,
Obserwuj
Polityka

Co dalej z rektorem, który "nie wstrzymuje nogi"? "Prawica polska ślepa na jedno oko"

3 min. czytania
04.02.2026 18:57

Dziwi mnie, że polska prawica nadal to toleruje. Zdaje się, że jest to postawa niegodna konserwatysty. Ale też dobrze wiemy, że  prawica polska była tutaj ślepa na jedno oko, szczególnie w takich sytuacjach - tak o przedłużającym się postępowaniu wobec rektora Akademii Wymiaru Sprawiedliwości mówił w TOK FM Jakub Korus z "Newsweeka". 

fot. Tomasz Jastrzebowski/REPORTER
  • "Rektor z czasów PiS wciąż rządzi AWS. "Zarzuty są niebagatelne, ale rozliczeń brak" - pisze Jakub Korus w "Newsweeku"; 
  • Kim jest? I jak to możliwe, że tak długo udaje mu się utrzymać na stołku? 
  • Jaki plan ma teraz resort sprawiedliwości? 

"W lipcu miną dwa lata, od kiedy Ministerstwo Sprawiedliwości zapewniło, że rektor Akademii Wymiaru Sprawiedliwości dr Michał Sopiński, zostanie pociągnięty do odpowiedzialności. Na razie efektów brak" - pisze Jakub Korus w "Newsweeku". Wskazuje, że nie odbyło się nawet jego przesłuchanie przez rzecznika dyscyplinarnego ministra; zaplanowane było na grudzień zeszłego roku. Dziennikarz podkreśla przy tym, że "postępowanie dyscyplinarne pierwszej instancji, które zwyczajowo powinno trwać od trzech do dziewięciu miesięcy, znowu się przedłużyło".

O to, kim jest dr Sopiński i dlaczego tak długo udaje mu się utrzymać na stołku pytany był w TOK FM autor artykułu. 

- Prawnik romanista, jednocześnie absolwent filologii romańskiej, niewiele ponad trzydziestoletni. Bliski zaufany ministra Romanowskiego jeszcze od czasu Ministerstwa Sprawiedliwości (...). Jako bardzo usłużna i wygodna postać dosyć szybko awansował, to znaczy zrobiono go w dosyć podejrzanych okolicznościach rektorem tzw. Akademii Wymiaru Sprawiedliwości - opowiadał Jakub Korus. 

Przypomniał w tym kontekście, że AWS to uczelnia stworzona za czasów PiS przy Ministerstwie Sprawiedliwości, podległemu Suwerennej Polsce, bo to Suwerenna Polska miała w resorcie sprawiedliwości nadzór nad Służbą Więzienną. - Stworzona właśnie jako uczelnia służby więziennej w teorii, bo w praktyce była tak naprawdę maszynką do uwłaszczania się polityków Solidarnej Polski - dodał w rozmowie z Karoliną Lewicką. 

"Działania ministerstwa uderzają w uczelnię, a nie w samego rektora"

W zeszłym roku resort sprawiedliwości przygotował ustawę zgodnie, z którą uczelnia miała zostać przemianowana na Akademię Służby Więziennej i faktycznie zająć się kształceniem kadr dla tej służby. Miała zostać też wygaszona kadencja rektora, ale ustawę niemalże na ostatniej prostej swojej prezydentury zawetował Andrzej Duda. Korus dopytywany, czy bez zmian ustawy Sopińskiego nie można ruszyć, odpowiedział krótko: "Tu jest ten oczywisty spór w doktrynie, jak lubią mawiać prawnicy". 

- Według części osób istnieją narzędzia do usunięci rektora, ale co do zasady ministerstwo się wstrzymywało, bo liczyło, że rozwiąże tę kwestię ustawą o służbie więziennej - dopowiedział Jakub Korus. 

Inna rzecz, wskazał, że ministerstwo szuka teraz innych rozwiązań, choć są to "rozwiązania błędne". - Już zdecydowano, że nie będzie naboru na kolejny rok, już są wątpliwości dotyczące osób, które kończą jako oficerowie tę uczelnię. Osoby, z którymi rozmawiam też uważają to o tyle za błędne, o ile w tym momencie wszystkie działania ministerstwa uderzają w uczelnię, a nie w samego rektora - podkreślił dziennikarz "Newsweeka". 

"Prawica polska ślepa na jedno oko"

W ocenie gościa "Wywiadu Politycznego" główne zastrzeżenia wobec dr Sopińskiego dotyczą faktu, że rektor uczelni nie powinien się angażować polityczne. Tymczasem, jak podkreślił, od początku wspierał on Suwerenną Polskę. - Ale są też zarzuty etyczne wobec niego, bo on naprawdę nie wstrzymuje nogi, jak powiedzieliby dziennikarze sportowi. I tak np. na Twitterze bardzo mocno atakował prof. Engelking i prof. Grabowskiego, nawet nawiązywał do golenia głów. Donalda Tuska widział jako pensjonariusza zakładów karnych, a Janinę Ochojską nazywał wprost marionetką Putina - wyliczył Jakub Korus. 

Jak dodał, w tej sytuacji dziwi go, że polska prawica nadal to toleruje. - Zdaje się, że jest to postawa niegodna konserwatysty. Ale też dobrze wiemy, że prawica polska była tutaj ślepa na jedno oko, szczególnie w takich sytuacjach - podsumował w TOK FM. 

Źródło: TOK FM 

Redakcja poleca