Nawrocki "zaczarował amerykańskich konserwatystów". "Muszę pochwalić prezydenta"
- Wizyta prezydenta Karola Nawrockiego na CPAC nie miała żadnego politycznego znaczenia, ale do jego przemówienia nie można się przyczepić - ocenił Michał Danielewski w TOK FM. Paweł Musiałek zaznaczył, że przedstawiciele władzy powinni jeździć do Stanów Zjednoczonych na takie konferencje.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Jakie znaczenie według komentatorów miała wizyta Karola Nawrockiego na konferencji CPAC?
- Co Michał Danielewski ocenił w przemówieniu Nawrockiego za śmieszne?
- Co Karol Nawrocki powiedział o Rosji podczas konferencji w Teksasie?
- Jakie jest zdanie Pawła Musiałka na temat obecności prezydenta na CPAC?
Karol Nawrocki wystąpił na konferencji konserwatystów CPAC w Teksasie. Prezydent Polski przestrzegał przed Rosją i chwalił Donalda Trumpa, który wyjątkowo nie przyjechał na spotkanie.
- Ta wizyta nie miała wielkiego znaczenia - stwierdził w "Poranku TOK FM" Michał Danielewski, zastępca redaktor naczelnej Polityka.pl. Według niego CPAC (Conservative Political Action Conference) ma swoje problemy. Na tegorocznej edycji nie pojawił się prezydent USA, a uczestników konferencji było wyraźnie mniej. Zdaniem Danielewskiego dzięki wystąpieniu na CPAC Nawrocki pokazał się jako centralna postać w polskiej polityce, a media bliskie PiS mogły okrzyknąć go główną gwiazdą konferencji, na której "zaczarował amerykańskich konserwatystów".
Karol Nawrocki w swoim przemówieniu zaznaczył, że Rosja nie jest wzorem konserwatyzmu, a wrogiem. - Nie ma się tu do czego doczepić - ocenił zastępca redaktor Polityka.pl. - Szkoda, że nie powiedział tego, kiedy był z wizytą na Węgrzech u premiera Viktora Orbana - dodał Danielewski.
W opinii redaktora przemówienie Nawrockiego było też "trochę śmieszne". - Było w stylu Kaprala z komiksu "Kajko i Kokosz", który ciągle krzyczał: "niech żyje hegemon!" - skomentował Danielewski "rytualne komplementy na temat prezydenta Trumpa". I stwierdził, że wizyta Nawrockiego w USA nie przyniesie żadnego przełomu, a jedynie wizerunkowy plus dla prezydenta Polski.
Prezydent na CPAC. "Przemycił to, co najważniejsze"
Z kolei Paweł Musiałek, prezes Klubu Jagiellońskiego, pochwalił wystąpienie Karola Nawrockiego na CPAC. - Muszę pochwalić prezydenta. Uważam, że dobrze, iż jeździ na konferencje - mówił gość Dominiki Wielowieyskiej. - Fakt, może w tym roku edycja była mniej spektakularna, ale i tak jest największą konferencją konserwatystów od lat - skomentował Musiałek, odnosząc się do mniejszej frekwencji na CPAC. Jednak mimo tego oraz obecności "egzotycznych ludzi, których wypowiedzi podnoszą ciśnienie", to - jak stwierdził prezes Klubu Jagiellońskiego - prezydent musi przekonywać amerykańskich konserwatystów do polskich racji.
- Wystąpienie Nawrockiego było dobre, obsługiwał ego Trumpa i trumpistów, bo niestety, jak mówił klasyk, taki mamy klimat - tłumaczył Musiałek. Zdaniem gościa TOK FM prezydent przemycił to, co najważniejsze. - Na całym świecie rośnie percepcja Rosji jako kraju konserwatywnego, który stanowi alternatywę wobec zgniłego Zachodu. To, że Nawrocki to kwestionował z pozycji kogoś, kto jest w środku, czyli jest konserwatystą, zadziałało bardzo dobrze - podkreślił ekspert. I przypomniał, że na zeszłorocznej konferencji CPAC był Radosław Sikorski, który również wykorzystał moment, by mówić językiem, który trafia do amerykańskich konserwatystów.
- Oby jak najczęściej przedstawiciele władzy z jednej i drugiej strony tam jeździli, bo niestety tak dzisiaj wygląda Ameryka - skwitował Paweł Musiałek.
Źródło: TOK FM