,
Obserwuj
Polityka

Czarnek bezpieczny tylko do wakacji? Niepewna atmosfera w PiS [DZIEJE SIĘ]

tokfm.pl
3 min. czytania
11.04.2026 07:03

W najnowszym odcinku podcastu "Dzieje się" prowadzący zastanawiali się, czy wskazanie przez PiS Przemysława Czarnka jako kandydata na premiera przyniosło zamierzony efekt. Według Dominiki Wielowieyskiej Czarnek jest w trudnej sytuacji, bo to Pałac Prezydencki ma realne narzędzia do atakowania rządu. - To siłą rzeczy(...) stawia Czarnka w złej sytuacji, bo nie buduje go jako swego rodzaju lidera obozu prawicowego - mówiła dziennikarka TOK FM i "Gazety Wyborczej".

Karol Nawrocki i Przemysław Czarnek
Karol Nawrocki i Przemysław Czarnek
fot. PRZEMEK SWIDERSKI/REPORTER/East News

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Czy działania Przemysława Czarnka przyniosły jakiś efekt dla PiS?
  • Jak swoją sytuację ocenia sam Czarnek?

Przemysław Czarnek został wskazany przez PiS 7 marca tego roku na kongresie w Krakowie jako kandydat na premiera.

Beata Lubecka z Radia Zet mówił w podcaście politycznym "Dzieje się", że "nie widać jakiegoś spektakularnego efektu" działań Czarnka. Dodała jednak, że minął dopiero miesiąc "i to chyba za krótko". - Na pewno Przemysław Czarnek robi wszystko, aby o nim mówiono. Co chce zrobić, jak chce zrobić i oczywiście przede wszystkim krytykuje na wszelkie możliwe sposoby to, co robi koalicja rządząca, na tym przecież polega jego rola w tej chwili - powiedziała Lubecka.

Dziennikarka dodała, że Czarnek "na razie póki co jest takim regularnym zderzakiem i jak trzeba będzie, to po prostu ktoś inny będzie wskazany na premiera po ewentualnie wygranych wyborach w 2027 roku". Zaznaczyła jednak, że do wyborów parlamentarnych jest jeszcze ponad 1,5 roku i dodała, że "tyle rzeczy jeszcze może się wydarzyć". - Natomiast oczywiście, Przemysław Czarnek jest w ofensywie, w natarciu, poczuł się wielki, zresztą on lubi bardzo często bywać, mówić, opowiadać, walić jak w bęben w rząd, to jest jego żywioł - podkreśliła.

Dominika Wielowieyska, dziennikarka TOK FM i "Gazety Wyborczej" zwróciła jednak uwagę, że Czarnek jest w trudnej sytuacji ze względu na aktywność Pałacu Prezydenckiego.

- Główny ciężar starcia z koalicją rządzącą bierze na siebie Pałac Prezydencki i to nawet prawdę powiedziawszy nie sam Nawrocki, który nie odzywa się zasadniczo w ostatnimi czasie, tylko Zbigniew Bogucki - powiedziała.

Dodała, że "jak patrzymy na ostatnie wydarzenia, to jednak Bogucki jest wszędzie obecny, a nie Czarnek". - Dlatego, że w gruncie rzeczy, jakieś możliwości jeśli chodzi o starcie z rządem ma Pałac Prezydencki i to siłą rzeczy (...) stawia Czarnka w złej sytuacji, bo nie buduje go jako swego rodzaju lidera obozu prawicowego - powiedziała.

"To dobrze o nim świadczy"

Wojciech Szacki, szef działu politycznego "Polityki Insight" mówił z kolei, że rozmawiał o Czarnku z politykami PiS i jak wskazał, nad tymi rozmowami "coraz częściej unosi się aura tymczasowości". Zaznaczył, że Przemysław Czarnek zdaje sobie z tego sprawę.

- Podobno jak rozmawia z politykami PiS-u  to podkreśla, że on tutaj odwala kawał brudnej, trudnej roboty i że jest gotów później zostać np. wicepremierem. Więc sam Przemysław Czarnek nie jest przywiązany do myśli, że będzie premierem - powiedział. - To chyba dobrze świadczy o nim, o pewnym zdroworozsądkowym podejściu do tej roli - dodał.

Szacki ocenił, że Przemysław Czarnek "ma teraz zabezpieczyć PiS przed spadkiem poparcia i przed odpływem bazy wyborców do Konfederacji, a jeszcze bardziej do Konfederacji Korony Polskiej. - Na razie słyszę, że jest bezpieczny do wakacji, że tutaj nic się nie wydarzy przez najbliższe kilka miesięcy. A później jego powodzenie będzie już funkcją sondaży - dodał.

Źródło: TOK FM, fot.PRZEMEK SWIDERSKI/REPORTER/East News