Czarnek bezpieczny tylko do wakacji? Niepewna atmosfera w PiS [DZIEJE SIĘ]
W najnowszym odcinku podcastu "Dzieje się" prowadzący zastanawiali się, czy wskazanie przez PiS Przemysława Czarnka jako kandydata na premiera przyniosło zamierzony efekt. Według Dominiki Wielowieyskiej Czarnek jest w trudnej sytuacji, bo to Pałac Prezydencki ma realne narzędzia do atakowania rządu. - To siłą rzeczy(...) stawia Czarnka w złej sytuacji, bo nie buduje go jako swego rodzaju lidera obozu prawicowego - mówiła dziennikarka TOK FM i "Gazety Wyborczej".
Z tego artykułu dowiesz się:
- Czy działania Przemysława Czarnka przyniosły jakiś efekt dla PiS?
- Jak swoją sytuację ocenia sam Czarnek?
Przemysław Czarnek został wskazany przez PiS 7 marca tego roku na kongresie w Krakowie jako kandydat na premiera.
Beata Lubecka z Radia Zet mówił w podcaście politycznym "Dzieje się", że "nie widać jakiegoś spektakularnego efektu" działań Czarnka. Dodała jednak, że minął dopiero miesiąc "i to chyba za krótko". - Na pewno Przemysław Czarnek robi wszystko, aby o nim mówiono. Co chce zrobić, jak chce zrobić i oczywiście przede wszystkim krytykuje na wszelkie możliwe sposoby to, co robi koalicja rządząca, na tym przecież polega jego rola w tej chwili - powiedziała Lubecka.
Dziennikarka dodała, że Czarnek "na razie póki co jest takim regularnym zderzakiem i jak trzeba będzie, to po prostu ktoś inny będzie wskazany na premiera po ewentualnie wygranych wyborach w 2027 roku". Zaznaczyła jednak, że do wyborów parlamentarnych jest jeszcze ponad 1,5 roku i dodała, że "tyle rzeczy jeszcze może się wydarzyć". - Natomiast oczywiście, Przemysław Czarnek jest w ofensywie, w natarciu, poczuł się wielki, zresztą on lubi bardzo często bywać, mówić, opowiadać, walić jak w bęben w rząd, to jest jego żywioł - podkreśliła.
Dominika Wielowieyska, dziennikarka TOK FM i "Gazety Wyborczej" zwróciła jednak uwagę, że Czarnek jest w trudnej sytuacji ze względu na aktywność Pałacu Prezydenckiego.
- Główny ciężar starcia z koalicją rządzącą bierze na siebie Pałac Prezydencki i to nawet prawdę powiedziawszy nie sam Nawrocki, który nie odzywa się zasadniczo w ostatnimi czasie, tylko Zbigniew Bogucki - powiedziała.
Dodała, że "jak patrzymy na ostatnie wydarzenia, to jednak Bogucki jest wszędzie obecny, a nie Czarnek". - Dlatego, że w gruncie rzeczy, jakieś możliwości jeśli chodzi o starcie z rządem ma Pałac Prezydencki i to siłą rzeczy (...) stawia Czarnka w złej sytuacji, bo nie buduje go jako swego rodzaju lidera obozu prawicowego - powiedziała.
"To dobrze o nim świadczy"
Wojciech Szacki, szef działu politycznego "Polityki Insight" mówił z kolei, że rozmawiał o Czarnku z politykami PiS i jak wskazał, nad tymi rozmowami "coraz częściej unosi się aura tymczasowości". Zaznaczył, że Przemysław Czarnek zdaje sobie z tego sprawę.
- Podobno jak rozmawia z politykami PiS-u to podkreśla, że on tutaj odwala kawał brudnej, trudnej roboty i że jest gotów później zostać np. wicepremierem. Więc sam Przemysław Czarnek nie jest przywiązany do myśli, że będzie premierem - powiedział. - To chyba dobrze świadczy o nim, o pewnym zdroworozsądkowym podejściu do tej roli - dodał.
Szacki ocenił, że Przemysław Czarnek "ma teraz zabezpieczyć PiS przed spadkiem poparcia i przed odpływem bazy wyborców do Konfederacji, a jeszcze bardziej do Konfederacji Korony Polskiej. - Na razie słyszę, że jest bezpieczny do wakacji, że tutaj nic się nie wydarzy przez najbliższe kilka miesięcy. A później jego powodzenie będzie już funkcją sondaży - dodał.
Źródło: TOK FM, fot.PRZEMEK SWIDERSKI/REPORTER/East News