Koniec "dzikiej karty". Co teraz zrobi Izrael? "Palce cały czas na spuście"
- Ze strony koalicjantów Binjamina Netanjahu już słychać pomruki niezadowolenia - ostrzegał w TOK FM Marcin Krzyżanowski, były konsul RP w Afganistanie. Bo choć Donald Trump ogłosił w nocy wstępne porozumienie przybliżające pokój w wojnie z Iranem, to Izrael, który też bierze udział w tym konflikcie, nadal ma swoje interesy do ugrania. Jakie? Posłuchaj całej rozmowy z były konsulem RP w Afganistanie.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Czy porozumienie USA-Iran jest trwałe?
- Jak cała sytuacja odbierana jest w Izraelu?
"Niech popłynie ropa!" - ogłosił w nocy Donald Trump, gdy podzielił się ze światem informacją, że jest wstępne porozumienie między USA a Iranem. Trump przekazał też, że nakazał natychmiastowe otwarcie cieśniny Ormuz i zakończenie blokady irańskich portów. Do podpisania umowy ma dojść w piątek w Szwajcarii. Jednak, jak przypominał w TOK FM Marcin Krzyżanowski, ten konflikt ma jeszcze jedną stronę, o której nie można zapominać. To Izrael, który - jak podkreślał gość Filipa Kekusza - nadal nie osiągnął swoich celów związanych z tą wojną.
Ekspert mówił o tym, jak słowa Donalda Trumpa zostały odebrane w Tel Awiwie i kto nie kryje swojego rozczarowania perspektywą pokoju między USA a Iranem.
- Kiedy rzeczywistość powie: "sprawdzam" temu porozumieniu? Co zrobi Izrael? - dopytywał Filip Kekusz swojego gościa. A Krzyżanowski odpowiadał obrazowo, że "obie strony nadal czekają z palcem na spuście".
>>> Kto wygrywa wojnę na Bliskim Wschodzie? Czy pokój to porażka czy zwycięstwo Iranu? O tym w podcaście! <<<
WIĘCEJ O POROZUMENIU USA-IRAN ZNAJDZIESZ TUTAJ:
Źródło: TOK FM