Kierwiński o czystkach w SOP. "Nie ma zgody na żadne próby łamania prawa"
- W Służbie Ochrony Państwa nie działo się najlepiej. Z tego wynikają decyzje kadrowe, które właśnie zapadają - powiedział w "Poranku TOK FM" szef MSWiA Marcin Kierwiński. Komendant SOP-u został zawieszony, odwołano czterech dyrektorów i jednego zastępcę.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Jakie kroki podjął Marcin Kierwiński w sprawie SOP?
- Dlaczego komendant SOP został tylko zawieszony?
- Dlaczego przeprowadzono audyt w SOP?
W czwartkowym "Poranku TOK FM" minister spraw wewnętrznych i administracji Marcin Kierwiński przyznał, że Służba Ochrony Państwa nie jest w dobrej kondycji. Jak podkreślił gość Karoliny Lewickiej, już podjął decyzje personalne w tym zakresie, co ma świadczyć o silnej determinacji, by zmienić "niewłaściwe procesy" w służbach.
- Zawiesiłem komendanta SOP-u. Nie mogłem go odwołać, ponieważ do tego jest wymagana zgoda pana prezydenta, a zgody nie było - wytłumaczył Kierwiński. Wobec gen. Radosława Jaworskiego wszczęto również postępowanie dyscyplinarne. - Nowa osoba pełniąca obowiązki komendanta wie, że musi przywrócić porządek w tej służbie - ocenił szef MSWiA.
W opinii Marcina Kierwińskiego ostatnie wydarzenia wskazują, że w SOP-ie "nie działo się najlepiej". Chodzi m.in. o atak na rodzinę przez jednego z funkcjonariuszy SOP-u, w którego efekcie zginęła czteroletnia córka, a także doniesienia o groźbach wobec dziennikarza Republiki. Pułkownik Służby Ochrony Państwa na upublicznionych nagraniach zapowiadał, że zemści się na Piotrze Nisztorze, który wcześniej krytycznie pisał na temat tego funkcjonariusza. Groźby nagrała była partnerka pułkownika.
- W związku z informacjami dotyczącymi konfliktu z byłą partnerką ten funkcjonariusz został odsunięty od ochrony najważniejszych osób państwie i urlopowany - wyjaśnił Marcin Kierwiński w TOK FM. I dodał, że ponieważ w ostatnich tygodniach pojawiły się jeszcze kolejne informacje mogące wskazywać na brak właściwej etyki zawodowej ze strony tego funkcjonariusza, zdecydowano o wszczęciu postępowania dyscyplinarnego. - Nie ma i nie będzie zgody na żadne próby łamania prawa - zapewnił gość Karoliny Lewickiej.
Jednocześnie szef MSWiA podkreślił, że funkcjonariusze SOP-u to jest "profesjonalna służba".
Kierwiński skomentował również list poparcia wobec zawieszonego gen. Radosława Jaworskiego. Minister wskazał, że obrona zawieszonego jest "kompletnym niezrozumieniem zasad rządzących służbą". - To tylko pokazuje, jak bardzo za czasów PiS-u służby zostały upolitycznione. Moją rolą jest wypalanie tych patologii rozgrzanym żelazem - stwierdził.
Jak poinformowała rzeczniczka MSWiA, przeprowadzony w SOP-ie audyt "zwłaszcza w sprawach kadrowych jest miażdżący". W Służbie Ochrony Państwa odwołano czterech dyrektorów i jednego zastępcę.
Źródło: TOK FM/ Fot. Anita Walczewska/East News