,
Obserwuj
Świat

Rob Reiner nie żyje. Aktor i jego żona znalezieni martwi w domu

PAP
2 min. czytania
15.12.2025 06:50

Amerykański reżyser i aktor Rob Reiner i jego żona Michele zostali znalezieni martwi w niedzielę w domu w Los Angeles należącym do Reinera - poinformowała policja. Wszczęto śledztwo w sprawie prawdopodobnego zabójstwa.

fot. KENT NISHIMURA/AFP/East News

Obydwoje zginęli od ran kłutych, a do zbadania sprawy oddelegowani zostali funkcjonariusze z wydziału zabójstw - przekazał w oświadczeniu departament policji miasta Los Angeles (LAPD).

Kapitan Mike Bland z LAPD potwierdził, że śledztwo jest prowadzone w sprawie "prawdopodobnego zabójstwa". Jeden z funkcjonariuszy przekazał agencji AP, że przesłuchiwany przez śledczych jest członek rodziny Reinera.

Wcześniej straż pożarna podała, że krótko po godzinie 15.30 w niedzielę czasu miejscowego zareagowała na prośbę o pomoc medyczną i znalazła w domu zwłoki 78-letniego mężczyzny i 68-letniej kobiety.

Rob Reiner i jego żona - kim byli? 

Reiner zagrał m.in. "Bezsenności w Seattle" czy "Wilku z Wall Street" i był reżyserem filmów "Narzeczona dla księcia", "Kiedy Harry poznał Sally", "Ludzie honoru" czy "Prezydent. Miłość w Białym Domu". Jego żona Michele również była aktorką, a także fotografką. Spotkali się na planie filmu "Kiedy Harry poznał Sally", wzięli ślub w 1989 r. i mieli trójkę dzieci.

Burmistrzyni Los Angeles Karen Bass oświadczyła, że śmierć Reinera jest ogromną stratą dla miasta.

"Wkład Roba Reinera odbija się echem w całej amerykańskiej kulturze i społeczeństwie. Poprzez swoją twórczość i walkę o sprawiedliwość społeczną i ekonomiczną poprawił jakość życia niezliczonej rzeszy ludzi. Był uznanym aktorem, reżyserem, producentem, pisarzem i zaangażowanym działaczem politycznym. Zawsze wykorzystywał swoje talenty, aby służyć innym" - napisała Bass w wydanym oświadczeniu. 

Źródło: PAP 

Redakcja poleca