To on jest królem portali społecznościowych. "Nagle objawił nam się ktoś, kogo nie znaliśmy wcześniej"
Rolki Czarzastego są bardzo dobrze technicznie wykonane, chce się je oglądać, a ten przekaz jest konkretny do konkretnych grup. Mówi do swoich, ale nie banały, tylko konkretnie, co chce zrobić i o co walczy. To się ludziom podoba, w to klikają. I zaciera się granica, lajki lecą z obozu Platformy Obywatelskiej - mówił Michał Fedorowicz.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Jaką przemianę w portalach społecznościowych przeszedł Włodzimierz Czarzasty?
- Dlaczego jego materiały tak dobrze trafiają do jego elektoratu, a także do wyborców KO?
Włodzimierz Czarzasty zaktywizował się w portalach społecznościowych, publikując krótkie rolki. W ostatnim czasie głośno było o nim również przy okazji dwóch "wojen" - z prezydentem i amerykańskim ambasadorem.
- Gdyby ktoś rok temu powiedział, że marszałek Czarzasty będzie wykręcał takie wyniki w mediach społecznościowych, nie uwierzyłbym - przyznał w "Wywiadzie Politycznym" w TOK FM Michał Fedorowicz, przewodniczący Europejskiego Kolektywu Analitycznego Res Futura. - Zawsze widzieliśmy, kto ma najmniejsze przyrosty, kto ma najmniejsze zasięgi, zawsze można było w ciemno obstawić - będzie to Włodzimierz Czarzasty. Generalnie rzecz biorąc: ta czaszka się nie uśmiechnie - dodał.
Wszystko zmieniło się, kiedy Czarzasty przejął laskę marszałkowską. - Nagle wraz ze stanowiskiem objawił nam się ktoś, kogo nie znaliśmy wcześniej. Talent mediów społecznościowych, osoba, która potrafi nagrywać bardzo emocjonalne rolki, czyli krótkie filmiki, które bardzo dobrze się sprzedają w mediach społecznościowych. Osoba, która potrafi w ogóle na tej całej scenie lewicowej formułować przekazy z perspektywy mediów społecznościowych, które są skrojone pod algorytm - stanowcze, zrozumiałe, proste, niewahające się - wymieniał gość Karoliny Lewickiej.
- Był taki moment, że marszałek Czarzasty kontra reszta świata - walka z prezydentem i ambasadorem USA - mówił Fedorowicz. - Wyobraźmy sobie, że wszystkie armie w mediach społecznościowych: i Konfederacji, i Korony, i Prawa i Sprawiedliwości, i fanów prezydenta, i fanów ruchu MAGA - wszyscy ruszyli na marszałka Czarzastego. I tak naprawdę stał się on postacią z perspektywy lewicy i całej koalicji dość ważną komunikacyjnie. Obsługującą cały elektorat lewicowy. Jest to coraz większe zagrożenie, stanowiące kontrapunkt dla Razem - zaznaczył.
"Recytowanki" vs konkrety
Zdaniem eksperta marszałek Sejmu lub jego otoczenie zrozumieli, jak ważne są portale społecznościowe. - Czarzasty w mediach społecznościowych nie zajmuje się rzeczami miałkimi, to jest skrojone pod oczekiwania - stwierdził Fedorowicz. A te oczekiwania wśród użytkowników po stronie liberalno-progresywnej są jasne: "trzeba być ostrym, nie wolno odstępować, mało tego, też trzeba atakować".
- Ta komunikacja musi być krótka i nie ma miejsca na sałatki słowne. Politycy szczególnie obozu rządowego produkują treści, których nikt na końcu nie rozumie. Nie wiadomo o czym, po co i dla kogo są te rolki. My to nazywamy "recytowanki" - mówił gość TOK FM. Ale w przypadku marszałka jest inaczej. - Ważne jest pierwsze pięć sekund, od razu odczytywane są emocje. Czy to będzie uśmiech jak u prezydenta, czy pewien rodzaj zaskoczenia, czy gniewu. (Rolki Czarzastego) są bardzo dobrze technicznie wykonane, chce się je oglądać, a ten przekaz jest konkretny do konkretnych grup. Mówi do swoich, ale nie banały, tylko konkretnie, co chce zrobić i o co walczy. To się ludziom podoba, w to klikają. I zaciera się granica, lajki lecą z obozu Platformy Obywatelskiej - zwrócił uwagę ekspert.
- To są przekazy pod tych, którzy chcą twardego rozliczenia z PiS, walki. Elektorat bardziej lewicowy, który nie będzie głosował na Platformę - dodał.
Lewicka pytała, czy ważny jest "spokój, którym emanuje Czarzasty". - To jest spokój, ale z drugiej strony jest pewien rodzaj gniewu. Co dzisiaj poza sprawami gospodarczymi najbardziej angażuje użytkowników w mediach społecznościowych po stronie koalicji rządzącej? Brak rozliczeń. To jest w dalszym ciągu poza gospodarką, która cały czas wszędzie nam się pali, ten temat numer jeden. Dlaczego w takim razie tak opowiadacie, że się dzieje, tu kolejne afery, a nikt nie siedzi - mówił Fedorowicz.
Źródło: TOK FM