,
Obserwuj
Świat

"Układ jak domek z kart". W co gra teraz Trump?

3 min. czytania
21.06.2026 11:33

Cały ten układ jest jak domek kart. Wystarczy lada podmuch i to się wszystko zawali. Wtedy nie należy wykluczyć, że dojdzie do wznowienia walk na Bliskim Wschodzie, na co bardzo naciska Izrael - mówi w TOK FM ekspert do spraw bliskowschodnich Mariusz Borkowski. 

Donald Trump
Donald Trump
fot. Manuel Balce Ceneta/Associated Press/East News
  • Wiceprezydent Stanów Zjednoczonych, J.D. Vance przyjechał do Szwajcarii na negocjacje z Iranem; 
  • "Widać, że sytuacja jest bardzo napięta" - ocenił w TOK FM ekspert do spraw bliskowschodnich Mariusz Borkowski; 
  • Jakie są teraz możliwe scenariusze? 

Do Szwajcarii przybył dziś rano wiceprezydent Stanów Zjednoczonych, J.D. Vance. Ma wziąć udział w rozmowach z Iranem w sprawie trwałego zakończenia wojny na Bliskim Wschodzie. Dzień wcześniej na rozmowy przybyła delegacja z Teheranu, są też wysłannicy z Omanu i Pakistanu. 

Kluczowy wpływ na negocjacje między USA i Iranem może mieć sytuacja w cieśninie Ormuz. Jak teraz wygląda sytuacja? Stany Zjednoczone i Iran uzgodniły 18 czerwca 60-dniowe zawieszenie broni na czas negocjacji pokojowych. Mimo tego Korpus Strażników Rewolucji Islamskiej w Teheranie ogłosił w sobotę zamknięcie cieśniny Ormuz w odpowiedzi na izraelskie ataki w Libanie. Tego samego dnia amerykańskie Dowództwo Centralne (CENTCOM) poinformowało, że pomimo napiętej sytuacji w rejonie Zatoki Perskiej i cieśniny Ormuz statki handlowe kontynuują rejsy w tym regionie.

- Widać, że sytuacja jest bardzo napięta. Przy czym wszyscy eksperci przestrzegają, że Iran może sobie pozwolić, raz czy drugi, na szantażowanie zamknięciem cieśniny Ormuz. Natomiast nadużywanie tego narzędzia może sprawić, że przestanie być efektywne i świat dokona jakiegoś posunięcia być może akcji militarnej, żeby to temu zapobiec - ocenił niedzielnym "Poranku TOK FM" ekspert do spraw bliskowschodnich Mariusz Borkowski. 

Podkreślił przy tym, że sytuacja jest o tyle poważna, o ile w memorandum amerykańsko-irańskim mowa jest o wygaszeniu walk na wszystkich frontach, w tym także w Libanie Południowym. - Tymczasem porozumienie rozejmowe trwało tylko parę godzin, po czym Izrael przypuścił gwałtowne ataki - ponad 300 - na 25 miasteczek. Zginęło w niech ponad 100 osób, a blisko 200 zostało rannych - dodał w rozmowie z Szymonem Kępką. 

"Układ jak domek z kart"

Wstępne porozumienie podpisane przez prezydentów USA i Iranu przewiduje m.in. natychmiastowe otwarcie cieśniny Ormuz i zakończenie amerykańskiej blokady irańskich portów. Mowa jest także o tym, że statki mogą przepływać przez cieśninę bez opłat przez 60 dni, ale nie wykluczono przyszłych opłat nakładanych przez Iran. W dokumencie zapowiedziano również rozpoczęcie negocjacji na temat irańskiego programu atomowego.

Na ile takie ultimatum wzmacnia pozycję USA, a na ile ogranicza pole manewru Waszyngtonu? Zdaniem gościa TOK FM, to nie jest szantaż. - "60 dni" zostało zapisane w memorandum. Podobnie - w dokumencie wyraźnie określono, co będzie negocjowane. Co więcej jest też klauzula, która mówi: jeśli negocjacje nabiorą tempa, możliwe będzie wydłużenie tego czasu - wskazał Borkowski. 

Quiz: Ważne wydarzenia polityczne mijającego tygodnia. Sprawdź się w quizie!

Ukończ quiz i odbierz nagrodę do -40% na TOK FM Premium!

Zniżka zależy od uzyskanego wyniku.

Poprawnych odpowiedzi Zniżka
  • 100% -40%
  • 81-99% -30%
  • 61-80% -25%
  • 41-60% -20%
  • 0-40% -10%
  • Promocje nie łączą się.

    Progi nagród Strzałka rozwiń
    1/10 W którym warszawskim szpitalu funkcjonował "salonik VIP", przeznaczony dla pacjentów związanych z Koalicją Obywatelską?

    Przypomniał też w tym kontekście, że kiedy poprzednio Amerykanie za prezydentury Obamy negocjowali z Teheranem ograniczenie zbrojeń nuklearnych, to rokowania trwały dwa lata. - Teraz dwa lata na pewno to nie będzie trwało. Choć wydaje się też, że 60-dniowy termin jest zbyt optymistyczny - zastrzegł. 

    Ekspert wskazał też, że wszystko będzie zależało od dwóch spraw. Pierwsza to zahamowanie przez Trumpa eskalacji konfliktu ze strony Izraela. - Izrael gwałtownie atakuje, sam Netaniahu milczy, ale w prasie izraelskich i wypowiedziach izraelskich polityków różnej maści potępia się bardzo mocno Amerykanów. Nie atakuje się samego Trumpa, ale mówi się wprost:  Amerykanie zdradzili. To nie jest koniec wojny - dodał. 

    Druga rzecz: ścieranie się różnych stanowisk w samym Iranie. 

    - Irańczycy otrzymali bardzo korzystne warunki tego memorandum i byłoby szaleństwem z nich strony, gdyby z tego zrezygnowali. Ale oni również są w uścisku. Konserwatyści, radykałowie mówią: "Dostaliście zgody na negocjacje z Amerykanami, ale Amerykanom nie należy ufać, nie możecie kapitulować, nie możecie przystać na klauzulę, które są niekorzystne dla Iranu. Tą ma być rzekomo kontrola ze strony Teheranu nad cieśniną Ormuz - mówił. 

    Frakcja umiarkowana, dodał, także jest pod ogromną presją. - Albo zdoła wynegocjować z Amerykanami trwały rozejm na warunkach bardzo wstępnie zarysowanych w memorandum, albo - o czym radykałowie mówią bardzo wyraźnie - jeśli skapitulują, to przyjdą po niech z brzytwą i poderżną im gardło - dopowiedział. 

    Jak ocenił na koniec Borkowski "ryzyko jest ogromne". - Cały ten układ jest jak domek kart. Wystarczy lada podmuch i wszystko się  zawali. Wtedy nie należy wykluczyć, że dojdzie do wznowienia walk, na co zresztą bardzo naciska Izrael - podsumował w TOK FM. 

    Źródło: TOK FM, PAP 

    Redakcja poleca