Co robić, gdy toniemy? Ekspert tłumaczy na przykładzie... rosołu
Jak znajomość własnej anatomii i zachowanie spokoju mogą uratować nas przed utonięciem? O tym w "Pierwszym Programie" w TOK FM mówił Marcin Siwek, ekspert ratownictwa wodnego.
Od początku roku w Polsce utonęło już ponad 60 osób, a sezon wypoczynkowy dopiero się zaczyna. - Mamy takie lata, kiedy odchodzi parę autokarów ludzi - wskazał w "Pierwszym programie" ekspert ratownictwa wodnego Marcin Siwek.
Jak ratować samego siebie, gdy pokonuje nas woda? Gość TOK FM zachęcił słuchaczy do wybrania się na pływalnię lub kąpielisko i - w towarzystwie doświadczonej osoby - "przeprowadzenia eksperyment z własnym ciałem".
Quiz: Ważne wydarzenia polityczne mijającego tygodnia. Sprawdź się w quizie!
Ukończ quiz i odbierz nagrodę do -40% na TOK FM Premium!
Zniżka zależy od uzyskanego wyniku.
Promocje nie łączą się.
Wyjaśnił, że aby zrozumieć cel tego eksperymentu, konieczne jest wytłumaczenie, czym jest "dodatnia pływalność". - W zależności od tego, jaki mamy komponent tłuszczu oraz pojemność płuc, to pływalność mamy większą lub mniejszą, ale dodatnią. Natomiast cięższe od wody mamy mięśnie i kości. Jak ktoś gotuje rosół i wkłada mięso do garnka, to mięso leży na dole. Ale gdybyśmy do tego mięsa dołożyli płuca et cetera, to mięso będzie pływało - wyjaśniał rozmówca Wojciecha Muzala.
Według Marka Siwka, jeżeli nauczymy się opisanej przez niego techniki, możemy uchronić się przed utonięciem, nawet jeśli nie umiemy dobrze pływać. - Możemy sobie tak "wisieć", odpoczywać, lewitować, cieszyć się - mówił ekspert.
Całej rozmowy z Wojciecha Muzala z Markiem Siwkiem, a także z meteorologiem dr. Grzegorzem Duńcem możesz wysłuchać tutaj:
Źródło: TOK FM