,
Obserwuj
Polityka

Orlen będzie sterowany z ministerstwa? Lewicka do wiceministra: "Niech pan nie udaje"

3 min. czytania
06.11.2025 09:49

Komentatorzy wskazują na powiązania nowego przewodniczącego rady nadzorczej Orlenu Przemysława Ciszaka z ministrem aktywów państwowych Wojciechem Balczunem. - To nie są rządy PiS-u, kiedy jednym podpisem załatwia się jakąś transakcję - podkreślił w TOK FM wiceminister Konrad Gołota.

Konrad Gołota
Konrad Gołota
fot. Anita Walczewska/East News
  • Z rady nadzorczej Orlenu odwołanom.in. przewodniczącego prof. Wojciecha Popiołka;
  • Przemysław Ciszak, bliski współpracownik ministra Balczuna, został mianowany nowym przewodniczącym rady nadzorczej Orlenu;
  • Nowa wiceministra aktywów państwowych, Eliza Zeidler, ma zająć się udziałem Polski w odbudowie Ukrainy.

Nagła czystka w radzie nadzorczej Orlenu odbiła się szerokim echem. Pod koniec października, na wniosek ministra aktywów państwowych Wojciecha Balczuna, zostali odwołani: przewodniczący rady nadzorczej prof. Wojciech Popiołek, wiceprzewodniczący Michał Gajdus i Kazimierz Mordaszewski. W reakcji na odwołanie prof. Popiołka z pracy w radzie nadzorczej zrezygnował również Mikołaj Pietrzak.

Nowym przewodniczącym rady nadzorczej Orlenu został Przemysław Ciszak, bliski współpracownik Balczuna. Ciszak był ekspertem w resorcie aktywów państwowych, gdy ministrem był Jacek Sasin.

Na te powiązania wskazała Karolina Lewicka w "Poranku TOK FM". - Czy minister Balczun chce za pośrednictwem pana Ciszaka, który jemu zawdzięcza awans, sterować radą nadzorczą? - spytała wprost redaktorka.

- Nie wydaje mi się, żeby taka teza była w jakikolwiek sposób uzasadniona - odparł Konrad Gołota, wiceminister Aktywów Państwowych. - W wielu spółkach skarbu państwa jest taka praktyka, że urzędnicy ministerialni zasiadają w radach nadzorczych, w tym na fotelach przewodniczących rad. To nie jest żadne sterowanie, bo rada w swoich decyzjach jest niezależna, natomiast jest to usprawnienie komunikacji między ministerstwem a radą nadzorczą - przekonywał wiceszef MAP.

Lewicka zacytowała fragment artykułu OKO.press o zmianach w Orlenie: "W kuluarach Orlenu słychać, że spółka może być wykorzystywana do mniej popularnych i szczytnych operacji, np. wspierania podmiotów, które przynoszą straty. A wtedy niezależni pracownicy, którym nie można nic nakazać, byliby przeszkodą". - Uznaję to za komentarz, a nie informację. Nie wiem, co to znaczy pracownik zależny albo niezależny - stwierdził Konrad Gołota.

- Niech pan nie udaje - poprosiła redaktorka TOK FM. - Jak się ma swojego znajomka, którego się awansowało, to można do niego zadzwonić i powiedzieć: Jurek, Zbyszek, Staszek, słuchaj, bo musimy zrobić coś takiego… - tłumaczyła dziennikarka.

- Wydaje się pani, że to są rządy PiS-u, kiedy jednym podpisem załatwia się jakąś transakcję, która nie ma żadnego uzasadnienia ekonomicznego? - spytał wiceminister. - Różnie bywa - skwitowała Lewicka, na co Konrad Gołota zapewnił, że to nie ten przypadek. - Tak nie jest i tak nie będzie - podkreślił wiceszef MAP.

Nowa wiceministra aktywów państwowych. Polska nie dopięła kontraktów w Ukrainie?

Rozmówca "Poranka TOK FM" odniósł się również do powołania Elizy Zeidler na stanowisko nowej wiceministry aktywów państwowych. Ma ona zająć się m.in. kwestią udziału Polski w odbudowie Ukrainy. - Ponoć tam już wszyscy wszystko sobie dopinają, tylko my jeszcze nie jesteśmy dopięci w różnych kontraktach - skomentowała Karolina Lewicka.

Według Konrada Gołoty polskie spółki już działają w Ukrainie, a szykowana w Polsce konferencja nt. odbudowy Ukrainy zintensyfikuje prace.
- To jest jeden z kluczowych elementów dla naszej obecności biznesowej w Ukrainie na dekady, więc przykładamy bardzo dużą wagę do tego wydarzenia - przyznał gość TOK FM.

Źródło: TOK FM