,
Obserwuj
Polityka

Konfederacja będzie mieć kłopoty? Płaczek w TOK FM: "Uczymy się na własnych błędach"

2 min. czytania
02.02.2026 09:17

- Jesteśmy stosunkowo młodą partią i najprawdopodobniej przyjdzie nam żyć w trudnej rzeczywistości - przyznał w TOK FM Grzegorz Płaczek, poseł i przewodniczący Klubu Parlamentarnego Konfederacji. Odniósł się w ten sposób do odrzucenia sprawozdania finansowego partii przez PKW.

Krzysztof Bosak z Konfederacji, Grzegorz Braun z Konfederacji Korony Polskiej
Krzysztof Bosak z Konfederacji, Grzegorz Braun z Konfederacji Korony Polskiej
fot. Michal Zebrowski/East News
  • Grzegorz Płaczek odciął się w TOK FM od słów Grzegorza Brauna o "kominternowskim froncie żydokomuny";
  • Według posła osoby, które budują środowisko Brauna, nie są problemem Konfederacji;
  • Reprezentant Konfederacji zwrócił się do prezydenta Nawrockiego z prośbą o przyjrzeniu się listy obowiązkowych szczepień.

- Jak się pan czuje we froncie kominternowskim? - spytała w "Poranku TOK FM" Dominika Wielowieyska Grzegorza Płaczka, posła i przewodniczącego Klubu Parlamentarnego Konfederacji. Odniosła się do słów Grzegorza Brauna. Lider Konfederacji Korony Polskiej podczas sobotniego wydarzenia KINGS w Łochowie stwierdził, że "kominternowski front żydokomuny walczy z polskimi patriotami", mając na myśli wszystkie ugrupowania, które nie są związane z jego formacją.

- Nie wiem, co europoseł i jego środowisko miało na myśli - Płaczek odciął się od Brauna, podkreślając, że nie słuchał wystąpień na Kongresie Inicjatyw Narodowych, Gospodarczych i Samorządowych.

Poseł Konfederacji przyznał też, że nie budzą jego sympatii ludzie, którzy "brzydko mówią o Piśmie Świętym", niezależnie od partii, z jakiej pochodzą. A właśnie tacy "bezbożnicy" - według tygodnika "Sieci" są wśród zwolenników Grzegorza Brauna. - To jest już problem środowiska nie mojej partii - podkreślił Płaczek. - Mam serdeczną prośbę, gdybyśmy mogli skupić się jednak na tematach, które nie są związane z Koroną, bo nie reprezentuję tej partii - apelował gość TOK FM.

Przewodniczący Klubu Parlamentarnego Konfederacji nie zgodził się również z zarzutem, że partia, która aspiruje do tego, by zarządzać krajem, nie potrafi zarządzać własnymi finansami. Chodzi o sprawozdanie finansowe Konfederacji za 2024 rok, które zostało odrzucone przez Państwową Komisję Wyborczą. Jeżeli Sąd Najwyższy podtrzyma zdanie PKW, partia może stracić 12 mln zł.

- Uczymy się na własnych błędach. Jesteśmy stosunkowo młodą partią i najprawdopodobniej przyjdzie nam żyć w trudnej rzeczywistości, ale mam nadzieję, że to przekuje się na to, że będziemy pracować dwa razy więcej, jeśli w ogóle da się pracować dwa razy więcej - tłumaczył Płaczek w "Poranku TOK FM". 

Konfederacja chce mniej obowiązkowych szczepień

Jednym z tematów, jakie zostały poruszone podczas czwartkowego spotkania członków Konfederacji z prezydentem Karolem Nawrockim, było ograniczenie ilości obowiązkowych szczepień. Wśród reprezentantów partii był przewodniczący Klubu Parlamentarnego partii Grzegorz Płaczek, który był dopytywany o to, jakie szczepienia - według Konfederacji - powinny być wyłączone z kalendarzu szczepień.

- Ja nie jestem od wyrzucania szczepień, ja jestem tylko i wyłącznie posłem, który zwrócił uwagę na to w ślad za informacjami, które docierają do biura poselskiego, zwróciłem się z prośbą do prezydenta, aby przyjrzał się, czy rzeczywiście obecna lista szczepień jest zgodna ze standardami, które funkcjonują na całym świecie - argumentował Płaczek.

Gość Dominiki Wielowieyskiej zaznaczył, że prezydenccy doradcy przyglądają się sprawie.

Źródło: TOK FM/ Fot. Michal Zebrowski/East News