,
Obserwuj
Polityka

Tuleya o działaniach sądu ws. sprawie Zbigniewa Ziobry. "To skandal"

oprac. Katarzyna Rogowska tokfm.pl
2 min. czytania
15.06.2026 11:30

Igor Tuleya ze stowarzyszenia Iustitia w TOK FM nie krył wątpliwości wobec nowego prezesa Sądu Najwyższego. Zbigniew Kapiński to w jego ocenie neosędzia, którego mandat jest podważalny. Tuleya skomentował też działania wymiaru sprawiedliwości w sprawie Zbigniewa Ziobry oraz dziennikarza Leszka K.

Igor Tuleya z Waldemarem Żurkiem
Igor Tuleya z Waldemarem Żurkiem
fot. Beata Zawrzel/REPORTER

25 maja Karol Nawrocki nominował Zbigniewa Kapińskiego na I Prezesa Sądu Najwyższego. Decyzja prezydenta zapadła wbrew sprzeciwowi prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego oraz byłego szefa BBN Sławomira Cenckiewicza.

Igor Tuleya przyznał w "Poranku TOK FM", że choć Kapiński "był znakomitym sędzią" Sądu Apelacyjnego w Warszawie, to ma wątpliwości dotyczące jego nominacji na I Prezesa Sądu Najwyższego. - Osoby, które uczestniczyły w konkursach nominacyjnych przed neo-KRS po 2018 roku nie są nieskazitelnego charakteru i same sobie wystawiły ocenę - powiedział sędzia Sądu Okręgowego w Warszawie oraz członek Stowarzyszenia Iustitia.

Jak podkreślił Tuleya, na jego postrzeganie Kapińskiego nie wpływa to, że kierowanie Izbą Karną SN powierzył sędziemu Piotrowi Mirkowi, który brał udział w podejmowaniu decyzji o wznowieniu procesu Mariusza Kamińskiego i Macieja Wąsika. - Trudno mi powiedzieć, czy pan sędzia Kapiński jako neosędzia w Sądzie Najwyższym jest gołębiem czy jastrzębiem. Żałuję, że stanął w konkursie przed neo-KRS. (...) Gdybym był sędzią Sądu Najwyższego, (...) to bym nie respektował decyzji, które sędzia Kapiński podejmuje w Sądzie Najwyższym - stwierdził rozmówca Dominiki Wielowieyskiej.

Sąd Okręgowy w Warszawie przesunął na 1 lipca termin rozprawy w sprawie zażalenia na zastosowanie aresztu wobec byłego ministra sprawiedliwości Zbigniewa Ziobry, który obecnie przebywa w USA. Pierwotnie - z powodu urlopów składu orzekającego - miało to nastąpić we wrześniu. - Uważam, że to skandal i to nie jest głos tylko mój, ale też moich koleżanek i kolegów. (..) Dobrze się stało, że ten termin posiedzenia został zmieniony na początek lipca. Dziwi mnie, że te wszystkie procedury tyle trwają - ocenił Igor Tuleya. Na te słowa zareagowała Wielowieyska. - Pan teraz krytykuje swoich przełożonych - zauważyła.

W audycji pojawił się również wątek zatrzymania dziennikarza śledczego Leszka K. Całej rozmowy Dominiki Wielowieyskiej z Igorem Tuleyą możesz wysłuchać tutaj:

Źródło: TOK FM