Dlaczego zimą łatwiej "złapać" wirusa? Doktor Grzesiowski wyjaśnia
- Wirusy bardzo dobrze czują się w niskich temperaturach. Wiele osób, które ulega wychłodzeniu, czy tak zwanemu przeziębieniu, szybko może łapać infekcje - mówił w TOK FM Paweł Grzesiowski.
Zima nie odpuszcza. Czy mrozy sprzyjają chorobom? - Wirusy bardzo dobrze czują się w niskich temperaturach. Ich aktywność jest mniejsza, ale nie giną. W związku z tym wiele osób, które ulega wychłodzeniu, czy tak zwanemu przeziębieniu, szybko może łapać infekcje - tłumaczył w "Przedpołudniu Radia TOK FM" dr Paweł Grzesiowski, Główny Inspektor Sanitarny.
Gość Filipa Kekusza dodawał, że w czasie mrozów "wszystko inne sprzyja przenoszeniu" wirusa. - Zamykamy się w pomieszczeniach, mniej wietrzymy, więcej czasu spędzamy w cieple, ale niestety wymiana powietrza w tych pomieszczeniach jest słabsza. To powoduje, że jeżeli ktoś wśród nas jest chory, łatwo zaraża wszystkich wokół siebie - zaznaczył.
Grzesiowski zaapelował, by osoby z objawami infekcji nie przychodziły do pracy. - Wtedy "częstują" wszystkich pozostałych wirusem - podkreślił.
- W obrazie epidemiologicznym dominuje w tej chwili grypa. Mniej zdecydowanie jest zachorowań na COVID czy RSV. A mamy skuteczne leki przeciwgrypowe. Osoba leczona nie tylko szybciej wyzdrowieje. Jest drugi cel: krócej zaraża. Szybciej eliminuje wirusa, czyli jest bezpieczniejsza dla otoczenia - mówił Grzesiowski. I dodał, że w przypadku pacjenta z dodatnim wynikiem testu na grypę każdy lekarz wypisze receptę na taki lek.
Źródło: TOK FM/ Fot. Patryk Ogorzalek / Agencja Wyborcza.pl