
  • Czy i kiedy warto odwiedzić Majorkę.

Przez masowy napływ turystów mieszkańcy Majorki mieli coraz bardziej utrudniony dostęp do ulubionych miejsc na wyspie, a przede wszystkim do mieszkań. Te są przerabiane kwatery dla turystów albo ich koszty wynajmu gwałtownie rosną.

Niedawno opowiadała o tym w tokfm.pl Michalina Młyńska, która od 2014 roku mieszka na Majorce. - Chodzi przede wszystkim o wykluczanie mieszkańców-Hiszpanów z ich własnej wyspy. Lokalsi już zaczęli stąd uciekać ze względu na wysokie ceny [mieszkań] i napływ ludzi z zewnątrz, których stać na zakup domu lub mieszkania na wyspie - albo na własny użytek, albo na wynajem. Przy czym koniec końców przez większość roku taki lokal i tak stoi pusty - tłumaczyła. 

Redakcja poleca

Jak dodała, ceny najmu sięgają 1,5 tys. euro miesięcznie i to bez opłat. Dla porównania Młyńska przytoczyła zarobki w branży turystycznej, w której sama od 10 lat pracuje. To ok. 1,2-1,3 tys. euro miesięcznie. W ocenie rozmówczyni tokfm.pl manifestacje mieszkańców Majorki są wymierzone nie tyle w turystów, ile w tamtejsze władze. Lokalsi oskarżają je o to, że nie reagują na kryzys na rynku nieruchomości.

Zwrot akcji na Majorce. Drastycznie spadło obłożenie hoteli

W końcu jednak lokalny rząd się ugiął pod naporem protestów mieszkańców Majorki i opracował plan zmniejszenia liczby przyjezdnych. Zaczął od drastycznego ograniczenia możliwości sprzedaży i picia alkoholu. Efekt? Tego lata na tamtejszych ulicach, w restauracjach, pensjonatach było mniej turystów, zwłaszcza tych z Wielkiej Brytanii i Niemiec. Więcej o tym przeczytasz >>tutaj<<.

W lipcu o jedną piątą niż rok temu zarobili właściciele barów plażowych, firm wynajmujących parasole oraz operatorzy sportów wodnych. W sierpniu drastycznie spadło też obłożenie hoteli i pensjonatów. Niektórzy lokalni przedsiębiorcy z branży turystycznej, hotelarskiej i gastronomicznej zaczęli wywieszać banery z ponownymi zaproszeniami turystów. To zaskakujący zwrot akcji na Majorce.

Majorka bez turystów nie przetrwa? "Przyjeżdżajcie, przyjeżdżajcie"

Michalina Młyńska mówiła, że bez turystów wyspa by nie przetrwała. - Pokazała to zresztą bardzo dobrze pandemia. Podczas COVID-19, kiedy ruch lotniczy był zawieszony, mieszkańcy wystawiali w oknach transparenty: "SOS turystyka" i "Przyjeżdżajcie, przyjeżdżajcie" - wspomina.

Jak dodała Polka z Majorki, mieszkańcy wyspy chcieliby poszukać złotego środka. Najlepiej tak, by ruch turystyczny rozkładał się na cały rok. Wtedy można byłoby uniknąć jego „wielkiej kumulacji” w sezonie, która jest uciążliwa dla miejscowych. - Są otwarci i jak najbardziej chcą, żeby turyści tu byli, bo chcą też mieć pracę. Ale nie tylko od maja do września - powiedziała rozmówczyni Doroty Kalinowskiej-Bartosewicz.

Majorka poza sezonem. "Bardziej autentyczna"

A czy warto odwiedzić Majorkę poza sezonem? O tym już w tokfm.pl pisała Joanna Sarwińska: "Majorka jest wtedy zupełnie inna niż w szczycie lata - spokojniejsza, bardziej autentyczna. Wiosną przyciąga ciepłą, ale nie męczącą pogodą (20-24 stopni Celsjusza), rozkwitającą roślinnością i dużo niższymi cenami lotów. W maju, bilety lotnicze z Polski w obie strony znajdziemy już od około 400 zł”.

Zwróciła uwagę, że poza sezonem komunikacja publiczna na Majorce działa dobrze, ale nie dociera wszędzie. „Jeśli więc planujesz górskie eskapady - lepiej wybrać samochód, motocykl czy rower - odnajdą się tu zwolennicy każdego rozwiązania” - przekonywała dziennikarka naszego portalu. Więcej o tym przeczytasz >>tutaj<<.

Źródło: TOK FM