Dziesięć lat Rodziny 500 plus. Co się udało, a co nie wyszło? Ekspert o "niedocenianym pozytywie"
Dziś mija 10. rocznica wprowadzenia programu Rodzina 500 plus. Od momentu uruchomienia programu w 2016 r. kosztował on nas około 250 mld zł. - Jesteśmy w bardzo złej sytuacji demograficznej i 500 plus tutaj radykalnie nie pomogło - ocenił w TOK FM prof. Michał Brzeziński.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Jak program 500 plus wpłynął na ubóstwo dochodowe w Polsce?
- Co program 500 plus oznacza dla aktywności zawodowej kobiet?
- Które cele 500 plus nie zostały osiągnięte?
To już dziesięć lat od wprowadzenia 500 - a dziś 800 - plus. - Jesteśmy w lepszym miejscu. Większość badań pokazuje pozytywne efekty programu w bardzo wielu sferach życia gospodarstw domowych - komentował w audycji "EKG - Ekonomia, Kapitał, Gospodarka" prof. Michał Brzeziński z Katedry Ekonomii Politycznej Wydziału Nauk Ekonomicznych na Uniwersytecie Warszawskim.
- Dzięki temu programowi zakres redystrybucji wyrównywania dochodów w polskim społeczeństwie podniósł się do przeciętnego poziomu - wskazał gość Rafała Hirscha, przypominając, że przed wprowadzeniem "500 plus" Polska pod tym względem była niżej niż kraje Europy Wschodniej.
Prof. Brzeziński wyliczył kolejne pozytywne skutki programu: - Wszystkie badania pokazują, że ubóstwo dochodowe w Polsce spadło dramatycznie, zwłaszcza wśród rodzin z dziećmi i wśród dzieci. Znacznie poprawiły się wyposażenia gospodarstw domowych. Zwiększyły się wydatki na edukację zdrowie i rekreację. Oszczędności zwiększyły się o 20 proc. - mówił ekspert.
500 plus. Co się nie sprawdziło?
Jak podkreślił rozmówca Rafała Hirscha, nie sprawdziły się z kolei obawy wiązane z wprowadzeniem świadczenia. - Były zarzuty, że nas nie stać, a deficyt budżetowy rozrośnie się do poziomów kryzysu fiskalnego - przypomniał prof. Brzeziński, mówiąc, że tak się nie stało. Odniósł się również do obawy, że spadnie aktywność zawodowa kobiet w Polsce. - Wiele badań pokazuje, że ta aktywność zawodowa rosła wolniej, niż rosłaby, gdyby programu nie było - przyznał ekspert. - Jednak dotyczy to w większości osób, które mają niższy poziom wykształcenia i mieszkają w mniejszych ośrodkach. Ich pozycja negocjacyjna wobec pracodawców się poprawiła - wyjaśnił gość TOK FM. Mimo wszystko cała aktywność zawodowa kobiet w Polsce jest w tej chwili na wysokim - rekordowym wręcz - poziomie, porównywalnym do tego, jak np. we Francji.
Prof. Michał Brzeziński przypomniał cele deklarowane przez Jarosława Kaczyńskiego. Była to redukcja ubóstwa, zwłaszcza nędzy absolutnej, wśród dzieci, poprawa demografii oraz inwestycja w kapitał ludzki. - Jesteśmy w bardzo złej sytuacji demograficznej i 500 plus tutaj radykalnie nie pomogło - ocenił gość TOK FM.
Czy stać nas jeszcze na 500 plus?
Prowadzący "EKG" Rafał Hirsch zastanawiał się, czy program obecnie nie jest zbyt kosztowny. W tej chwili 800 plus kosztuje ponad 60 mld zł rocznie. - To zależy, na co społeczeństwo chce wydawać - odparł prof. Brzeziński. Jak dodał, w Polsce mamy "skandynawskie wydatki, ale anglosaskie podatki". - Może struktura wydatków na rodziny z dziećmi nie jest zbyt odpowiednia, za dużo dajemy gotówki, a za mało usług publicznych. Mamy też programy, które np. wspierają budowanie żłobków i aktywizację matek z małymi dziećmi, więc jest ruch w dobrą stronę - mówił ekspert, podkreślając, że "500 plus nie jest jakimś dużym ciężarem".
- Można się spodziewać, że w dłuższym okresie wydatki na dzieci przyniosą pozytywne skutki w kontekście ich edukacji, poziomu kapitału ludzkiego, zdrowia. To nam poprawi wzrost gospodarczy w długim okresie - zaznaczył prof. Brzeziński, mówiąc, że to "niedoceniany pozytyw" 500 plus.
Mniej biedy, ale i mniej dzieci. Prawdziwy bilans flagowego programu PiS
O tym, jakie gospodarcze i społeczne efekty miał ten transfer finansowy, mówiła prof. Iga Magda w audycji "Zapytam inaczej". Gościni Anny Piekutowskiej przyznała, że program 500 plus wprowadził jeszcze większy chaos w polityce rodzinnej.
- Wydawało się, że to nie jest fair dla innych grup społecznych, które oczekują na wsparcie państwa - przypomniała prof. Iga Magda z Instytutu Badań Strukturalnych ze Szkoły Głównej Handlowej w Warszawie. Wskazała też, że klapa demograficznego celu 500 plus wpisuje się w światowe trendy.
- To, co się dzieje z dzietnością w ogóle na świecie, jest trochę szokujące. Poziom dzietności maleje bardzo szybko. Oczekiwania, że ten program podniesie dzietność, były oparte na racjonalnych przesłankach. To się nie sprawdziło, ale to nie jest tylko i wyłącznie polskie doświadczenie - zaznaczyła prof. Magda.
Źródło: TOK FM