Wenezuela uwalnia więźniów politycznych. Polak odzyska wolność?
W grupie ponad 800 więźniów politycznych przetrzymywanych przez reżim Wenezueli jest 87 obcokrajowców. Wśród nich znajduje się obywatel Polski - przekazały władze organizacji praw człowieka Foro Penal.
- Liczba więźniów politycznych uwolnionych w Wenezueli po interwencji wojskowej USA wzrosła w sobotę do 22;
- Wśród więźniów politycznych znajduje się obywatel Polski z paszportem ukraińskim;
- Uwalnianie więźniów to próba wenezuelskiego reżimu, by "udobruchać" administrację Donalda Trumpa.
Wenezuelski ruch opozycyjny Vente Venezuela Marii Coriny Machado ocenił tuż po amerykańskiej operacji, w ramach której uprowadzono przywódcę kraju Nicolasa Maduro, że reżim przetrzymywał wówczas 863 więźniów politycznych i zaapelował o ich uwolnienie. W sobotę opozycyjny blok Jednolita Platforma Demokratyczna (PUD) przekazał, że po ataku wojsk USA 3 stycznia na Wenezuelę i aresztowaniu Maduro, rząd w Caracas uwolnił łącznie 22 osoby.
Według tygodnika "Economist" wenezuelski reżim stawia na dialog z Waszyngtonem, by zachować władzę: była wiceprezydentka Delcy Rodriguez próbuje wykorzystać fakt, że Trump zmarginalizował wenezuelską opozycję, i ocalić osłabiony reżim.
W piątek prezydent Donald Trump ocenił, że zwalnianie więźniów politycznych w Wenezueli to znak, że tamtejszy rząd "zabiega o pokój". Jak komentuje Reuters, zwalnianie przez reżim więzionych opozycjonistów to próba "udobruchania administracji Trumpa".
Przewodniczący wenezuelskiego parlamentu Jorge Rodriguez zapowiedział w czwartek zwolnienie "znacznej liczby" więźniów, w tym Wenezuelczyków i cudzoziemców. Określił tę decyzję jako "jednostronny gest pokojowy". Nie podał dokładnej liczby ani narodowości więźniów.
Wśród więźniów politycznych jest obywatel Polski
Jak wynika z danych organizacji praw człowieka Foro Penal, cytowanych w sobotę przez niezależny dziennik "El Nacional", osoba ta poza polskim paszportem posiada też obywatelstwo Ukrainy. Wśród 811 więźniów politycznych jest 172 wojskowych oraz 104 kobiety. Najliczniejsze grono wśród obcokrajowców osadzonych z powodów politycznych w zakładach karnych stanowią Hiszpanie posiadający wenezuelskie paszporty. Jest ich łącznie 17.
Prezydent USA Donald Trump z zadowoleniem przyjął rozpoczęcie przez władze Wenezueli uwalniania więźniów politycznych. Wyraził przy tym nadzieję, że po wyjściu na wolność byli więźniowie będą pamiętać o tym, co Stany Zjednoczone dla nich zrobiły.
"Wenezuela rozpoczęła proces, w DUŻY SPOSÓB, uwalniania swoich więźniów politycznych. Dziękuję! Mam nadzieję, że ci więźniowie zapamiętają, jakie mieli szczęście, że Stany Zjednoczone przyszły i zrobiły to, co trzeba" - napisał Trump w sobotę na platformie Truth Social. W piątek amerykański przywódca potwierdził, że władze w Caracas zgodziły się to zrobić pod naciskiem USA.
Wenezuela. Apel o "niezwłoczne" opuszczenie kraju
Departament Stanu poinformował w sobotę, że obywatele USA przebywający w Wenezueli powinni niezwłocznie opuścić kraj. W komunikacie wskazano na rosnące zagrożenie ze strony uzbrojonych formacji.
- Pojawiają się doniesienia o grupach uzbrojonych milicji, znanych jako "colectivos", które ustawiają blokady drogowe i rewidują pojazdy w poszukiwaniu dowodów obywatelstwa amerykańskiego lub poparcia dla Stanów Zjednoczonych. Zachowajcie czujność i ostrożność podczas podróży - podano w oświadczeniu.
Również ambasada USA w Kolumbii wydała ostrzeżenie. Potwierdziła, że USA utrzymują czwarty, najwyższy poziom alertu "nie podróżować" w odniesieniu do Wenezueli i wzywają obywateli USA do unikania wszelkich podróży do tego kraju.
Rząd Wenezueli zapowiedział "rozpoczęcie eksploracyjnego procesu dyplomatycznego" ze Stanami Zjednoczonymi "mającego na celu przywrócenie działalności misji dyplomatycznych w obu krajach".
W oświadczeniu opublikowanym w piątek na Telegramie wyjaśniono, że działania te mają służyć "usunięciu skutków agresji i porwania" prezydenta Nicolasa Maduro oraz jego małżonki, Cilii Flores, a także "opracowaniu programu roboczego w kwestiach wzajemnego zainteresowania".
Według amerykańskich urzędników, na których powołuje się ABC News, w ramach tych ustaleń delegacja USA ma przybyć do Wenezueli "w celu przeprowadzenia ocen technicznych i logistycznych", z kolei do Stanów Zjednoczonych ma niezwłocznie udać się wenezuelska delegacja.
W sobotę wysoki rangą urzędnik amerykański powiedział ABC News, że rozważane jest zniesienie sankcji nałożonych na Wenezuelę już w przyszłym tygodniu, aby ułatwić sprzedaż ropy naftowej. Jak dodał, minister skarbu Scott Bessent przyjął zaproszenia na spotkania z szefami Międzynarodowego Funduszu Walutowego i Banku Światowego, aby omówić ich ponowne zaangażowanie w sprawy Wenezueli.
Urzędnik potwierdził również, że około 5 mld dol. z obecnie zamrożonych aktywów Wenezueli mogłoby zostać przeznaczone na odbudowę gospodarki tego kraju. "Ministerstwo skarbu Stanów Zjednoczonych jest w pełni zaangażowane we wspieranie wysiłków prezydenta Trumpa na rzecz narodu wenezuelskiego" - przyznał rzecznik resortu w rozmowie z ABC News.
Źródło: PAP