Strefa Gazy. Co przyniosą rozmowy w Egipcie? Netanjahu pod presją
- To ogromna szansa dla 20 żywych izraelskich zakładników i wszystkich Palestyńczyków uwięzionych w Strefie Gazy, którzy są w bardzo trudnej sytuacji humanitarnej - podkreśliła w TOK FM dr Joanna Piechowiak z Uniwersytetu Mikołaja Kopernika w Toruniu. Przedstawiciele Hamasu i Izraela mają w poniedziałek w Egipcie prowadzić rozmowy pokojowe.
- W Szarm el-Szejk w Egipcie odbędą się rozmowy o wdrożeniu 20-punktowego planu pokojowego dla Strefy Gazy, opracowanego przez prezydenta USA Donalda Trumpa.
- Plan Trumpa zakłada natychmiastowy rozejm i uwolnienie izraelskich zakładników przez Hamas;
- Dr Joanna Piechowiak zwracała uwagę w TOK FM na trudności w realizacji planu w kontekście uwolnienia więźniów i nacisków politycznych na Benjamina Netanjahu w Izraelu.
W poniedziałek w Szarm el-szejk w Egipcie mają się odbyć rozmowy o realizacji planu pokojowego dla Strefy Gazy. Chodzi o wcielenie w życie 20-punktowego planu zawieszenia broni, opracowanego przez prezydenta Stanów Zjednoczonych Donalda Trumpa.
Plan przewiduje natychmiastowy, trwały rozejm w zamian za uwolnienie przez Hamas wszystkich izraelskich zakładników. Hamas, podobnie jak inne palestyńskie bojówki, miałby zrzec się władzy nad Strefą Gazy i złożyć broń. Plan Trumpa przewiduje zastąpienie Hamasu tymczasową palestyńską administracją wspieraną międzynarodowymi siłami stabilizacyjnymi. Ich pracę miałoby nadzorować międzynarodowe ciało kierowane przez samego Trumpa. Docelowo władzę nad Strefą Gazy miałaby przejąć zreformowana Autonomia Palestyńska. Porozumienie zakłada także stopniowe wycofywanie się izraelskich wojsk oraz natychmiastowe zwiększenie napływu pomocy humanitarnej do Strefy Gazy i rozpoczęcie odbudowy tego terytorium.
Hamas poinformował w piątek wieczorem, że zaakceptował niektóre punkty planu Trumpa, w tym uwolnienie wszystkich izraelskich zakładników. Dodał jednak, że pozostałe wymagają dalszych ustaleń i wyraził gotowość do natychmiastowych negocjacji.
"Najpierw musiałoby zostać uzgodnione zawieszenie broni"
- Te rozmowy są przede wszystkim ogromną szansą dla co najmniej 20 wciąż żywych izraelskich zakładników oraz dla wszystkich Palestyńczyków uwięzionych w Strefie Gazy, którzy są w bardzo trudnej sytuacji humanitarnej - zauważyła w "TOK 360" dr Joanna Piechowiak z Uniwersytetu Mikołaja Kopernika w Toruniu.
Jak podkreśliła, nawet "najłatwiejsza z faz", czyli wymiana zakładników, jest obwarowana żądaniem uwolnienia niemal dwóch tysięcy palestyńskich więźniów, w tym 250 skazanych na dożywocie za najcięższe przestępstwa. - Trudno sobie wyobrazić, że zakładnicy zostaną uwolnieni, kiedy Strefa Gazy jest cały czas bombardowana. Najpierw musiałoby zostać uzgodnione zawieszenie broni, a następnie wymiana zakładników na więźniów, którzy są zatrzymani przez Izrael - wskazywała gościni TOK FM.
Ekspertka zwróciła uwagę na "bardzo mocne naciski w Izraelu na premiera Benjamina Netanjahu". - Skrajnie prawicowy minister finansów Bezalel Smotrich oświadczył, że zaprzestanie kampanii wojskowej byłoby bardzo poważnym błędem i on z ministrem bezpieczeństwa, jeżeli wojna się skończy bez odpowiedniego zabezpieczenia dla Izraela, obalą rząd Netanjahu - zaznaczyła. - Netanjahu czekają wybory dopiero za rok, natomiast przyspieszone wybory mogłyby spowodować duże trzęsienie ziemi na scenie politycznej Izraela - dodała rozmówczyni Filipa Kekusza.
Zdaniem dr Piechowiak ogromne znaczenie w niebezpośredniej formule spotkań, w jakiej mają odbywać się negocjacje, ma pozycja zewnętrznych negocjatorów, czyli Katarczyków, Egipcjan i Amerykanów, którzy pełnią rolę kluczowych "gwarantów pewnych ustaleń".
Źródło: TOK FM, PAP