,
Obserwuj
Polityka

"Czarzasty ani słowa nie powiedział". Lewicka ujawnia kulisy Rady Bezpieczeństwa Narodowego

oprac. Marta Zdanowska
3 min. czytania
14.02.2026 07:02

- Nowa Lewica zakładała, że może będzie większy spektakl polityczny i prezydent na początku będzie chciał wyprosić Czarzastego. I wtedy scenariusz był taki, że Czarzasty nie wychodzi i tym samym zmusza Nawrockiego do przerwania Rady Bezpieczeństwa Narodowego i np. wyprowadzenia, wyniesienia marszałka - relacjonowała w podcaście "Dzieje się" dziennikarka TOK FM Karolina Lewicka.

Włodzimierz Czarzasty
Włodzimierz Czarzasty
fot. Wojciech Olkusnik/East News

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Co działo się na Radzie Bezpieczeństwa Narodowego?
  • Jaki plan na Włodzimierza Czarzastego ma Nowa Lewica?
  • Jakie są ryzyka związane z tą strategią?

Jednym z tematów środowego posiedzenia zwołanej przez prezydenta Karola Nawrockiego Rady Bezpieczeństwa Narodowego było wyjaśnienie kwestii poświadczeń bezpieczeństwa marszałka Sejmu Włodzimierza Czarzastego i jego "wschodnich powiązań towarzysko-biznesowych".

Oglądaj

Karolina Lewicka pytała polityków Lewicy, o to co się działo podczas tej części rozmów. - Usłyszałam, że Czarzasty ani słowa nie powiedział - relacjonowała w podcaście "Dzieje się" dziennikarka TOK FM.

Jak się dowiedziała, "założenie było takie, że Czarzasty przemówiłby gdyby w części otwartej, czyli transmitowanej przez media, Karol Nawrocki dopuścił do głosu kogokolwiek innego poza sobą". - Liczono, że być może odda też głos premierowi i marszałkowi Sejmu. Jak wiemy, tak się nie stało. Obaj niedopuszczeni zresztą złośliwie to potem skomentowali, że może Nawrocki obawiał się, że nie wypadnie zbyt dobrze, kiedy będą trzy głosy - mówiła.

Czarzasty wyniesiony? Taki scenariusz RBN brała pod uwagę Lewica

Dziennikarka przekazała, że Nowa Lewica zakładała, że "może będzie jeszcze większy spektakl polityczny i Nawrocki na początku będzie chciał wyprosić Czarzastego". - I wtedy scenariusz Lewicy był taki, że Czarzasty nie wychodzi tylko zostaje i tym samym zmusza Karola Nawrockiego do przerwania Rady Bezpieczeństwa Narodowego i np. wyprowadzenia, wyniesienia marszałka. Może liczono właśnie na taką eskalację tego konfliktu - powiedziała Lewicka.

Redakcja poleca

W tym punkcie głos miała zabrać jednak szefowa klubu Nowej Lewicy Anna Maria Żukowska, która pytała o przeszłość Nawrockiego. - Ale usłyszałam od moich rozmówców, że to była już piąta-szósta godzina tego posiedzenia i naprawdę nie było żadnych emocji - wskazała dziennikarka. Tym bardziej, że jak mówili jej politycy, były tylko kanapki, nie było niczego na ciepło. - Usłyszałam, że to nie przyjęcie tylko posiedzenie Rady, więc nie liczono zbytnio na wyżerkę, ale ponoć skromnie było, jeśli chodzi o posiłek - wskazała Lewicka.

Sprawdź, czy wiesz, co ważnego wydarzyło się w ostatnich dniach. Tylko najbardziej zorientowani udzielą więcej niż 8 dobrych odpowiedzi...

Quiz: Jesteś na bieżąco? Quiz o najważniejszych wydarzeniach ostatniego tygodnia

1/10 W którym rosyjskim mieście Kanał Zero zrealizował 1. odcinek swojego kontrowersyjnego reportażu?

Polityczny plan Lewicy na Czarzastego

Jak pokazują sondaże, póki co Włodzimierz Czarzasty korzysta na konflikcie z prezydentem. - Politycy Lewicy na razie nie wiedzą, czy to zbijanie kapitału politycznego przez Czarzastego przynosi korzyści ugrupowaniu. Ale plan jest taki, by kształtować Czarzastego na poważnego gościa, który ma wpływ na to, co dzieje się w polskiej polityce, jest poważnym współpracownikiem Donalda Tuska. Tak jak poważnym współpracownikiem jest Radosław Sikorski - relacjonowała dziennikarka.

Plan ma być rozpisany do połowy roku. - Są dwie istotne rzeczy przed marszałkiem - to jest wybór sędziów do KRS-u i, gdyby Czarzasty chciał utrzymać dobrą passę, to powinno mu się to udać. Nie wiemy czy się uda, bo tych kandydatów mają wskazywać sędziowie, potem Sejm ma to po prostu kwitować w swoim głosowaniu. Druga rzecz to obsadzenie wakatów w Trybunale Konstytucyjnym. Tu też liczą się z tym, że Nawrocki nie przyjmie ślubowania - mówiła Lewicka.

Dziennikarka TOK FM dowiedziała się też, że Czarzasty bardzo stara się, jako marszałek Sejmu, dbać o posłów. - Ponoć jest frontem do klienta, nawet posłowie szóstego szeregu, ósmej kategorii mają wstęp. A współpracownicy marszałka mają takie przykazanie, żeby dbać o posłów, reagować na ich bolączki i problemy - przekazała.

Jak podkreśliła, "taki zbudowany Czarzasty ma być potem twarzą nowej lewicy w wyborach 2027 roku".

Redakcja poleca

"Tusk nie lubi konkurencji". Zetnie głowę Czarzastemu?

Ryzyka związane z tą strategią mają być jednak dwa. Po pierwsze, na ile będzie to tolerował Donald Tusk. - Donald Tusk nie lubi konkurencji, gdy ta głowa się pojawia wyżej, to wtedy jest ścinana. Ponoć są już takie złośliwości ze strony Tuska, jak sobie poczynia Czarzasty, jak sobie radzi. A z drugiej strony chyba ktoś taki obok jest mu potrzebny, kto to też będzie walczył na którymś skrzydle, w tym przypadku lewicowym - zastanawiała się Lewicka.

A po drugie, na ile starczy energii samemu Czarzastemu. - Bo roboty ma dużo jako marszałek Sejm, a musi też dbać o partię, został przecież jej szefem, ma swój okręg wyborczy. A doba ma tylko 24 godziny - podsumowała Lewicka.

Źródło: Podcast TOK FM "Dzieje się"