Ważna lekcja z awarii Microsoftu. "To niezwykle interesujący kierunek dla obcych reżimów"
Globalną awarię systemu operacyjnego Microsoftu spowodował nasz błąd, to nie był cyberatak - przekazał w piątek szef specjalizującej się w cyberbezpieczeństwie CrowdStrike, George Kurtz. Ekspert cytowany przez Reutersa ocenia, że problemu nie da się rozwiązać zdalnie, a naprawa może potrwać nawet do kilku dni.
Na ekranie dotkniętych awarią komputerów pojawia się niebieskie tło; w żargonie informatycznym znany jako niebieski ekran śmierci. W związku z tym, na lotniskach pojawiły się problemy z odprawą pasażerów niektórych linii lotniczych, wolniej działają systemy rezerwacyjne przewoźników. Awaria dotknęła także kolej, ale też instytucje bankowe.
Terrorystyczny atak hakerski?
Jak zauważył w audycji 'A teraz na poważnie' dziennikarz TOK FM Mikołaj Lizut, taka awaria 'może odsłonić gołe podbrzusze światowych systemów informatycznych i być zachętą do czegoś znacznie gorszego, czyli terrorystycznego ataku hakerskiego'. - Ja nie powiedział, że ta ona odsłoniła jakiś problem, o którym nie wiedziano. Raczej uświadomiła wszystkim, że pewne problemy są realne - ocenił Mikołaj Maj z Niebezpiecznik.pl. Bo - jak tłumaczył - 'jeśli chodzi o stacje robocze, które stoją na biurkach, to w większości przypadków są to komputery z Windowsem'. - I jeśli dojdzie do wydania aktualizacji, która uszkodzi większość tych maszyn, to mamy taką sytuację, jaką widzieliśmy teraz - wskazał ekspert.
To nie wszystko, co mamy dla Ciebie w TOK FM Premium. Spróbuj, posłuchaj i skorzystaj ze specjalnej oferty. Wejdź tutaj, by znaleźć szczegóły >>
Awaria Microsoftu uświadomi ludziom wagę cyberbezpieczeństwa?
Zwłaszcza, że według dziennikarza Niebezpiecznik.pl, w cyberprzestrzeni granica pomiędzy awarią, awarią spowodowaną cyberatakiem przestępców i cyberatakiem hakerów sponsorowanych przez państwa jest płynna. - I z tego powodu obszar cyber jest niezwykle interesujący dla reżimów takich jak np. rosyjskie czy północnokoreańskich, które chcą narobić rabanu, ale niekoniecznie chcą ponosić za to odpowiedzialność - podkreślił Maj.
Ekspert podkreślił, że w związku z tym powinniśmy być przygotowani na tego typu ataki w przyszłości. - Ochrona cyberprzestrzeni nie może być traktowana po macoszemu. A przez wiele lat była. Teraz jesteśmy tak naprawdę dopiero w trakcie budowania systemów bezpieczeństwa - mówił.
Ktoś może stać za globalną awarią Microsoftu? Ekspert wylicza podejrzanych
A w ocenie Maja tego typu awaria może w tym pomóc. - Gdybyśmy mieli spojrzeć pozytywnie na całą sprawę, to teraz mniej ludzi będzie miało wątpliwości, że jest to potrzebne. Bo rzeczywiście przez lata o bezpieczeństwie cyber mówiono, jak o czymś z filmów albo o czymś, co jest z dala od nas. Tymczasem rzeczywiście awaria, czy nie daj Boże atak, powoduje, że nie polecisz, nie wypłacisz pieniędzy, nie dostaniesz wypłaty, nie obejrzysz telewizji. To jest bardzo bliskie nas obecnie - podsumował gość TOK FM.