,
Obserwuj
Świat

Netflix spiskował z Facebookiem? "To się aż prosi o głębsze śledztwo"

Tekst: Monika Margraf, zdjęcia: Agencja Gazeta
3 min. czytania
05.05.2024 15:57
- Dwójka Amerykanów zarzuciła Facebookowi, że przez ponad dekadę dawał Netfliksowi dostęp do prywatnych wiadomości swoich użytkowników. Firmy miała łączyć specjalna więź, wedle której streamingowy gigant miał wykupować reklamy warte setki milionów dolarów, a w zamian portal społecznościowy pomagał docierać tym treściom do swoich użytkowników - opowiadają Sylwia Czubkowska i Joanna Sosnowska w podkaście "Techstorie".
|
|
fot. Bartosz Bańka / Agencja Wyborcza.pl

O tym, że życie pisze najlepsze scenariusze, wiadomo nie od wczoraj. Należy jednakże gdzieś poprowadzić granicę między prywatnością a historią, którą można przenieść na ekran. O tym, czy i jak Facebook oraz Netflix, domniemanie mieli przekraczać tę granicę opowiedziały Sylwia Czubkowska i Joanna Sosnowska w swoim podkaście "Techstorie"

Życie, życie jest nowelą, czyli jak Facebook sprzedawał Netfliksowi prywatne wiadomości

15 czerwca 2023 roku na Netfliksie pojawił się odcinek pt. "Joan Is Awful" serialu "Black Mirror". Jego fabuła dotyczy kobiety, która odkrywa, że jej życie stało się podstawą serialu w serwisie streamingowym (do złudzenia przypominającego Netfliksa). Wszystko, co Joan przytrafia się w życiu, trafia na ekran w odrobinę zmienionej i podkręconej wersji. Cokolwiek bohaterka, grana przez Salmę Hayek, nie zrobi, niezależnie czy będzie to obrzydliwe, obrazoburcze, niechlubne, ale przede wszystkim prywatne, to i tak następnego dnia będzie to oglądane przez miliony ludzi.

To nie wszystko, co mamy dla Ciebie w TOK FM Premium. Spróbuj, posłuchaj i skorzystaj ze specjalnej oferty. Wejdź tutaj, by znaleźć szczegóły >>

Prowadzące "Techstorie" przypominają odcinek otwierający szósty sezon "Black Mirror", ponieważ spływa coraz więcej znaków potwierdzających doniesienia, że ten prawdziwy Netflix wdraża w życie fabułę tego odcinka.

Plotki o tym, że streamingowy gigant rozważa tworzenie produktów serialowych na podstawie żyć "zwykłych" ludzi, zapoczątkował pozew zbiorowy z wiosny 2023 roku. - Dwójka Amerykanów zarzuciła firmie Meta, czyli właścicielowi Facebooka, że przez ponad dekadę dawała Netfliksowi dostęp do prywatnych wiadomości swoich użytkowników, które wysyłają na komunikatorze Messenger - twierdzą dziennikarki. - Firmy miała łączyć specjalna więź, wedle której Netflix wykupował reklamy na Facebooku warte setki milionów dolarów, a w zamian portal pomagał docierać tym treściom do swoich użytkowników - dodały.

'Problem trzech ciały' Netflixa to nie nowa 'Gra o tron', ale na szczęście też nie 'Wiedźmin' [RECENZJA]

Netflix i Facebook. Domniemane oskarżenia, o których wszyscy jednak wiedzą

Czubkowska i Sosnowska podkreślają, że w świetle prawa to wciąż są domniemania i plotki. Jednocześnie przytaczają coraz więcej informacji, które razem z opublikowaniem treści pozwu, trafiły do mediów. Dział PR-u Mety miał nazwać pozew "szokująco nieprawdziwym", a bliską współpracę między firmami, ale bez ingerencji w prywatność użytkowników, czymś zupełnie normalnym.

- Nie wiadomo, w czyje zapewnienia wierzyć, ale to się aż prosi o głębsze śledztwo, ponieważ chociażby "New York Times" donosił w 2018 roku, że Facebook udostępnia swoje wrażliwe dane nie tylko Netfliksowi, ale także platformie Spotify. Wówczas Meta tłumaczyła się dokładnie tak jak teraz, że z poziomu aplikacji Netfliksa można wysyłać znajomym na FB polecenia filmów czy muzyki, a dzielenie się tymi danymi jest czymś zupełnie normalnym - mówiły Czubkowska i Sosnowska.

Prowadzące "Techstorie" zwracały uwagę, że tzw. szyfrowanie "End-to-end", czyli dające gwarancję, że wiadomość będzie mogła być odczytana wyłącznie między użytkownikami, zostało wprowadzone dopiero w grudniu 2023 roku. - Tak naprawdę dopiero od kilku miesięcy, możemy mieć pewność, że nikt nie grzebie w naszej korespondencji, ale wszystko, co działo się dekadę czy dłużej wcześniej, jest tak naprawdę szarą strefą. Obyśmy nie dowiedzieli się tego z jakiegoś serialu czy filmu - podsumowały dziennikarki.

Morawiecki i Duda dogadali się z Netfliksem? 'Po spotkaniu przepisy skasowano'