29 lat temu uchwalono Konstytucję. "Teraz przydałyby się takie super precyzyjne zapisy"
Dr Michał Przeperski, historyk z Instytutu Historii Polskiej Akademii Nauk, rzecznik Muzeum Historii Polski mówił w TOK FM, że obecna Konstytucja powstawała w spokojniejszej kulturze politycznej. - A w dzisiejszych czasach przydałyby się takie super precyzyjne zapisy, dotyczące np. uprawnień prezydenta czy kwestii polityki zagranicznej państwa - wyjaśnił.
2 kwietnia przypada 29 rocznica uchwalenia najwyższego aktu prawnego. Jak przypomniał gość TOK FM dr Michał Przeperski, kwestia władzy prezydenta była mocno dyskutowana w trakcie prac nad Konstytucją, bo ówczesny prezydent Lech Wałęsa dążył do tego, aby władza prezydencka była silna, ale sytuacja się zmieniła po wygranych wyborach przez Aleksandra Kwaśniewskiego z SLD.
- Kwaśniewski przedstawiał się jako zwolennik systemu parlamentarno-gabinetowego, a nie prezydenckiego - dodał.
Historyk mówił, że wokół prac nad obecną Konstytucją narosła mitologia opisująca rozmowy i dyskusje jako "poważne, pełne namysłu i porozumienia". - To wszystko nie jest niestety takie proste - dodał.
Zwrócił uwagę, że porozumienie w sprawie Konstytucji w parlamencie było częściowe. - Parlament, przypomnijmy, był właściwie pozbawiony partii prawicowych poza KPN i BBWR, które miały bardzo nieduże znaczenie - powiedział.
Podkreślił, że zapisy Konstytucji "były pisane w klimacie innej kultury politycznej". - Spokojniejszej, której spore elementy życia publicznego są wyłączone z bieżącego konfliktu. (...) A w dzisiejszych czasach, kiedy ten konflikt rozprzestrzenił się już wszędzie, (...) to widać, że przydałyby się takie super precyzyjne zapisy - powiedział Przeperski. I wyjaśnił, że chodzi o uprawnienia prezydenta czy kwestie polityki zagranicznej państwa.
W rocznicę uchwalenia Konstytucji namawiamy słuchaczy TOK FM do jej czytania.
Źródło: TOK FM, fot. WOJCIECH STROZYK/REPORTER